REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowe obowiązki dla firm i wyjątek dla „budowlanki”. Finał negocjacji o zabezpieczeniu społecznym w UE

2026-04-22 22:32, akt.2026-04-23 08:36
publikacja
2026-04-22 22:32
aktualizacja
2026-04-23 08:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Unijni negocjatorzy w środę wieczorem osiągnęli porozumienie w sprawie ostatecznego kształtu przepisów o koordynowaniu systemów zabezpieczenia społecznego. Zgodzili się na ustanowienie obowiązku zawiadomienia o delegowaniu pracownika jeszcze przed wysłaniem go do innego kraju, ale z wyjątkami.

Nowe obowiązki dla firm i wyjątek dla „budowlanki”. Finał negocjacji o zabezpieczeniu społecznym w UE
Nowe obowiązki dla firm i wyjątek dla „budowlanki”. Finał negocjacji o zabezpieczeniu społecznym w UE
fot. dylan nolte / / Unsplash

Negocjacje prowadziła cypryjska prezydencja w imieniu państw członkowskich i przedstawiciele Parlamentu Europejskiego. W kolejnym kroku kompromis będą musiały zatwierdzić państwa członkowskie, które poprzednio odrzuciły już dwa razy wynik negocjacji prezydencji z PE.

Koniec z wysyłaniem pracowników z dnia na dzień?

Jedną z kwestii spornych pomiędzy instytucjami jest kwestia ustanowienia obowiązku zawiadomienia kraju przyjmującego o delegowaniu pracownika przed jego wysłaniem do innego państwa. Oznacza to, że zanim pracownik wyruszy do pracy w innym państwie członkowskim UE, będzie musiało ono zostać o tym zawiadomione.

Reklama

Według części krajów członkowskich, w tym Polski, takie rozwiązanie może ograniczać mobilność pracowników na rynku wewnętrznym UE. W ocenie PE jest ono niezbędne do walki z dumpingiem socjalnym.

W ramach wynegocjowanego kompromisu zgodzono się na wyjątki od obowiązku wcześniejszego powiadomienia: nie będzie ono obowiązywać w przypadku podróży służbowych oraz wyjazdów trwających do trzech dni w okresie 30 dni.

Wakacje na giełdzie

Jak poinformowało PAP źródło w PE, wyjątkowo zostanie potraktowany sektor budowlany, który zostanie wyłączony z wyjątku trzech dni.

Rewolucja dla polskich firm za granicą

Zmiany w przepisach o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego mają zapewnić obywatelom UE, by mogli łatwo przenosić swoje prawa do zabezpieczenia społecznego, gdy mieszkają lub pracują w innym państwie Wspólnoty.

Nowe regulacje dotyczą pięciu obszarów:

  • zasiłków dla bezrobotnych,
  • świadczeń z tytułu opieki długoterminowej,
  • świadczeń dla osób nieaktywnych zawodowo,
  • świadczeń rodzinnych,
  • przepisów dla pracowników delegowanych i osób pracujących w dwóch lub więcej państwach członkowskich.

Negocjatorka z ramienia PE, niemiecka europosłanka Gabriele Bischoff po zakończeniu negocjacji uznała, że jest to dobry dzień dla milionów pracowników mobilnych.

Według niej obywatele będą mogli korzystać z jaśniejszych i bardziej przewidywalnych przepisów dotyczących koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. - Jednocześnie wzmacniamy współpracę między państwami członkowskimi, aby lepiej zapobiegać nadużyciom i zwalczać dumping socjalny. Swobodny przepływ pracowników jest prawem podstawowym, ale musi iść w parze ze sprawiedliwymi i możliwymi do wyegzekwowania przepisami - dodała socjaldemokratka.

Eksperci ostrzegają przed biurokratycznym paraliżem

Ekspert z Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy dr Marcin Kiełbasa wcześniej w rozmowie z PAP nazwał przyjęty w negocjacjach obowiązek rewolucją, która może utrudnić funkcjonowanie zarówno firmom, jak i samym pracownikom skierowanym do innych państw członkowskich. Według niego w praktyce trudno będzie taki przepis realizować.

Chodzi o to, że zaświadczenia A1, które potwierdza prawo osoby delegowanej do pracy za granicę do zabezpieczenia socjalnego, „podróżują” wolniej niż sam pracownik. - Pracodawcy niekiedy decydują o wysłaniu pracowników z dnia na dzień. Powiedzmy, że wyjazd jest dzisiaj po południu i wniosek o zaświadczenie A1 zostaje złożony tego samego dnia jeszcze przed wyjazdem, a osoba wysłana zacznie pracę np. we Francji jutro. Jeśli przyjdzie kontrola, to ona po prostu tego wniosku nie zobaczy, bo on będzie procedowany - zaznaczył dr Kiełbasa.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ adj/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki