Obligatariusze GetBack: prokuratura powinna wykorzystać materiały UKNF

Oczekujemy, że prokuratura prowadząca sprawę GetBack wykorzysta dokumentację, przygotowaną w sprawie GetBack przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego - mówili przedstawiciele Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy, którzy w poniedziałek spotkali się z prokuratorami.

(fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)

W siedzibie Prokuratury Regionalnej w Warszawie przedstawiciele Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack spotkali się w poniedziałek z zespołem prokuratorskim grupy specjalnej, powołanej do sprawy dochodzenia roszczeń na drodze cywilnej od podmiotów zaangażowanych w oferowanie obligacji GetBack SA.

"Będziemy dzisiaj apelować, by wydział cywilny Prokuratury Regionalnej w Warszawie w końcu zaczął wykorzystywać w sprawie cywilnej, w postępowaniach sądowych materiały, które wytworzył Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w trakcie kontroli w podmiotach nadzorowanych, czyli wszelkiego rodzaju firmach, które były zaangażowane w dystrybucję obligacji dla nieświadomych ryzyka klientów" - mówił dziennikarzom prezes Stowarzyszenia Artiom Bujan.

"Apelujemy do wszystkich organów państwowych, aby zajęły się nie tylko jednym wątkiem GetBack (związanym z oferowaniem obligacji - PAP), ale również wątkiem bankowym, a także wątkiem braku nadzoru" - dodał Rafał Momot ze Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy.

Zaznaczył, że Stowarzyszenie domaga się też "by Komisja Nadzoru Finansowego w końcu ujawniła raport, który był powodem wpisania Idea Banku na listę ostrzeżeń publicznych".

Przedstawiciele obligatariuszy domagali się już tego na poświęconym sprawie GetBack posiedzeniu sejmowej komisji finansów, ale reprezentanci KNF przekonywali, że to są informacje poufne, związane z działalnością Komisji.

Idea Bank - zaangażowany w oferowanie obligacji GetBack - został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych KNF 13 listopada ub. roku. Nastąpiło to w dniu, gdy "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapis rozmowy właściciela banku Leszka Czarneckiego z byłym szefem KNF Markiem Chrzanowskim. W wyniku tej publikacji Chrzanowski podał się do dymisji, a następnie został zatrzymany.

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

W kwietniu 2018 roku GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBacku. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami" tymczasem PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.

Konrada K. aresztowano. Zarzucono mu popełnienie ośmiu przestępstw, m.in. usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln zł, wyrządzenie spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach - co najmniej ponad 185 mln zł i podejmowanie działań zmierzających do utrudnienia postępowania karnego i uniknięcia odpowiedzialności karnej.

Obligatariusze GetBack starają się odzyskać pieniądze zainwestowane w obligacje, ale nie od GetBacku, tylko od banków, które te instrumenty oferowały. Chodzi m.in. o Idea Bank. W listopadzie ub. roku bank ten znalazł się na liście ostrzeżeń publicznych KNF w związku z prowadzeniem działalności maklerskiej bez zezwolenia w zakresie oferowania instrumentów finansowych.

UOKiK zarzuca bankowi, że jego przedstawiciele podawali klientom nieprawdziwe informacje, np. o tym, że obligacje GetBack przyniosą im gwarantowany zysk lub że dostęp do tych obligacji jest limitowany. Ponadto do nabycia obligacji namawiali osoby, o których powinni byli wiedzieć, że nie akceptują ryzykownych inwestycji.

Stowarzyszenie szacuje, że w skali kraju straty poniesione przez obligatariuszy-osoby fizyczne poszkodowane w aferze GetBack sięgają ponad 2 mld zł.

Jak informowała KNF, Komisja pozostaje w bieżącym kontakcie ze wszystkimi organami państwa, które są zaangażowane w wyjaśnienie sprawy sprzedaży obligacji GetBack SA, a instytucje te korzystają z wyników pracy Urzędu w zakresie swojej właściwości. Podkreślił, że Urząd KNF aktywnie wspiera czynności prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie kierując m.in. liczne uzupełnienia do zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. (PAP)

pś/ mmu/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 9 staryznajomy

Rozumiem, ze teraz kazdy kto stracił na obligacjach bedzie od panstwa domagał sie pomocy i moze partycypowania we wzroście !! Idźmy dalej każdy kto stracil na akcja także! K9lejny "frankowicze" sie znaleźli!!!!

! Odpowiedz
1 3 adamleszcz

Stracić a być oszukanym to co innego. Nikt niczego od Państwa się nie domaga, tylko od bankowych złodziei i oszustów. Jesteś bankowym trollem, że tak manipulujesz informacją?

! Odpowiedz
2 9 pjb

Czy postępowanie restrukturyzacyjne gdzie w zgodzie z literą prawa umorzeniu podlega 75% należności i nic nie dostaje się w zamian to Państwo PRAWA? Kogo reprezentował kurator że poparł taką decyzję? Kto to nadzoruje i kto powinien zweryfikować, jak jest tak wielu obywateli obligatariuszy wyrolowanych? Czy nie przypadkiem opieki Państwa tu zabrakło? Gdzie jest NIK, gdzie NSA?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG -0,93% 57 980,44
2019-09-17 17:15:02
WIG20 -1,13% 2 192,71
2019-09-17 17:15:01
WIG30 -1,09% 2 492,68
2019-09-17 17:15:01
MWIG40 -0,63% 3 796,67
2019-09-17 17:15:00
DAX -0,06% 12 372,61
2019-09-17 17:37:00
NASDAQ 0,02% 8 155,27
2019-09-17 19:06:00
SP500 -0,07% 2 995,81
2019-09-17 19:06:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.