REKLAMA

Niewiarygodni kontrahenci Ministerstwa Zdrowia

2021-08-03 06:48
publikacja
2021-08-03 06:48
Niewiarygodni kontrahenci Ministerstwa Zdrowia
Niewiarygodni kontrahenci Ministerstwa Zdrowia
fot. Phonlamai Photo / / Shutterstock

Co druga firma, która oferowała sprzęt resortowi zdrowia, była niewiarygodna - podaje we wtorek "Rzeczpospolita".

Gazeta wskazuje, że ustawa antycovidowa, która pozwala rządowi na zakup sprzętu medycznego z wolnej ręki, przyciągnęła masę nieuczciwych lub nieprzejrzystych firm.

Jak informuje "Rz", ze sprawozdania Centralnego Biura Antykorupcyjnego za ubiegły rok wynika, że CBA miało zastrzeżenia do połowy kontrahentów Ministerstwa Zdrowia.

Dziennik przypomina, że początek pandemii w marcu 2020 r. to ogromne zapotrzebowanie na środki ochrony osobistej dla służby zdrowia oraz sprzęt medyczny (głównie respiratory). Resort zdrowia podjął wówczas kilka kontrowersyjnych decyzji o zakupach. Dwie ujawniły media: zakup tysięcy maseczek z Chin z podrobionymi certyfikatami jakości od znajomego ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego; niezrealizowana transakcja zakupu respiratorów od handlarza bronią, którego miała rekomendować ministerstwu Agencja Wywiadu.

"Z raportu szefa CBA wynika, że skala nadużyć mogła być znacznie większa. Ogromne środki, jakimi dysponował resort zdrowia, i brak przejrzystych procedur zamówień publicznych przyciągnęły wiele podejrzanych firm. Weryfikację podmiotów ubiegających się o kontrakt prowadziło na szeroką skalę CBA. Wpłynęły do niego informacje o 152 złożonych ofertach, a sprawdzeniu poddano blisko 500 osób i podmiotów" - wskazuje "Rzeczpospolita".

Z raportu wynika, że najwięcej zgłoszeń odnotowano w okresie marzec–maj, w kolejnych miesiącach dynamika ta wyraźnie spadła. W ponad połowie przypadków wydano opinię negatywną lub wskazano na zastrzeżenia dotyczące bądź samego podmiotu, bądź złożonej oferty.

Gazeta informuje, że podobną kontrolą Biuro objęło kontrahentów Agencji Rezerw Materiałowych (obecnie Państwowa Agencja Rezerw Strategicznych) – dostarczała ona sprzęt do szpitali tymczasowych, które budowały spółki Skarbu Państwa. Zrobiono to w grudniu ub. r. na prośbę Michała Kuczmierowskiego, prezesa Agencji.

CBA ujawnia, że do końca roku weryfikacji poddano 45 kontrahentów, z których 4 zaopiniowano negatywnie, a wobec 10 kolejnych sformułowano zastrzeżenia; w jednym przypadku z uwagi na brak wystarczających informacji nie wyrażono opinii.

"Co ciekawe, do dzisiaj resort aktywów państwowych, który refakturował spółkom koszty, nie przedstawił na ten temat żadnego sprawozdania" - wskazuje "Rz".(PAP)

reb/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz kierowcy? Opublikuj ogłoszenie za 89,28 zł

Szukasz kierowcy? Opublikuj ogłoszenie za 89,28 zł

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
men24a
Szemrane interesy tej władzy bez jakicholwiek przetargów. Samoloty, drony, czołgi , ktoś gdzieś słyszał o przetargu ?

W rozmowie z Wirtualną Polską, na pytanie dziennikarza, dlaczego Polska za myśliwce F-35 ma zapłacić 577 mln zł za sztukę, podczas gdy Belgia kupuje je w cenie 437 mln zł za samolot, Georgette
Szemrane interesy tej władzy bez jakicholwiek przetargów. Samoloty, drony, czołgi , ktoś gdzieś słyszał o przetargu ?

W rozmowie z Wirtualną Polską, na pytanie dziennikarza, dlaczego Polska za myśliwce F-35 ma zapłacić 577 mln zł za sztukę, podczas gdy Belgia kupuje je w cenie 437 mln zł za samolot, Georgette Mosbacher odpowiada, że nie wie dlaczego tak jest, "bo nie mam wglądu w dokładne statystyki i specyfikacje sprzętu".
Wymienia także rosnące koszty - stali, paliwa, czy samej produkcji
Bez offsetu? A tyle krzyczeli na 52 Caracale, że fatalny offset, że zdrada interesów Polski, oni pokażą jak dojdą do władzy jak dbać o polskie firmy. A teraz się okazało że to długopis i spółka to najwięksi zdrajcy polskich interesów.

fińscy użytkownicy Twittera zajmujący się obronnością, podśmiewają się z polskiego sposobu nabycia nowych myśliwców. Jeden z nich określił to jako "metodę na Folkego Westa" (znany fiński dziennikarz telewizyjny zajmujący się podróżami): West wchodzi do sklepu ze złotem na bliskowschodnim targowisku i mówi: "Kupię to. Teraz mój przyjacielu daj mi dobrą cenę".
shadow_xx
Dlatego kupili respiratory u wiarygodnego handlarza bronią. To ma sens.
carlito1
Skoro był na tyle sprytny żeby handlować bronią i chodzić na wolności to znaczy, że to dobry przedsiębiorczy człowiek. ...
zenonn odpowiada carlito1
Handel bronią to prehistoria . Słup tajnych służb?
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/kim-jest-andrzej-izdebski-i-firma-eandk-sprzedali-respiratory-ministerstwu-zdrowia/34pz68b
carlito1
Ręka rękę myje. My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie nas.

Powiązane: Afera respiratorowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki