REKLAMA

Nowy, groźny atak phishingowy. Oszustwo na pośrednika nieruchomości

Wojciech Boczoń2018-09-03 12:13analityk Bankier.pl
publikacja
2018-09-03 12:13

Oszuści wzięli na celownik osoby planujące zakup nieruchomości. Podszywają się pod pracownika agencji pośredniczącej w zakupie i wyłudzają zaliczkę na poczet mieszkania. Na razie za granicą, ale metoda wcześniej lub później trafi do Polski. O sprawie pisze serwis CNBC.

W pierwszej fazie ataku oszuści włamują się na skrzynkę mailową pośrednika nieruchomości. Zazwyczaj wykorzystują w tym celu wirusy komputerowe. Kiedy im się to już uda, monitorują korespondencję z osobami zainteresowanymi zakupem. Czekają do momentu, gdy proces finalizacji transakcji z klientem będzie zbliżał się ku końcowi. Następnie wysyłają do ofiary w imieniu pośrednika maila informującego o drobnej zmianie planów.

/ YAY Foto

W mailu zamieszczają numer konta, na które ofiara musi szybko wpłacić zaliczkę. Oczywiście jest to numer konta oszustów. CNBC pisze, że oszuści w niektórych przypadkach kontaktują się nawet z kupującym telefonicznie, by potwierdzić konieczność dokonania przelewu i uspokoić bardziej podejrzliwych.

Kiedy klient przeleje tam pieniądze, traci swoje oszczędności - są nie do odzyskania. Z reguły środki trafiają na podstawione konta, z których szybko znikają. Jak to w przypadku nieruchomości bywa, w grę wchodzą zazwyczaj duże kwoty. 

Na razie wieści o oszustwie docierają do nas z zagranicznych serwisów, ale jest tylko kwestią czasu, kiedy złodzieje spróbują sił i na naszym podwórku. Zwłaszcza, że mechanizm działania złodziei był już wykorzystywany w Polsce w przypadku ataków na firmy. Oszuści włamywali się na skrzynki osób zajmujących kierownicze stanowiska w firmie (np. prezesa) i wydawali polecenia księgowym, by wysłali przelew kontrahentowi na nowy numer rachunku.

Niedawno do Polski dotarło też dobrze znane na Zachodzie Europy oszustwo na tzw. duplikat karty SIM. Złodzieje wyłudzają od klientów banków dane służące do logowania do bankowości elektronicznej. Następnie podszywają się pod klienta i w salonie operatora telefonii komórkowej wyrabiają duplikat karty SIM. Kiedy im się to uda, blokują klientowi prawdziwą kartę SIM, a za pomocą duplikatu autoryzują przelewy wychodzące z rachunku ofiary. Szczegółowo o tym jak przebiega atak pisaliśmy w artykule „Głośno o SIM-swap. Tak się teraz okrada klientów banków”.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Prześwietla i recenzuje najnowsze produkty i usługi finansowe, zajmuje się zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem finansów osobistych. Ma konto w każdym banku, więc systemy bankowości internetowej i mobilnej nie mają dla niego tajemnic. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący PRNews.pl - największego w kraju serwisu dla branży bankowej. Laureat nagrody dziennikarskiej im. Mariana Krzaka, Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jura78
podobna sytuacja przytrafiła się naszemu przedsiębiorcy kilka lat temu. Od kilku tygodni z zagraniczą firmą negocjował warunki zakupu maszyny. Po kilku mailach w których nie mogli dojśc do porozumienia odnośnie ceny otrzymał email z informacją że się zgadzają na zaproponowaną kwotę i proszą o wpłatę zaliczki na podobna sytuacja przytrafiła się naszemu przedsiębiorcy kilka lat temu. Od kilku tygodni z zagraniczą firmą negocjował warunki zakupu maszyny. Po kilku mailach w których nie mogli dojśc do porozumienia odnośnie ceny otrzymał email z informacją że się zgadzają na zaproponowaną kwotę i proszą o wpłatę zaliczki na wskazane konto. Wpłaty dokonał ( kwota kilka tyś euro) i czekał na transport urzadzenia . Po kilku dniach zaniepokojony skonatktował się z firmą i okazało się, ze oni nic o transakcji nie wiedzą . Pojawiał się w banku z którego zrobił przelew i ten natychmiast zgłosił sprawę do banku który prowadził rachunek odbiorcy. Wtedy okazało się , że pieniądze są w dalszym ciągu na rachunku . Rachunek został od razu zablokowany przez bank zagraniczny. Wydawałoby się, że odzyskanie pieniedzy to kwestia czasu ale tak się nie stało. Bank polski wystąpił o zwrot gotówki dla swojego klienta a bank zagraniczny zgodził się ale pod warunkiem ,że bank poski zobowiąże sie do zwrotu kasy bankwi zagranicznemu jezeli jednak okaże się że to nie było oszustwo a właciciel rachunku zażąda wypłaty pieniędzy. bank polski stwierdził, że takiego oświadczenia nie udzieli i tym samym gotówka nie wróci do polski.
Bank polski poradził klientowi, żeby złożył oficjalne zawiadomienie o przestępstwie i z wyrokiem sądu wskazujacym , że jest on ofiarą oszustwa ponownie wystapił do banku zagranicznego o zwrot pieniędzy. Niestety polskie organa ścigania bardzo szybko umorzyły sprawę z powodu niewykrycia sprawców. Klient pieniędzy nie odzyskał
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
iwonka50
Wszystko tylko nie pośrednicy. Jacykolwiek

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki