REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niedzielski: Brak nowych restrykcji to ukłon w kierunku osób zaszczepionych

2021-11-18 15:53
publikacja
2021-11-18 15:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Brak nowych restrykcji to ukłon w kierunku osób zaszczepionych, by nie ponosiły konsekwencji nieodpowiedzialnych decyzji ze strony osób niezaszczepionych - powiedział w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Niedzielski: Brak nowych restrykcji to ukłon w kierunku osób zaszczepionych
Niedzielski: Brak nowych restrykcji to ukłon w kierunku osób zaszczepionych
/ Ministerstwo Zdrowia

Szef MZ na konferencji prasowej w Poznaniu był pytany o ewentualne wprowadzenie obostrzeń w związku ze wzrostem liczby zakażeń.

Niedzielski zwracał uwagę, że oprócz zaszczepionej części populacji są też osoby, które nabyły odporność w wyniku przechorowania covidu. "Według badań około 75 proc. populacji, przynajmniej w jakiejś formie, jest odporna względem koronawirusa. (...) To daje zupełnie inne warunki podejmowania decyzji" - zaznaczył minister.

Jak dodał, czwarta fala wzrasta o wiele wolniej niż poprzednie. Na przykładzie województwa lubelskiego i podlaskiego Niedzielski wskazał, że niezaostrzanie restrykcji, a zarządzanie wyłącznie bazą szpitalną wydaje się odpowiednim rozwiązaniem.

"Wystarczyłoby, to też mówię z pewnym oczekiwaniem, przestrzegać podstawowych standardów. Mówię o noszeniu maseczki, zachowaniu dystansu tam, gdzie to możliwe, o zachowaniu dezynfekcji rąk" - przypomniał Niedzielski.

Wakacje na giełdzie

"Oczywiście istnieje poziom zakażeń, przy którym byśmy musieli podejmować drastyczne kroki, ale przypadek Lubelskiego i Podlasia do tej pory pokazuje, że postępowanie, które wdrażamy jest racjonalne, pragmatyczne i póki co się sprawdza" - ocenił minister zdrowia.

Podkreślił zarazem, że brak nowych restrykcji to ukłon w kierunku osób zaszczepionych, gdyż - jak tłumaczył - są one w większym stopniu odporne i "wykupiły pewną formę ubezpieczenia związanego z pandemią".

"Mają mniejsze ryzyko zakażenia i przede wszystkim obniżone ryzyko ciężkiego przechodzenia (choroby), a co za tym idzie ryzyko zgonu. Niewprowadzanie restrykcji to ukłon w kierunku zaszczepionych, by nie ponosiły konsekwencji nieodpowiedzialnych decyzji ze strony osób niezaszczepionych" - dodał szef MZ.

Minister zdrowia o projekcie dot. weryfikacji szczepień w pracy: to nie jest próba wprowadzania sanitaryzmu

Projekt ustawy w sprawie weryfikacji szczepień w pracy odpowiada na zapotrzebowanie przedsiębiorców i nie jest próbą wprowadzania sanitaryzmu - powiedział w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski. Jego zdaniem, projektowane rozwiązania nie są tak daleko idące jak w Austrii czy innych krajach Europy.

Posłowie PiS Czesław Hoc i Paweł Rychlik poinformowali w środę, że do Sejmu trafi poselski projekt ustawy pozwalający pracodawcy na zweryfikowanie, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. Zgodnie z projektowanymi przepisami, jeśli pracownik nie będzie zaszczepiony, to przedsiębiorca będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu, gdzie nie będzie miał styczności z klientami.

Projekt dotyczy też podmiotów leczniczych i wprowadza dla szefa możliwość wydania zarządzenia o obowiązku zaszczepienia swojego pracownika. Jeżeli natomiast pracownik nie zaszczepi się, będzie mogło się to wiązać z restrykcjami, np. w postaci zwolnienia z pracy.

Projektowane przepisy proponują też, że przedsiębiorstwa nie dotkną żadne restrykcje, jeżeli wszyscy pracownicy będą zaszczepieni.

Niedzielski pytany podczas konferencji prasowej w Poznaniu o projekt posłów PiS, podziękował za ich inicjatywę poselską.

"Projekt rzeczywiście odpowiada na zapotrzebowanie przedsiębiorców. Przewiduje w szczególności ochronę przedsiębiorców w sytuacji zwiększających się restrykcji, w kwestii organizacji swojej pracy, żeby uwzględniać postulat bezpieczeństwa pracowników, aby w kontakcie z klientem pracowały tylko osoby zaszczepione. To była inicjatywa hospicjów, które chciały mieć obowiązek szczepień pracowników dla bezpieczeństwa pacjentów" - powiedział szef MZ.

