REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niefortunna bolączka polskich kierowców na stacjach

2012-05-21 08:55
publikacja
2012-05-21 08:55
Dodaj Bankier.pl w Google
Wzrost gospodarczy wielu potęg na świecie wyraźnie wyhamował, a w niektórych kryzysowych państwach Europy nieuchronnie przerodził się w recesję. Dzięki temu cena ropy naftowej na londyńskiej giełdzie zanurkowała o przeszło 13 proc. w dwa miesiące. Dlaczego zatem na polskich stacjach kierowcy nadal muszą płacić niemal 6 zł za litr oleju napędowego lub benzyny Euro95?

O ile koncerny paliwowe bardzo skrupulatnie podnoszą ceny na stacjach wskutek gwałtownie drożejącej ropy na światowych rynkach, tak w przypadku taniejącej ropy (marki Brent z Londynu) próżno szukać niższych cen na paliwowych dystrybutorach. Paliwowi monopoliści podwyższają ceny także wtedy, gdy w Londynie odnotowuje się spadek wartości baryłki ropy o 13 proc. - tak jak to miało miejsce od połowy marca do chwili obecnej.

Cena benzyny euro 95, drogie paliwocena oleju napędowego, drogie paliwa

Źródło: Bankier.pl, Cena benzyny Euro95 i oleju napędowego na przestrzeni roku

Koncerny: Podnosimy ceny benzyny i oleju napędowego


17 maja PKN Orlen poinformował, że podnosi cenę oleju napędowego o 29 zł i benzyny o 14 zł za każdy tysiąc litrów. W praktyce podwyżka oznaczać może benzynę droższą o 1 gr i olej napędowy droższy o 3 grosze za litr. Co ciekawe, to już 58. podwyżka cen benzyny i 60. podwyżka cen oleju napędowego od początku stycznia tego roku. Jednocześnie obniżek cen benzyny było w tym czasie 39, a oleju 30.

Abstrahując od wielkości zmian, w przybliżeniu na jedną obniżkę przypadały dwie podwyżki cen. Lotos nie pozostał bierny i tego samego dnia ogłosił, że cena tysiąca litrów benzyny rośnie o 20 zł, a oleju napędowego o 35 zł. Koncerny zaznaczają za każdym razem, że to o ile i kiedy wzrosną ceny, zależy już od właścicieli poszczególnych stacji.

Nurkowanie londyńskiej ropy


Rynkowa zawierucha, która na przemian ujawnia się w Azji i Europie (omijając póki co USA), doprowadziła do wyraźnego pogorszenia perspektyw globalnego wzrostu w 2012 i 2013 roku. Brak formalnej recesji w Strefie Euro, Europejczycy zawdzięczają Niemcom, a w Azji kolejne ruchy Ludowego Banku Chin ujawniają nadchodzące załamanie (Sobotnia decyzja zdradza dramat Chin).

Tańsza ropa Brent Londyn Paliwa
Źródło: Bankier.pl, Notowania ropy Brent na przestrzeni 3 miesięcy, Londyn

Warto zwrócić uwagę, że medialna oprawa konfliktu na lini Zachód-Iran została całkowicie wyciszona, co wyłączyło z rynkowej układanki ten ważny pro-wzrostowy czynnik. Tym samym od połowy marca do połowy maja londyńska ropa marki Brent potaniała ze 126$ do 109$ za baryłkę, czyli o 13 proc.

Tańsza ropa, czyli droższe paliwo


Zatem dlaczego przy tak gwałtownym spadku notowań surowca, na stacjach nadal widnieją ceny bliskie 6 zł za litr? Niefortunna bolączka polskich kierowców podlega niestety prawom siły i słabości polskiej waluty. A ta od początku maja stała się ofiarą europejskiej wyprzedaży ryzyka. Inwestorzy w obliczu bardzo prawdopodobnego wyjścia Grecji ze Strefy Euro, wolą lokować środki w bezpiecznej przystani jakim stał się dolar amerykański. Jednocześnie nie chcą ryzykować inwestycjami w peryferyjne waluty Europy do jakich zaliczany jest polski złoty.

Osłabienie złotego, drogie paliwa, USD/PLN
Źródło: Bankier.pl, Kurs USD/PLN na przestrzeni 2 miesięcy

Jeszcze na początku maja za jednego dolara płacono 3,15 zł, podczas gdy trzy tygodnie później dolar kosztował już 3,44 złotych. Oznacza to, że w tym krótkim czasie złoty osłabił się względem dolara o niemal 10 proc. Nawet jeśli baryłka ropy w Londynie kosztuje obecnie mniej, to słabszy złoty skutecznie niweluje szansę na tańsze paliwa. Gdy dodać do tego kolejną podwyżkę koncernów paliwowych, okazuje się, że ceny na stacjach zatrzymały się w granicach 5,8-5,9 złotych.

Tak długo jak grecko-europejska nieudolność będzie podważała przyszłość wspólnej waluty na Starym Kontynencie (uderzając rykoszetem Polskę), tak długo cenom benzyny i oleju napędowego będzie bliżej do poziomu 6 niż 5 złotych. Bastion magicznych 6 złotych za litr pozostaje jednak bezpieczny.

Krzysztof Gołdy
Bankier.pl
k.goldy@bankier.pl
 
Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~miro
ropa tanieje a benzyna nie - dlaczego ?

a no dlatego , że koncerny paliwowe to jedna z największych potęg na świecie !!!!
i kasują one na maxa zawsze ile tylko się da.
a jak masy placą to cena jest dalej wysoka i będzie !!
""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
od
ropa tanieje a benzyna nie - dlaczego ?

a no dlatego , że koncerny paliwowe to jedna z największych potęg na świecie !!!!
i kasują one na maxa zawsze ile tylko się da.
a jak masy placą to cena jest dalej wysoka i będzie !!
""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
od 16 lat tankuję tylko GAZ i kosztuje mnie to 50 % taniej niż benzyna.
to jest najkorzystniejsze rozwiązanie na dzisiaj , a na jutro ? Tylko czekam na auta elektryczne i takie od razu kupię /nawet jak będzie drogie/.
""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
to , że gaz szkodzi silnikowi to totalna bzdura nagłaśniana zresztą przez w/w koncerny
"""""""""""""""""""""""""""
~Obywatel
Może trzeba przekonać naszych pracowników (tzw. "rząd") aby olać tzw. "embargo" i kupić ropę w Iranie. Nie chcą USD i EUR. Przyjmują złotówki, złoto i inne waluty w zamian...
~defibrylator
Czy to oznacza, że gdyby ropa zanurkowała o 90% to PLN do USD wzrósł by o 90% czyli 6,80 zł za USD?? To jakaś ściema. Wygląda to tak jakby inne gałęzie gospodarki nie miały kompletnie wpływu na wartość złotówki?
~tkp
Taka to już specyfika polskiego rynku paliwowego: jak ceny na giełdach idą w górę to drożeje i u nas, jak ceny na giełdach spadają to u nas nie drożeje ..
~JAW
Po pierwsze złotówka jest śmieciem, a nie walutą, jakkolwiek spadek o 13 proc. ceny ropy do wzrostu złotówki o 10 proc, powinien przełożyć się na obniżkę. Po drugie jednak mamy paliwowy monopol, a nie rynek, w dodatku sterowany przez państwo zarabiające na VAT od paliwa. Dowodem na sterowanie cenami przez rząd jest choćby przykład Po pierwsze złotówka jest śmieciem, a nie walutą, jakkolwiek spadek o 13 proc. ceny ropy do wzrostu złotówki o 10 proc, powinien przełożyć się na obniżkę. Po drugie jednak mamy paliwowy monopol, a nie rynek, w dodatku sterowany przez państwo zarabiające na VAT od paliwa. Dowodem na sterowanie cenami przez rząd jest choćby przykład sprzed wyborów(4,99 zł za Pb 95), co szybko skończyły się po wyborach i ceny poszybowały w górę, bo były dumpingowe. Dopóki Polska jest taka, jak obecnie, nie ma szans na żadne obniżki, czy realne ceny. Zaś analizy rynkowe to zwykłą zgadywanka.
~domin
dopóki bardziej nieudolna opozycja (czyt. PiS) jest poza rządem, nie jest jeszcze tak źle.
~seth
dopóty w kraju będzie bieda

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki