Ulga mieszkaniowa dla wybranych, wyższy ryczałt dla rodzinnych biznesów i podatek nawet od giełdowej straty. Zmiany w podatkach miały uszczelniać system, a w praktyce sięgną do kieszeni szerokiej grupy podatników.


– Założenia do projektu przewidują szereg rozwiązań, które formalnie mają uszczelnić system podatkowy, ale w praktyce ich ciężar odczują szerokie grupy podatników – komentuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy InFakt. Na tapet wzięliśmy propozycje zmiany w przepisach dotyczących podatków dochodowych, które ukazały się kilka dni temu.
Ulga mieszkaniowa tylko dla wybranych
Jak podkreśla ekspert, ograniczenie ulgi mieszkaniowej wyłącznie do osób, które nie posiadają innej nieruchomości, to radykalne zawężenie prawa. Taki zapis znalazł się w nowej ustawie, którą opracowało Ministerstwo Finansów.
Zamiast uderzać w spekulantów, odbierze ulgę osobom zmieniającym mieszkanie, kupującym lokum dla dzieci czy pracującym w dwóch miastach. To przykład, jak walka z nadużyciami może uderzyć w zwykłe, życiowe sytuacje – alarmuje.
Mikrofirmy i rodziny z wyższym podatkiem
Zdaniem doradcy podatkowego, problematyczne będą też zmiany dotyczące ruchomości po leasingu. Resort finansów zamierza wprowadzić trzyletnie ograniczenie uprawniające do sprzedaży bez podatku dochodowego.
– Nowe przepisy spowodują, że darowane auto, np. dziecku, będzie „uwiązane” na trzy lata. Wcześniejsza sprzedaż oznacza podatek, więc wiele rodzin straci elastyczność w gospodarowaniu swoim majątkiem – ostrzega Piotr Juszczyk.

Na uldze IP Box skorzystają wyłącznie większe firmy
Z doradcą podatkowym rozmawiamy również o proponowanej zmianie w zakresie korzystania z ulgi IP Box. Resort finansów chce, aby preferencja była dostępna dla mniejszej liczby podmiotów. W 2024 roku podatek IP Box wykazało 7737 podatników na łączną sumę 257 mln zł, wynika z danych Ministerstwa Finansów.
Zdaniem eksperta, warunek zatrudniania co najmniej trzech pracowników spowoduje drastyczny spadek liczby podatników, którzy będą korzystać z tej ulgi. To wykluczy jednoosobowe działalności gospodarcze, które często działają efektywnie bez dużych zespołów.
Danina solidarnościowa z pułapką
Kontrowersje budzi także nowy sposób rozliczania strat w ramach daniny solidarnościowej, czyli de facto trzeciego progu podatkowego.
– Straty będzie można odliczać wyłącznie w ramach tego samego źródła przychodów, ale dochód będzie liczony ze wszystkich źródeł. Przykładem może być sytuacja: etat i działalność przynoszą dochód 1,1 mln zł, a na giełdzie się nie powiedzie i pojawia się strata 100 tys. zł. Realny dochód to 1 mln zł, ale podatnik i tak zapłaci dodatkowe 4 proc. od tych 100 tys. – wyjaśnia Piotr Juszczyk.
Mikrofirmy i rodziny z wyższym podatkiem
Kolejna zmiana przygotowana przez Ministerstwo dotyczy podwyżki stawki ryczałtu to 17 proc. dla usług świadczonych na rzecz podmiotów powiązanych.
– To próba uszczelnienia systemu i zrównania z dywidendami, ale w praktyce mocno dotknie mikroprzedsiębiorców i biznesy rodzinne, które współpracują ze sobą na rynkowych zasadach Przykładem może być przedsiębiorca świadczący na rzecz swojej żony usługę doradztwa. Dziś płaci 8,5 proc. podatku, po zmianach będzie to 17 proc. – tłumaczy ekspert.
Koniec korzystnej amortyzacji
Projekt zakłada też zmiany w amortyzacji spółek nieruchomościowych. Zgodnie z przepisami są nimi podmioty, których co najmniej 50 proc. wartości rynkowej aktywów stanowiła wartość rynkowa nieruchomości położonych w Polsce. A wartość rynkowa nieruchomości przekracza 10 mln zł albo równowartość tej kwoty.
– Amortyzacja podatkowa ma być związana z ujęciem bilansowym. To oznacza koniec możliwości obniżania podstawy opodatkowania i wyższe obciążenia dla podmiotów działających w branży nieruchomości – dodaje Juszczyk.
































































