

Kolejne fragmenty rozmów czołowych polskich polityków ujawnia Radio Zet, które otrzymało je od tygodnika "Wprost".
Tym razem "bohaterami" nagrań są Radosław Sikorski i Jacek Rostowski. "Tygodnik "Wprost" podaje, że nagrania rozmów z wiosny 2014 roku dostarczył anonimowy biznesmen.
Sojusz z USA nic nie warty
Minister spraw zagranicznych w rozmowie z byłym ministrem finansów miał stwierdzić, że "Polsko-amerykański sojusz jest nic nie warty. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa". Minister mówił o sojuszu również w innych, niewybrednych słowach. - Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic nie warty. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (...) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją, i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy l***ę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy.”
Radio Zet podało, że Sikorski stwierdził też: "Problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską samoocenę. Taka murzyńskość".

Sikorski: Wprost kłamie
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski napisał na twitterze: "tygodnik WPROST kłamie, jakobym spotkał się z Jackiem Rostowskim w Sowa&Przyjaciele. Nigdy w życiu nie byłem w tej restauracji". Michał Majewski z "Wprost" napisał, że rozmowa została nagrana w restauracji Amber Room, a nie Sowa&Przyjaciele.
Z nagrań ma też wynikać, że były minister transportu, Sławomir Nowak, w rozmowie z Andrzejem Parafianowiczem twierdził, że PO wykupiło długi komitetu Zbigniewa Religi w zamian za jego poparcie w wyborach w 2005 roku.
"Jeśli mam kogoś popierać na komisarza energetycznego, to w moim bezpośrednim interesie jest, żebyś był ty..." - mówi Rostowski do Sikorskiego. "Trochę mniej będzie szampana, trochę więcej prosecco, ale ogólna zasada będzie ta sama. Rodzinnie, spokojnie...". To fragment rozmowy Radosława Sikorskiego i Jacka Rostowskiego, z której nagrania ujawnił tygodnik "Wprost".
Dotyczy ona między innymi Danuty Hübner z PO, której przyznano pierwsze miejsce na liście wyborczej w Warszawie. "To był skandaliczny pomysł z tą starą komuszką" - mówi Rostowski. "Czy ona jest nam w ogóle potrzebna?" - pyta Sikorski. "W ogóle" - odpowiada Rostowski. Politycy rozmawiają też o - jak to określają - "dealu". "(...) proponujesz taki deal, jeśli ci pomogę być na pierwszym miejscu na liście gdzieś." - mówi Sikorski. "W Warszawie" - mówi Rostowski. "W Warszawie. Tego ci nie mogę obiecać. (...) Ale mogę ci obiecać, że cię poprę. Wtedy ty mi nie będziesz wadził w komisji? Deal?". "Deal" - odpowiada Rostowski. "Jesteśmy po słowie" - mówi Sikorski.
Jacek Rostowski przytacza także swoją rozmowę z Ewą Kopacz przy okazji rekonstrukcji rządu. "Jeden wielki plus tego odwołania będzie, że nie będę musiał tego palanta słuchać. A ty tego nie możesz powiedzieć" - powiedział Rostowski do marszałek Sejmu.
Tusk: teraz to paliwo może być i po 7 zł
Nagrano też Jacka Krawca w rozmowie z Włodzimierzem Karpińskim. Jak powiedział prezes Orlenu, po wyborach w 2011 roku, gdy okazało się, że PO wygrało wybory, Donald Tusk miał stwierdzić: "teraz to paliwo może być nawet i po 7 złotych". Krawiec dodał, "jak była ta kampania 2011 roku i oni tam z cenami jechali cały czas, że paliwo po 6 zł PiS nap.... No i jest ta impreza w Focusie, już wiadomo, że wygraliśmy. Z Donaldem się spotykam i on: teraz, k..., to paliwo może być nawet i po 7 zł." .
