REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowe oszustwo - "na kwarantannę"

2020-07-25 06:40
publikacja
2020-07-25 06:40

Imiona, nazwiska oraz adresy swoich ofiar sprawcy poznają, podsłuchując kanały policyjne, gdy funkcjonariusze odwiedzają osoby będące w kwarantannie - ostrzega w weekendowym wydaniu "Gazeta Wyborcza".

Nowe oszustwo - "na kwarantannę"
Nowe oszustwo - "na kwarantannę"
/ Shutterstock

"GW" zwraca uwagę, że sposób "na sanepid" ostatnio stał się bardzo popularny wśród złodziei tożsamości. Gazeta przytacza historię mężczyzny, który po powrocie z Belgii musiał przejść dwutygodniową kwarantannę. Zgodnie z procedurą codziennie przychodziła do niego policja. Zaraz po jednej z takich wizyt - jak czytamy - zapukał do jego drzwi młody człowiek, który przedstawił się jako pracownik sanepidu.

"Powiedział, że ma pobrać wymazy do badania na obecność koronawirusa. Wyczytał z listy imię i nazwisko badanej osoby. Ofiara grzecznie wypełniła specjalny formularz: PESEL, numer dowodu itp. dała sobie pobrać wymaz. Gość z +sanepidu+ wyszedł. A gospodarz mieszkania zaczął się zastanawiać: skąd ja znam tego człowieka?" - relacjonuje "GW".

"Nie mógł osobie przypomnieć. Kilka godzin później wpadł z zakupami krewny i powiedział, że na osiedlu są ogłoszenia o osobie podszywającej się pod pracownika sanepidu, przeprowadzającej fałszywe badania w celu wyłudzenia danych osobowych" - pisze gazeta.

Dalej - jak czytamy - powiadomiona policja ustaliła, że sprawca zdobył zdobywał imiona, nazwiska i adresy swoich ofiar poprzez podsłuchiwanie kanałów policyjnych, gdy funkcjonariusze odwiedzali osoby w kwarantannie i nadawali te dane przez radio.

Wakacje na giełdzie

"Ofiary nie myliła intuicja, że zna +pracownika sanepidu+. Sprawcą okazał się mieszkaniec tego samego osiedla" - wyjaśnia "GW".

Gazeta przywołuje też dane Związku Banków Polskich, z których wynika, że w 2019 r. z banków próbowano wyłudzić 5,1 tys. kredytów na łączną kwotę ponad 280 mln zł. "W tym samym czasie w międzybankowej bazie danych o skradzionych i zgubionych dokumentach tożsamości, które mogłyby zostać wykorzystane np. do wyłudzenia pożyczki czy kredytu, zastrzeżono 176 554 dowody osobiste, paszporty i prawa jazdy. To rekord w całej historii systemu" - podkreśla "GW".(PAP)

kkr/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
stachsgh
Witam !!
A tu https://www.youtube.com/watch?v=uGKoj2P23dE nie ma oszustwa. Są za to szczer podziękowania.
santoriusz
jak policja ujawniła dane to powinna te kredyty spłacać. Co to jest za państwo tego pojąć nie mogę, w Belgii czy Holandii nie słyszałem o braniu kredytów na inna osobę w Polsce to nagminne. Chyba ten kraj jak historia pokazuje nie może samodzielnie istnieć.
and00
tak na bieżąco jesteś z Holenderskimi i Belgijskimi sprawami że musiał byś wiedzieć o każdym wypadku podszywania się pod inną osobę?
5 tyś kredytów rocznie 40 mln kraju to nagminne?
Nagminne to są zamieszki i pospolita przestępczość w pewnych okolicach w wymienionych przez ciebie krajach

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki