W Gliwicach rośnie nowa potęga na mapie polskiej rozrywki. Inwestycja, która od miesięcy budziła emocje wśród mieszkańców i analityków branży turystycznej, wchodzi w decydującą fazę. Inwestor właśnie odkrył karty: znamy dokładną datę otwarcia oraz skalę przedsięwzięcia, które ma szansę stać się nowym symbolem regionu.


Śląsk przestaje kojarzyć się wyłącznie z przemysłem ciężkim, a zaczyna z wielkimi pieniędzmi płynącymi do sektora leisure. W Gliwicach powstaje gigantyczny park rozrywki, który swoją ofertą ma zamiar rzucić rękawicę największym graczom w tej części Europy. Projekt realizowany z ogromnym rozmachem zakłada powstanie przestrzeni łączącej nowoczesną technologię z klasyczną rekreacją. Wouter Dekkers, CEO Momentum Leisure, w rozmowie z PropertyNews.pl zdradza szczegóły, na które wszyscy czekali.
Ponad 30 atrakcji i miliony w tle
Jak wynika z informacji operacyjnych, sercem inwestycji będzie ponad 30 zróżnicowanych atrakcji, w tym zaawansowane technologicznie karuzele, strefy tematyczne oraz rozbudowana oferta gastronomiczna.
Koncepcja tematyczna opiera się postaciach Nickelodeon i Smerfach (w tym SpongeBob SquarePants, PAW Patrol i Teenage Mutant Ninja Turtles).

- To, co możemy już teraz powiedzieć, to że będzie to całkowicie nowa koncepcja. Nasze dotychczasowe projekty w Polsce – Majaland Kownaty, Majaland Warszawa i Majaland Gdańsk – opierają się na dobrze znanym formacie. W Gliwicach przyjmujemy jednak inne podejście i wprowadzamy zupełnie nowy koncept, który będzie również funkcjonował pod nową nazwą, którą planujemy przedstawić w drugim kwartale 2026 roku - zdradza w rozmowie z PropertyNews.pl Wouter Dekkers.
- Podziemna infrastruktura oraz strefy techniczne są już gotowe, a na terenie inwestycji pojawiają się pierwsze elementy konstrukcyjne. (...) Największą wizualną zmianą jest obecnie główna hala, która będzie sercem całego kompleksu. Trwa montaż prefabrykowanej konstrukcji z żelbetu i po raz pierwszy, stojąc na placu budowy, można naprawdę poczuć skalę tego obiektu - mówi Wouter Dekkers.
Dodaje, że na terenie parku pojawią się dwie kolejki górskie: Zierer oraz Gerstlauer. "Jedna z nich będzie częściowo przebiegała na zewnątrz, co jest pierwszym takim rozwiązaniem w naszych parkach w Polsce i wprowadzi zupełnie nową dynamikę doświadczania."
Inwestorzy podkreślają, że park został zaprojektowany tak, aby generować zyski przez cały rok, a nie tylko w sezonie letnim. To kluczowa informacja dla rynku – stabilność przychodów w tym sektorze bywa wyzwaniem. Bliskość autostrad A1 i A4 sprawia, że gliwicki park ma doskonałe zaplecze logistyczne, co dla rentowności projektu jest kluczowe.
Znamy datę otwarcia
Najbardziej wyczekiwaną informacją był termin, w którym pierwsi klienci będą mogli zostawić pieniądze w kasach parku. Jeśli prace wykończeniowe przebiegną zgodnie z harmonogramem, wielkie otwarcie nastąpi w lipcu 2027 roku. Inwestor celuje w konkretny moment roku, aby maksymalnie wykorzystać efekt nowości i skumulowany popyt.
Wpływ na lokalny rynek
Dla Gliwic i okolicznych gmin to nie tylko kwestia prestiżu. Nowy park rozrywki to setki nowych miejsc pracy oraz potężny zastrzyk gotówki z podatków. Lokalni przedsiębiorcy już teraz przygotowują się na najazd turystów, co widać po ożywieniu na rynku nieruchomości komercyjnych w pobliżu inwestycji.
Inwestycja jest warta ponad 50 milionów euro, a budowa potrwa łącznie około 18 miesięcy. Po otwarciu park będzie zatrudniał około 200 osób na różnych stanowiskach – od kadry zarządzającej i specjalistów technicznych po pracowników operacyjnych oraz zespoły obsługi klienta. Do tego dochodzi szeroka sieć lokalnych dostawców - podaje PropertyNews.pl.
Czy gliwicki gigant okaże się żyłą złota, czy rynek rozrywki w Polsce nasycił się już wystarczająco? Branża z zapartym tchem czeka na pierwsze wyniki finansowe po otwarciu, które pokażą, czy Polacy w dobie drożyzny nadal chętnie wydają pieniądze na adrenalinę i zabawę.
Na pewno zastanawiają się też nad tym właściciele słynnej Energylandii, która znajduje się przecież wcale nie tak daleko od Gliwic, bo w małopolskim Zatorze.
Największe parki rozrywki w Polsce
Energylandia (Zator, woj. małopolskie) – Bezsprzeczny lider i największy park rozrywki w Polsce. To tutaj znajdują się rekordowe inwestycje, takie jak Hyperion czy Zadra. Obiekt o skali europejskiej, który całkowicie zmienił rynek turystyczny w regionie.
Legendia Śląskie Wesołe Miasteczko (Chorzów, woj. śląskie) – Najstarszy duży park w Polsce, który przeszedł gruntowną modernizację. Jako park tematyczny łączy tradycję lunaparku z nowoczesnymi atrakcjami (np. Lech Coaster).
Mandoria (Rzgów k. Łodzi) – Największy w Europie całoroczny park rozrywki „pod dachem”. Kluczowy gracz w segmencie parków tematycznych, stylizowany na renesansowe miasto handlowe.
Majaland (Kownaty / Warszawa / Gdańsk) – Sieć dużych parków tematycznych opartych na znanych licencjach (Pszczółka Maja). Obiekt w Kownatach to potężna inwestycja zlokalizowana przy granicy, nastawiona na klienta z Polski i Niemiec.
Suntago Wodny Świat (Wręcza k. Mszczonowa) – Choć to park wodny, jego skala (największy zadaszony park wodny w Europie) oraz wartość inwestycji stawiają go w jednym rzędzie z największymi graczami branży rozrywkowej.
Hossoland (Brojce) – powstający na Pomorzu park tematyczny nawiązujący do baśni i legend, niestety zamknięty szybko po otwarciu, obecnie zmaga się z problemami natury proceduralnej.
oprac. KWS

































































