Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji poinformowało, że Ukraina użyła zachodnich rakiet, prawdopodobnie amerykańskich HIMARS-ów, do zniszczenia mostu na rzece Sejm w obwodzie kurskim, zabijając ochotników próbujących ewakuować ludność cywilną - podała w sobotę rano agencja Reutera.


"Po raz pierwszy w obwód kurski uderzyły zachodnie wyrzutnie rakiet, prawdopodobnie amerykańskie HIMARS-y" - napisała w piątek późnym wieczorem w aplikacji Telegram Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych.
"W wyniku ataku most na rzece Sejm w dystrykcie głuszkowskim został doszczętnie zniszczony, a ochotnicy pomagający ewakuowanej ludności cywilnej zginęli" - poinformowała przedstawicielka rosyjskie MSZ.
Agencja Reutera zaznaczyła, że nie była dotąd w stanie zweryfikować podanych przez nią informacji.
Siły Zbrojne Ukrainy rozpoczęły operację ofensywną w obwodzie kurskim na terytorium Rosji 6 sierpnia. Terytoria obecnej Rosji nie były okupowane przez obce armie od czasów drugiej wojny światowej.
Zełenski: Ukraińska armia umacnia swoje pozycje na zajętych terenach obwodu kurskiego
"Naczelny dowódca ukraińskiej armii gen. Ołeksandr Syrski poinformował o wzmocnieniu pozycji naszych sił w obwodzie kurskim i poszerzeniu zajętego terytorium" - napisał Zełenski po spotkaniu z generałem.
"Dziękujemy wszystkim żołnierzom i dowódcom, którzy biorą rosyjskich jeńców wojskowych i w ten sposób przybliżają uwolnienie naszych żołnierzy i cywilów przetrzymywanych przez Rosję" - dodał ukraiński prezydent. W czwartek ukraińskie media informowały o wzięciu do niewoli 102 rosyjskich żołnierzy w obwodzie kurskim.
Zełenski poruszył też z dowódcą ukraińskiej armii temat walk na terenie samej Ukrainy. "W okolicach Torecka i Pokrowska najeźdźcy przeprowadzili w ciągu ostatniego dnia dziesiątki ataków na nasze pozycje. Żołnierze robią jednak wszystko, aby ataki odpierać, dzięki czemu sytuacja jest pod kontrolą" - zaznaczył prezydent.
Ukraińska ofensywa w Rosji udaremnia wysiłki na rzecz częściowego zawieszenia broni
Ukraina i Rosja miały w tym miesiącu wysłać delegacje do Kataru, aby negocjować porozumienie, mające zakończyć ataki na infrastrukturę energetyczną w obu państwach - pisze amerykański dziennik. Osobne rozmowy Kataru z obiema stronami, które miały umożliwić negocjacje, zostały zakłócone przez niespodziewaną inwazję Ukrainy na obwód kurski na zachodzie Rosji - dodano.
"WP" przypomina, że Rosja regularnie obiera za cel ukraińską sieć energetyczną, a Ukraina atakowała dronami rosyjskie zakłady naftowe.
Dyplomata biorący udział w rozmowach powiedział dziennikowi, że strona rosyjska przełożyła spotkanie z przedstawicielami Kataru po wkroczeniu wojsk Ukrainy na terytorium Rosji. Dodał, że delegacja z Moskwy nazwała to "eskalacją" i zaznaczył, że Ukraina nie poinformowała Kataru o planowaniu "swojej transgranicznej ofensywy".
Źródło dziennika zaznaczyło, że Kreml nie wycofał się z rozmów, ale chwilowo je zawiesił.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełesnki podkreślał wcześniej, że Kijów rozważy pełne zawieszenie broni tylko wtedy, gdy Rosja wycofa wszystkie wojska z terytorium Ukrainy, w tym z Półwyspu Krymskiego. Władimir Putin żądał z kolei, aby Ukraina oddała Rosji ukraińskie regiony, które znajdują się obecnie pod tymczasową okupacją wojsk rosyjskich.
ISW: Kreml tworzy "radę koordynacyjną" mającą odpowiedzieć na inwazję Ukrainy. Dotąd jest nieefektywna
Kreml i rosyjskie dowództwo wojskowe tworzą skomplikowaną i jak dotąd nieefektywną strukturę dowodzenia i kontroli rosyjskiej reakcji na ukraińską operację w obwodzie kurskim - napisał w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
Rosyjski minister obrony Andriej Biełousow ogłosił niedawno utworzenie "rady koordynacyjnej" w ramach rosyjskiego ministerstwa obrony w obwodach biełgorodzkim, briańskim i kurskim.
Rada ma poprawić koordynację wsparcia dla sił rosyjskich na granicy z Ukrainą, nadzorować dostarczanie sprzętu wojsku na tym obszarze, rozwijać przygotowanie inżynieryjne w terenie oraz koordynować wojskową pomoc medyczną - wyliczył ISW.
W analizie dodano, że prezydent Rosji Władimir Putin powierzył rosyjskiemu ministerstwu obrony, Federalnej Służbie Bezpieczeństwa i Rosgwardii w obwodzie kurskim nakładające się zadania, a podmioty te nie podjęły jeszcze widocznych kroków w celu ustalenia wyraźnego podziału obowiązków.
"Kreml nie przewidział możliwości znaczącej ukraińskiej inwazji na Rosję. Ukraińskie wtargnięcie na teren obwodu kurskiego udowadnia brak strategicznej wyobraźni Kremla i samego Putina" - podkreśliło ISW.
Siły Zbrojne Ukrainy rozpoczęły operację ofensywną w obwodzie kurskim na terytorium Rosji 6 sierpnia. Terytoria obecnej Rosji nie były okupowane przez obce armie od czasów drugiej wojny światowej.
jbw/ sp/

































