Włodzimierz Karpiński i Jacek Krawiec rozmawiali też o polityce Węgier wobec Rosji. Prezes Orlenu wypowiedział się w niewybrednych słowach o stosunku Wiktora Orbana do Władimira Putina. "Elektrownie atomowe dwie na Węgrzech, 10 mld euro kredyt od Ruskich (...). I oczywiście, że South Stream on zrobi, mimo że Unia Europejska się nie zgadza. Pełne poddaństwo." - mówił Krawiec.
Rozmowa dotyczyła też Krzysztofa Kiliana, byłego szefa PGE i kolegę Donalda Tuska. "On, mając Donalda jako kolegę od dwudziestu paru lat, po prostu miał wszystkich w d... (...) możesz mieć w d..., ale nie możesz tego k... pokazywać" - mówi Krawiec.
Prezes Orlenu rozmawiał też z byłym rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem. Mówili między innymi o planach obchodów rocznicy 4 czerwca 1989 roku. "Ta, bo 4 czerwca to obsadza rozumiem Bronek, te wszystkie obchody, jakichś tam koncert Rolling Stonesów chce według najnowszych moich informacji. Tylko kasy szukają oczywiście. To Owsiak organizuje, chce ściągnąć kasę od spółek (...), 30 baniek, nie?" - mówił prezes Orlenu.
Graś i Krawiec rozmawiali też o ewentualnym kandydowaniu Donalda Tuska na stanowiska w Unii Europejskiej. "Ciężka decyzja, mówię, bardzo kusząca, bo to jednak idziesz w zupełnie inna orbitę, odseparowujesz się od tego wszystkiego, od tego syfu, (...), jesteś dużym misiem, odseparowujesz się od tego folkloru, od tego syfu" - powiedział Krawiec.
Rozmowa dotyczy też wyborów i ryzyka, że PO je przegra. "(...) przyjdą te oszołomy, k... i zrobią tu, k..., kocioł taki, że wszyscy będą mieli... wiesz" - mówił prezes Orlenu.
System emerytalny "nie dojedzie"
"Wprost" ujawni też nagranie rozmowy biznesmena Piotra Wawrzynowicza z wiceministrem środowiska Stanisławem Gawłowskim. Wawrzynowicz powiedział, że "za 30 lat będzie kompletnie ro....y system emerytalny. Nie będzie istniał w takim sensie, jak dzisiaj istnieje". Jak dodał, "wszyscy będziemy otrzymywać emeryturę 700 zł, 900, 1200, czyli taką, żeby przeżyć (...). Bo to jest ten problem właśnie, który ja mam z tymi emeryturami. Że ja nie wierzę, że to dojedzie." - mówi Wawrzynowicz. "Ja też..." - przyznał mu wiceminister.
Tygodnik opublikował też drugą część rozmowy byłego wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza i byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. Nowak mówił o kampanii prezydenckiej Donalda Tuska w 2005 roku, gdy początkowo jednym z kontrkandydatów lidera PO był profesor Zbigniew Religa. W drugiej turze wyborów poparł Tuska, został nawet szefem komitetu honorowego. "W 2005 roku, ja pamiętam, zdobyliśmy jego długi, żeby się wycofał. Cena była taka, że ... bo mu narobił ten jego sztab długów strasznych..." - mówił Sławomir Nowak.
Sikorski: rząd zaatakowała grupa przestępcza
To atak grupy przestępczej na rząd - twierdzi Radosław Sikorski. Szef MSZ w wypowiedzi dla TVP Info odniósł się do opublikowanych przez "Wprost" stenogramu jego rozmowy z byłym ministrem finansów Jackiem Rostowskim. " Rząd został zaatakowany przez zorganizowaną grupę przestępczą. Jeszcze nie mamy pewności, kto za nią stoi. Ale mam nadzieję, że jej członkowie i ich mocodawcy zostaną zidentyfikowani i ukarani" - powiedział minister spraw zagranicznych.
Najwięcej kontrowersji wzbudziły słowa szefa MSZ Radosława Sikorskiego, który stwierdził, że sojusz Polski z USA jest nic niewarty i szkodliwy. Jak powiedział też: "problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską samoocenę. Taka murzyńskość." - ocenił.
