OFE czy ZUS? Ostatnie dni na decyzję

Najnowsze wyniki OFE nie zachęcają do kapitałowego systemu emerytalnego, ale ich przedstawiciele bronią się, że w długim terminie efektywność jest wysoka, a ważna jest też dywersyfikacja.

OFE czy ZUS? Ostatnie dni na decyzję
OFE czy ZUS? Ostatnie dni na decyzję (thetaXstock)

Tylko do końca lipca możemy zadecydować, czy chcemy, aby część składki emerytalnej stanowiąca 2,92 proc. wynagrodzenia zasiliła nasze oszczędności emerytalne w OFE czy w ZUS. Następnym razem taką decyzję będziemy mogli podjąć dopiero za cztery lata od kwietnia do lipca 2020 r. Aby zmienić decyzję sprzed dwóch lat, kiedy to było otwarte pierwsze okno transferowe, należy wypełnić „Oświadczenie o przekazywaniu składki do otwartego funduszu emerytalnego albo zewidencjonowaniu składki na subkoncie prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych”, a następnie przekazać do ZUS osobiście, w urzędomacie, wysłać pocztą lub drogą elektroniczną za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych.

Trudna decyzja

Od momentu zamknięcia poprzedniej możliwości wyboru sposobu zagospodarowania części składki emerytalnej wyniki otwartych funduszy emerytalnych nie zachwycały. W ciągu ostatnich 24 miesięcy dodatnią stopę zwrotu zanotował tylko jeden fundusz — Metlife OFE — który zarobił w tym czasie 0,26 proc. Najgorzej radził sobie Generali, który stracił 7,75 proc. Marnym pocieszeniem jest fakt, że indeks WIG radził sobie jeszcze gorzej i stracił od lipca 2014 r. 9,15 proc. Ci, którzy zdecydowali się całość składki przenieść do ZUS, znaleźli się w nieporównywalnie lepszej sytuacji. Pieniądze zapisane na ich indywidualnym subkoncie zostały powiększone o wskaźniki waloryzacji, które w latach 2014 i 2015 wynosiły — odpowiednio — 2,06 i 5,37 proc.

Na taką dysproporcję w stopach zwrotu ma wpływ przede wszystkim sposób wyznaczania wartości w obu filarach. Wskaźnik waloryzacji w ZUS jest zależny od wskaźnika inflacji liczonego dla cen towarów i usług konsumpcyjnych powiększonego o wzrost realny sumy przypisu składek na ubezpieczenie emerytalne w poprzednim roku kalendarzowym. Co istotne dla przyszłego emeryta, nie może być on ujemny. Otwarte Fundusze Emerytalne inwestują zgromadzony kapitał na rynku kapitałowym i ich wartość zależy od cen aktywów na rynkach. Po przeniesieniu do ZUS będących w posiadaniu OFE obligacji skarbowych udział akcji polskich spółek giełdowych w portfelach wzrósł przeciętnie do 75 proc., czego podstawowym skutkiem było zwiększenie ekspozycji na ryzyko.

— Obecnie na działalność OFE w dużej mierze mają wpływ zmiany prawne wprowadzone w 2014 r. Ich konsekwencją jest silne uzależnienie wyników funduszy od sytuacji na GPW pozostającej od tego czasu pod presją — mówi Małgorzata Rusewicz, prezes Izby gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Specjalistka zwraca także uwagę, że część ryzyka dotyczącego nacjonalizacji pozostałego w OFE kapitału, którego obawiali się inwestujący na warszawskim parkiecie, zostanie wyeliminowana w konsekwencji zmian zaprezentowanych przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Daleka perspektywa

Małgorzata Rusewicz zauważa także, że efektywność funduszy emerytalnych powinno się oceniać w długim okresie, ponieważ horyzont inwestycyjny OFE może wynosić nawet 40 lat. Z tej perspektywy OFE radzą sobie całkiem dobrze. Od początku istnienia kapitałowego filara systemu emerytalnego mediana ich całkowitych stóp zwrotu wyniosła 246 proc., podczas gdy skumulowana waloryzacja zapisów księgowych przypisanych do ZUS wyniosła 264 proc. WIG urósł w tym czasie o 197,3 proc. Jednym z podstawowych założeń przyświecających twórcom drugiego filara systemu emerytalnego była dywersyfikacja źródeł finansowania i wypłaty świadczenia emerytalnego. Miało to związek przede wszystkim z zagrożeniami związanymi ze zmieniającą się strukturą demograficzną Polski. Na jedną osobę w wieku poprodukcyjnym przypada coraz mniej osób w wieku produkcyjnym, co stwarza wiele zagrożeń dla wypłacalności repartycyjnego filara systemu emerytalnego, gdzie składki przeznaczane są na wypłatę bieżących świadczeń.

— Dywersyfikacja źródeł zabezpieczenia emerytalnego jest istotna, ponieważ pierwszy filar się nie bilansuje. Deficyt w ZUS sięga 50 mld zł rocznie i będzie się powiększać ze względu na pogarszającą się proporcję liczby emerytów do pracujących. To pociągnie za sobą pogorszenie relacji średniej emerytury do średniego wynagrodzenia, która już teraz wynosi 50 proc. — uważa Wojciech Backiel, p.o. prezesa zarządu PTE PZU.

Robert Szklarz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 5 ~oburzomny

Buzek,Tusk, Rostowski powinni stanąć przedTrybunałem konstytucyjnym za to co zrobili z system emerytalnym..Buzek za to,że w żaden sposób nie skorelował zarobków OFE z ich wynikami inwestycyjnymi =, a Tusk -Rostowski za to ,że nakazali resztkom aktywów OFE trzymanie ichna rynku akcji GPW- jednaej z najgorszycj giełd na świecvie..Wszystkie te trzy osoby działały na szkodę większości polskich obywateli

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 ~znawca

trybunał konstytucyjny sądzi prawo a nie ludzi, wspomnieni panowie mogliby za to stanąć przed trybunałem stanu

! Odpowiedz
6 4 ~normalny

Polaczków z dzieciarnią to trzeba kiwać z kasy bo to leniwa, wygodnicka pato_logia. Brawo fundusze i banki !!!

! Odpowiedz
0 6 ~40-latek

Sorry, ale to ma jeszcze jakieś znaczenie? Bo moim zdaniem to już tylko takie sruty-pierduty.

! Odpowiedz
0 2 ~Robert_Szklarz

Trochę tak. 15 proc. składki emerytalnej to nie jest jakieś być albo nie być.

! Odpowiedz
4 0 ~Lol

Skoro już muszą być te emerytury z ZUS to że dlaczego nie zrobić tam równowagi budżetowej? Wypłacamy tyle ile wpływa i nic więcej. Wpłynęło mniej to mniejsze emerytury, więcej to większe.

Przecież to ilu mają emerytów i ile wpłynęło to wiedzą.

! Odpowiedz
4 11 ~cykor21

Deficyt systemu bierze się z tego, że to starsze pokolenie żyje dostatnie na koszt pokolenia młodszego: emerytury i inne świadczenia jak renty, zasiłki, itd. pobierane przez starsze pokolenia nie są adekwatne do wpłaconych składek, a często są absurdalnie wysokie w relacji do wpłaconych składek.

To obecne mlodsze pokolenie finansuje wczesne emerytury branżowe plus odprawy, a jak nie wierzycie to zapytajcie agenta Tomka ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 9 ~rer

Starsze pokolenie finansowało nasze wykształcenie, opiekę zdrowotną, swoich rodziców i budżet państwa. Średnia emerytura to 1900 zł. I my i oni nie mieliśmy wpływu na system, od 1999 r. jedynie na ZUS lub OFE - żadem wybór.

! Odpowiedz
0 2 ~Anton odpowiada ~rer

Starsi mieli wpływ. Przez ostatnie 25 lat głosowali na na polityków, którzy obiecywali im wysokie emerytury, dawali gwarancje, że "ZUS to gwarancja dobrej emerytury", a każdy choć odrobinę myślący wie, że emerytura z ZUSu będzie znikoma o ile w ogóle będzie. Dlatego mądry Polak nie płaci ZUs, albo płaci jak najmniej. Są różne metody "optymalizacji".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 11 ~On

OFE won! Każdy mikrowkład w niszczenie banksterki to ważny wkład. Okradanie społeczeństwa przez wiele lat, pobierając opłaty w wysokości 5% to złodziejstwo w najczystszej postaci. Nigdy więcej!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne