REKLAMA
TYLKO U NAS

Obligacje korporacyjne nadal schodzą na pniu

2017-03-11 09:20
publikacja
2017-03-11 09:20

GetBack nie mógł trafić lepiej z terminem emisji obligacji – jest pierwszą nowością na rynku od trzech kwartałów, a konkurencja jest rozproszona.

fot. gunnar3000 / / YAY Foto

Obligacje korporacyjne w Polsce nadal schodzą na pniu. W minionych dniach o pozyskaniu kolejnych środków od inwestorów informowały Kredyt Inkaso (25 mln zł) i Archicom (60 mln zł), a Atal zapowiedział emisję wartą 40 mln zł (pierwotnie miało to być 20 mln zł). Zresztą również i Archicom podniósł wartość oferty o 15 mln zł. Do tego odsetki są coraz niższe – Atal finansuje się za 1,9 proc. ponad WIBOR, a Archicom obciął marżę o 45 punktów bazowych – do 2,35 pkt proc. – w porównaniu do emisji z lipca ub.r. A mówimy przecież o branży, w przypadku których wszyscy świetnie zdają sobie sprawę, że ich dobra passa nie może trwać wiecznie. Z drugiej strony, Adam Glapiński, prezes NBP, powiedział właśnie, że nie ma powodu, żeby podnosić stopy procentowe przed końcem roku, a i w przyszłym sytuacja może się powtórzyć. Rekordowo niskie stopy nie powodują może runu na kredyty hipoteczne, ale sprzedaż mieszkań za gotówkę marnującą się w bankach ma się całkiem nieźle. I skoro NBP nie widzi potrzeby zmian, to i sytuacja deweloperów nie musi się pogorszyć.

W tym otoczeniu GetBack, po 132 dniach od złożenia wniosku, uzyskał zatwierdzenie prospektu emisyjnego, na podstawie którego może publicznie oferować obligacje warte 300 mln zł. Dzieje się to kilka dni po publicznej emisji Bestu zamkniętej w dwa dni (już pierwszego dnia zapisów popyt przekroczył oferowane 60 mln zł), która potwierdza, że pieniądze na depozytach parzą też indywidualnych inwestorów i amatorów wyższych odsetek. Best może jeszcze przez jakiś czas nie być rywalem GetBacku na rynku pierwotnym. Kruk po grudniowej emisji akcji miał gotówki najwięcej w historii, a nie informuje ostatnio o nowych dużych inwestycjach. Rywalem w walce o kapitał inwestorów może być teraz Getin Noble Bank, ale obligacje adresuje do własnych klientów. Wygląda na to, że GetBack nie mógł trafić lepiej – popyt na rynku jest potwierdzony, a większych rywali chwilowo brak.

W piątek – w dzień po historycznym dla Polski wyniku głosowania w Radzie Europy – rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych najpierw wzrosła o 1 punkt bazowy, a potem o tyle samo spadła. Czyli nic się nie stało. Dlaczego? Najłatwiej byłoby powiązać politykę z polityką pieniężną i zapowiedzią utrzymania stóp. Efekt niskiej bazy już wygasa, ropa przestała drożeć, inflacja traci miejsce na rozpęd. Rosną za to wpływy z VAT, co poprawia sytuację budżetu. Diabeł może i straszny, ale dopóki sypie groszem, to nikomu to nie przeszkadza. Lecz, jak przekonują autorzy pracy „Determinanty rentowności obligacji skarbowych Polski (…)”, akurat poziom zadłużenia państwa, inflacja i inne wskaźniki gospodarcze nie są najbardziej istotne dla rentowności obligacji. Większe znaczenie ma mieć rachunek obrotów bieżących i stabilność kursu walutowego (dodatnie saldo wzmacnia złotego, a tym samym też i zapał do zakupu papierów nominowanych w złotym, a w miarę stabilny kurs nie generuje dodatkowego ryzyka). Polityka może burzyć krew wyborców, ale na wykresy rentowności wpływa rzadko.

Emil Szweda

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~Kuna
Rozumiem ze firmy emitujace obligacje nia maja zadnych ratingow?
~greg
już zapomnieli o akcji z obligacjami firmy GANT?

oj będzie płacz i zgrzystanie zębami :)
~kretyni_z_peelu
po zakupie korporacyjnego śmiecia w postaci obligacji i braku wykupu będzie szloch i placz i żądania żeby budżet czyli inni podatnicy zaplacili za chciwych durniow
~Krętacz
Obligacje korporacyjne zabezpieczone: znakiem towarowym.Przecież taki przekręt jak fachowcy.pl toto jest top
~cv
Schodzą na pniu a potem nikt ich nie wykupuje.
Biomax, LZMO, Marka i wiele wiele innych.
Dzisiaj lepiej płacą obligacje skarbowe (4,8% 10 lenie obligacje) i masz gwarancje że zostaną wykupione niż jakieś śmieciowe papiery na 8% czy 9%, które już będziesz miał na zawsze.

Z daleka od obligacji
Schodzą na pniu a potem nikt ich nie wykupuje.
Biomax, LZMO, Marka i wiele wiele innych.
Dzisiaj lepiej płacą obligacje skarbowe (4,8% 10 lenie obligacje) i masz gwarancje że zostaną wykupione niż jakieś śmieciowe papiery na 8% czy 9%, które już będziesz miał na zawsze.

Z daleka od obligacji korporacyjnych.
~Tom
podobnie jak niewykupione KERDOS (Hygienika), Dayli, PCZ S.A., e-Kancelaria, MedPharm Group itd.....

Dawców kapitału nie brakuje :)

a to Państwo istnieje tylko teoretycznie !!!
~arek
Obligacji korporacyjnych nikt nie spłaca, co najwyżej roluje. To jest świetny biznes dla banków; mają pewną prowizję od sprzedaży i zarządzania funduszami obligacji, a nie dla klientów indywidualnych.
~erty
Podaj konkretne przykłady? Liznąłeś temat i się mądrzysz. Napisz jak zarabiać pieniądze na obligacjach. Długi to świetny interes, obligacje również się do tego nadają tak jak zwykłe pożyczki i kredyty.
oldsheterhend odpowiada ~erty
obligacje korporacyjne mają krótkie duration portfela, zazwyczaj są to obligacje wielu firm , co powoduje ze ryzyko jest nikłe w stosunku do zysku.
Jezeli nabywacie obligacje 1 emitenta fakt ryzyko jest spore ale jezeli nabywacie obligacje np 150 emitentów. ono praktycznie nie wystepuje.

ale co wy o ty mozecie wiedziec
obligacje korporacyjne mają krótkie duration portfela, zazwyczaj są to obligacje wielu firm , co powoduje ze ryzyko jest nikłe w stosunku do zysku.
Jezeli nabywacie obligacje 1 emitenta fakt ryzyko jest spore ale jezeli nabywacie obligacje np 150 emitentów. ono praktycznie nie wystepuje.

ale co wy o ty mozecie wiedziec .. wymadrzacie się i to wszystko.

idzcie lokowac na depozyt w banku na 2% brutto - belka i inflacja na 1.8% i ejstescie 0.5% w plecy :)

pzdr

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki