Wczorajszy kurs zamknięcia na giełdzie w Nowym Jorku był najwyższy w historii i wyniósł 56,46 dolarów za baryłkę. Dziś w notowaniach azjatyckich kurs osiągnął poziom 56,69 dolarów za baryłkę. Na giełdzie w Londynie cena ropy Brent pierwszy raz w historii notowań wspięła się do poziomu 55 dolarów za baryłkę.
W środę kartel OPEC zdecydował się na podwyżkę oficjalnych kwot wydobycia o 500 tys. baryłek do poziomu 27,5 mln baryłek ropy dziennie. Decyzja była raczej symboliczna i schłodziła rynku, gdyż kartel i tak wydobywał o 700 tys. baryłek ropy dziennie ponad oficjalne kwoty wydobycia.
Wzrost cen zaskoczył przedstawicieli kartelu OPEC. „ Nie takiego rezultatu się spodziewaliśmy” powiedział sekretarz generalny OPEC Adnan Shihab-Eldin „Ceny powinny spadać”.
„Zapytajcie rynek nie nas dlaczego ceny rosną” - dodał minister do spraw ropy naftowej Arabii Saudyjskiej Ali al Naimi.
Według danych International Energy Agency światowe zużycie ropy naftowej wzrosło w ubiegłym tygodniu o 2,2% do 84,3 mln baryłek ropy dziennie, znacznie powyżej prognoz. Popyt na ropę w Chinach wzrósł w tym roku już o 7,9% do poziomu 6,88 mln baryłek. Chiny są drugim po Stanach Zjednoczonych konsumentem ropy naftowej.
Poziom zapasów ropy naftowej Stanów Zjednoczonych spadł w ubiegłym tygodniu najsilniej od prawie 10 miesięcy o 2,6 mln baryłek do poziomu 305,2 mln baryłek.
M.C.






























