Wieczorem minister Sikorski zamieścił na Twitterze link do hasła murzyńskość w Wikipedii. Zgodnie z zamieszczoną tam definicją, murzyńskość (négritude) to ruch literacki i polityczny zapoczątkowany w latach 30. XX wieku we Francji. Miał on być odpowiedzią na francuski kolonializm i rasizm - głosi definicja w Wikipedii.
NYT: afera grozi upadkiem rządu Tuska
Główne amerykańskie gazety odnotowały ujawnienie taśma z nagraniami słów ministra Radosława Sikorskiego o sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Dziennik "New York Times" napisał, że pogłębiający się kryzys grozi upadkiem rządu Donalda Tuska.
W Stanach Zjednoczonych informacja o słowach Radosława Sikorskiego nie należała do najważniejszych. Niektóre gazety oraz portale internetowe odnotowały jednak wypowiedź polskiego ministra. Dziennik "New York Times" ocenił, że Sikorski dyskredytował sojusz z USA używając wulgarnych słów. Gazeta zauważyła, że wraz z ujawnieniem wypowiedzi szefa dyplomacji, polska afera podsłuchowa wkroczyła w bardziej alarmującą fazę bo dotyka kwestii bezpieczeństwa narodowego w momencie, gdy Polska opowiada się za ostrą reakcją zachodu na działania Rosji we wschodniej Ukrainie.
Słowa Radosława Sikorskiego najbardziej wyeksponował portal internetowy "Huffington Post", który pod zdjęciem polskiego ministra umieścił dosadny cytat z jego wypowiedzi. Magazyn "Time" informując o ujawnieniu nagrań przez Wprost zauważył, że szef polskiej dyplomacji w przeszłości popierał Stany Zjednoczone ale później stał się krytyczny wobec amerykańskich władz.
Inne ważniejsze media w zasadzie nie komentowały słów ministra Sikorskiego ale zamieściły fragmenty depeszy agencji Associated Press z Warszawy z krótkim opisem kryzysu wywołanego przez publikację podsłuchanych rozmów.
FT: Sikorskiemu zaszkodzą słowa o USA
Brytyjski dziennik "Financial Times" informuje o pogłębiającym się skandalu nagraniowym w Polsce. Londyńska gazeta cytuje domniemane fragmenty transkrypcji rozmowy ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z byłym ministrem finansów Jackiem Rostowskim.
Zdaniem londyńskiej gazety, Sikorskiemu, postrzeganemu jako możliwy następca Catherine Ashton na stanowisku szefa unijnej dyplomacji, zaszkodzić mogą przypisywane mu słowa, że sojusz Polski ze Stanami Zjednoczonymi jest "nic nie warty". "Financial Times" nie podaje całego cytatu, zatrzymując się przed dosadnym opisem stosunków Polski z Ameryką i "murzyńskością". Nie drąży też wątku rzekomych politycznych targów między Sikorskim a Rostowskim, ani ich oceny Danuty Hubner, czy zarzutów wobec Antoniego Macierewicza, bo są to sprawy zbyt lokalne dla brytyjskich czytelników gazety.
Dziennik przypomina natomiast pierwszą ujawnioną przez "Wprost" rozmowę - między szefem NBP Markiem Belką, a szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem - i jej konsekwencje: rządanie votum nieufności dla rządu i zapowiedź premiera Tuska, że jest gotow rozpisać przedterminowe wybory.
"Financial Times" dodaje, że "podjęta w zeszłym tygodniu przez pracowników służby bezpieczeństwa niezdarna próba odebrania redakcji "Wprost" nagrań pogłębiła tylko problemy rządu, rodząc oskarżenia, że miesza się do wolności mediów."
"Wprost"/IAR/dw//mitro/I/Radio Zet/lu/
































































