REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niemcy zamykają fabrykę mebli. W Polsce zaplanowane zwolnienia

2023-09-14 07:32, akt.2023-09-14 08:37
publikacja
2023-09-14 07:32
aktualizacja
2023-09-14 08:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Ikea zakończyła współpracę z niemiecką fabryką mebli. W efekcie zakłady produkcyjne do końca roku zamkną swoją działalność. Zmiana w sposobie składania zamówień szwedzkiej firmy wpływa także na polskie przedsiębiorstwa. Firmy z branży meblarskiej planują zwolnienia.

Niemcy zamykają fabrykę mebli. W Polsce zaplanowane zwolnienia
Niemcy zamykają fabrykę mebli. W Polsce zaplanowane zwolnienia
/ maja-wittichenau.de

Zakłady Maja w Wittichenau w północno-wschodniej Saksonii zostaną zamknięte po ponad 30 latach działalności. Fabryka produkuje 25 tys. gotowych mebli dziennie, prawie 6 mln półek i szafek rocznie. Niemieckie przedsiębiorstwo jest jednym z największych dostawców Ikei na świecie. Według gazety "Zeit" zakład w Wittichenau zniknie z rynku w grudniu tego roku. Jego likwidacja spowoduje zwolnienia 450 pracowników

Uwe Gottschlich, dyrektor zarządzający Maja Moebelwerke, nie mówi zbyt wiele o zamknięciu fabryki. Komentuje jedynie to, że Ikea "niespodziewanie oświadczyła", że kończy współpracę i "kończy wszystkie zamówienia", podaje "Zeit" oraz dodaje, że przez ostatnie lata firma zbytnio polegała na swoim głównym kliencie, dostosowując produkcję do jego pomysłów.

Ikea nie komentuje decyzji. W informacji przesłanej do "Zeit" stwierdza tylko, że działa "zgodnie z umową między obiema stronami".

"Nie tak dawno branża meblarska przeżywała boom. Popyt na nowe szafy, sofy i stoły był tak duży podczas pandemii koronawirusa, że firmy meblarskie, takie jak Ikea, nie nadążały z produkcją" – czytamy w "Zeit". Sytuacja producentów mebli zmieniła się po pandemii koronawirusa i wybuchu wojnie u Ukrainie. Wzrost ceny spowodowany inflacją wpłynął na decyzje wielu klientów, którzy oszczędzają i w związku z tym często rezygnują z większych wydatków np. na meble. "Pozostawia to wyraźne ślady w przemyśle meblarskim i handlu" – podsumowuje niemiecka gazeta. 

Wakacje na giełdzie

Polska fabryka planuje zwolnić 1000 pracowników

Problemy ma również jedna z największych fabryk w Polsce. Szef przedsiębiorstwa, który nie chce podawać nazwiska, ponieważ zaopatruje również Ikeę i inne duże sklepy meblowe, w rozmowie z "Zeit" zauważył, że cała branża cierpi z powodu spadku sprzedaży do tego stopnia, iż nawet optymistyczne prognozy na najbliższe miesiące i przyszły rok zostały porzucone.

Przedsiębiorstwa skomentował również zmianę sposobu zamawiania produktów przez szwedzką firmę.  Według jego słów Ikea przestała zawierać z producentami długoterminowe umowy np. na okres dwóch lub trzech lat. "Dla każdego zamówienia negocjowane są nowe warunki" - podkreśla rozmówca "Zeit".

"Na chwilę obecną oznacza to, że polska firma będzie musiała zlikwidować około 1000 miejsc pracy; obecnie dla producenta nadal pracuje 2500 pracowników. Obroty spadną o 20-30 proc. Przedsiębiorca obawia się, że dopóki nastroje konsumentów nie ulegną poprawie, sytuacja w branży również się nie poprawi" — pisze "Zeit".

DF

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (36)

dodaj komentarz
infinityhost
AI wymiotło z IT cały ogrom juniorów. To nie ma wpływu ma zamówienia?
infinityhost
Bo jeśli ma, to już się nie poprawi.
qart
Problem to spadek popytu w całej Europie. Niemcy, Francuzi, Hiszpanie, Anglicy,... są coraz biedniejsi. Polityka klimatyczna drenującakieszenie zrobiła swoje. Nie tylko meble, ale AGD, elektronika itd.
A taki Trzaskowski chce zaostrzenia polityki klimatycznej, zakazów i nakazów. Czyli będzie jeszcze drożej.
jenak
Prawda, że niezłe jaja odchodzą.


Jednak psyche doskonale ratuje Sprawa Glapci. Tu można znaleźć ukojenie dla starganych nerwów.
trpaslik
Podniesienie płacy minimalnej w połączeniu ze wzrostem cen drewna oraz wzrostem ceny energii nie pomoże konkurencyjności polskiego przemysłu meblarskiego, dla którego stanowiły podstawy dynamicznego wzrostu w ostatnich 20 latach. Do tego doszło utrudnienie w sprzedaży na wschód.
arturnow
Wystarczy, że dolar będzie za 6zł i te minimalne pensje można...
zenonn
IKEA meblami stoi,
nie ma klientów na meble, IKEA do zamknięcia, pracownicy na bruk,
nie tylko za homofobiczny wpis
mirek6504
A po co wam dzizys meble jak będziemy koczować niedługo w namiotach przy takich długach w budżecie
emerytpl
Zawsze można sprzedać a prawda sprywatyzować Polskię.
zenonn odpowiada emerytpl
Od Dniepru do Wisły będzie Judeopolonia

"Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie – powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie
Od Dniepru do Wisły będzie Judeopolonia

"Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie – powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie – podkreślił. Potem porównał nie-Żydów do zwierząt pociągowych. "

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki