Kontrakt na lutową dostawę baryłki ropy crude był na wczorajszym zamknięciu notowań na nowojorskiej giełdzie NYMEX wyceniany na 66,31 USD - o 2,39 USD więcej niż dzień wcześniej. Była to najwyższa od trzech i pół miesiąca cena surowca na zamknięciu notowań.
Dziś w obrocie elektronicznym ropa nie przestaje drożeć - cena lutowego kontraktu osiągnęła poziom 66,91 USD, by potem obniżyć się do 66,79 USD - to o 48 centów więcej niż wczoraj na zamknięciu.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Od kilku dni inwestorzy z coraz większym niepokojem przyglądają się sytuacji na Bliskim Wschodzie. W centrum uwagi znajduje się obecnie sytuacja w Iranie, którego pokojowy program atomowy może zostać wkrótce skierowany przed Radę Bezpieczeństwa ONZ.
Teheran ostrzegł w niedzielę, że wszelkie sankcje wobec Iranu z racji jego programu nuklearnego mogą wywołać bardzo duży wzrost cen ropy na rynkach światowych. Iran jest czwartym na świecie eksporterem ropy, i drugim co do wielkości w OPEC.
Według analityków brak pokojowego rozwiązania kwestii irańskiej może w najbliższym czasie po raz kolejny wywindować cenę ropy powyżej 70 USD za baryłkę.
Niepokój na rynku ropy pogłębiają wiadomości z będącej ważnym dostawcą tego surowca Nigerii. Ataki uzbrojonych bojowników uszkodziły tam infrastrukturę koncernu Shell i zmusiły kompanię do ewakuacji części pracowników. Nigeria jest szóstym pod względem wydobycia ropy krajem wchodzącym w skład kartelu OPEC.
BaP



























