Minister zdrowia zaprzeczył doniesieniom, jakoby posłowie PiS wycofywali swoje podpisy pod projektem ustawy, pozwalającym pracodawcy na zweryfikowanie, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. "30 posłów, którzy podpisali ten dokument, nie wycofali swoich podpisów. To jest próba epatowania kolejnym szantażem" - stwierdził Niedzielski.

Szef resortu zdrowia ocenił, że proponowane rozwiązania w projekcie są dobre. "Nie są próbą wprowadzania sanitaryzmu. To nie są rozwiązania tak daleko idące jak w Austrii czy innych krajach Europy. Są one pewnego rodzaju kompromisem, wypadkową różnych oczekiwań" - zaznaczył Niedzielski.

Posłowie PiS wyrazili nadzieję, że projekt będzie procedowany na posiedzeniu Sejmu 1-2 grudnia.(PAP)

NFZ analizuje przypadki wydawania fałszywych certyfikatów

W Narodowym Funduszu Zdrowia pracuje bardzo dobry zespół analityczny, który analizuje przypadki wydawania fałszywych certyfikatów covidowych – powiedział w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski. Zaznaczył, że zespół współpracuje z policją.

Szef MZ podczas konferencji prasowej w Poznaniu pytany o kwestie fałszywych certyfikatów, powiedział, że w Narodowym Funduszu Zdrowia pracuje bardzo dobry zespół analityczny, który analizuje przypadki wydawania fałszywych certyfikatów covidowych.

Zaznaczył, że współpracuje on z policją. "To są informacje, o których ja nie do końca mogę mówić, bo mają charakter niejawny" - powiedział szef MZ.

Wyjaśnił, że zespół zajmuje się tym zagadnieniem nie tylko pod kątem śledzenia aktywności w internecie, ale również sprawdzania statystyk osób zaszczepionych.

"Są niepokojące dane dotyczące osób posiadających certyfikat covidowy, które chorują na COVID-19. Jeśli, ich odsetek w jakimś regionie wyraźnie się różni, to sprawdzamy, czy szczepienie faktycznie miało miejsce, bo niestety mieliśmy do czynienia przynajmniej z kilkoma sytuacjami, że osoby miały certyfikat, trafiały na oddział, dochodziło nawet do tego najgorszego scenariusza, czyli śmierci i okazywało się, że te osoby nie były zaszczepione, tylko posiadały fałszywy certyfikat" - powiedział Niedzielski.

Rzecznik resort zdrowia Wojciech Andrusiewicz zwrócił uwagę, że Komenda Główna Policji informowała ostatnio o zatrzymaniach w związku z handlem certyfikatami. Powiedział, że od 22 listopada będzie podwójna autoryzacja przy wystawianiu certyfikatów.

Ministerstwo Zdrowia wprowadzi dodatkowe zabezpieczenie przy logowaniu do aplikacji gabinet.gov. Wyjaśnił, że "część medyków tłumaczyła, że wykradziono im dostęp do ich profilu, dlatego też to nie oni wystawili w sytuacji wystawienia fałszywego certyfikatu".

Dwuetapowe logowanie oznacza, że od 22 listopada do zalogowania nie wystarczy już tylko znajomość loginu i hasła, lecz także konieczne będzie wprowadzenie kodu wysłanego SMS-em na numer telefonu użytkownika lub potwierdzenie w aplikacji bankowej, w zależności od wybranej metody logowania.

Do końca tego tygodnia użytkownicy mogą zalogować się do aplikacji gabinet.gov. na dotychczasowych zasadach. Do tego czasu użytkownicy mogą też samodzielnie ustawić dwustopniowe uwierzytelniane podczas logowania się, a od dnia 22 listopada będzie ono obowiązkowe dla wszystkich korzystających z aplikacji gabinet.gov. 

Autorki: Karolina Kropiwiec, Anna Jowsa, Iwona Pałczyńska

kkr/ ajw/ mhr/ ipa/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (52)

dodaj komentarz
jarunia
to jest "późny Jaruzelski" za dwa lata będzie Balcerowicz 2.0 - zgroza
zenonn
Dlaczego jeszcze bredzi?
Dlaczego polskojęzyczny antypolski jeszcze nie dynda?
Rządzący bandyci są akceptowani, przez ciemny lud, powoli gotowany jak żaby.
Ilu dwunogich jeszcze wierzy, że w plandemii chodzi o zdrowie?
pdox
"Mają mniejsze ryzyko zakażenia i przede wszystkim obniżone ryzyko ciężkiego przechodzenia (choroby), a co za tym idzie ryzyko zgonu. (...)" - dodał szef MZ.

Znów kłamiesz, ta wypowiedź jest niezgodna z aktualną wiedzą naukową - ryzyko zakażenia jest takie samo, a są pierwsze badania sugerujące, że w przypadku nowych
"Mają mniejsze ryzyko zakażenia i przede wszystkim obniżone ryzyko ciężkiego przechodzenia (choroby), a co za tym idzie ryzyko zgonu. (...)" - dodał szef MZ.

Znów kłamiesz, ta wypowiedź jest niezgodna z aktualną wiedzą naukową - ryzyko zakażenia jest takie samo, a są pierwsze badania sugerujące, że w przypadku nowych "wariantów" może być nawet większe. Naturalne przebycie choroby także dłużej podtrzymuje odporność, niż szczypanie, a sporo "niezaszczpionych" przebyła to już wciągu ostatnich dwóch lat - dalsze ich szprycowanie nie ma żadnego sensu. Co do realnego ryzyka ciężkiego przechodzenia i zgonu, to być może tak jest, z tym, że na pewno wcaletego nie wiemy, na razie to jest myślenie życzeniowe na bazie obiecanek producenta, o którego badaniach wiemy, że nie były przykładem złotych standardów biotechu (google: Pfizer whistleblower reveals data integrity issues in COVID vaccine trial).

Fakty są takie, że wszystkie wasze zarządzenia zabiły do tej pory więcej ludzi, niż gdybyście powstrzymali się od jakichkolwiek działań i coraz więcej ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Mam nadzieję, że rodziny tych, którzy zmarli wskutek "lokdałnów" i szykan wobec lekarzy, którzy faktycznie chcieli leczyć tego nie zapomną i będą procesy na wzór Norymbergi.
kenn
"sporo "niezaszczpionych" przebyła to już wciągu ostatnich dwóch lat"

- tym bardziej sporo zaszczepionych i zamaskowanych (tak, maseczki zwiększają, nie zmniejszają, ryzyko, na co zresztą jest wiele dowodów) jest narażonych na wirusa, bo ich nie obowiązują restrykcje
petrolnuts
Tak szczerze to zrobił ukłon w stronę niezaszczepionych. Tamci drudzy w większości lubują się w lockdaunach, segregacji, reżimach itp pewrwersjach.
adam.1983
Szczepionkowego naganiania ciąg dalszy, ciągle tylko odmienia się słowo zaszczepiony przez wszystkie możliwe przypadki, a czemu o ozdrowieńcach się niewiele mówi ? osoby po przechorowaniu powinny być tak samo traktowane, ale nie tylko te co miały potwierdzonego covida jak chorowały ale też takie które przechorowały bez objawu i nie Szczepionkowego naganiania ciąg dalszy, ciągle tylko odmienia się słowo zaszczepiony przez wszystkie możliwe przypadki, a czemu o ozdrowieńcach się niewiele mówi ? osoby po przechorowaniu powinny być tak samo traktowane, ale nie tylko te co miały potwierdzonego covida jak chorowały ale też takie które przechorowały bez objawu i nie były wykryte, a mają przeciwciała, w końcu taki jest sens szczepienia, więc każdy z przeciwciałami powinien być traktowany jak "zaszczepiony"
ameba1
Panie, a gdzie w tym wszystkim pińondze ?!?! Nie możesz Pan tak za darmo sobie być zdrowym człowiekiem. Niedobre tak myśleć!
jendreka
Panie niedorajda moim uklonem będzie nie noszenie miseczek, bo jako zaszczepione nie obawiam się ciężkich zachorowań. Niezaszczepieni i tak mają to w grupie bo też nie noszą.
trollmaster
Minister Wisielski niech lepiej zdejmie ten kaganiec, bo z niedotlenienia bredzi od rzeczy.

Koleżanka z pracy, młoda, zdrowa kobieta, małe dzieci, szczepiona. W zeszłym tygodniu chora, "jak po szczepionce": bóle mięśni, głowy, temperatura ponad 38. W tym tygodniu już wiadomo, że test pozytywny na Covid, przechodzi
Minister Wisielski niech lepiej zdejmie ten kaganiec, bo z niedotlenienia bredzi od rzeczy.

Koleżanka z pracy, młoda, zdrowa kobieta, małe dzieci, szczepiona. W zeszłym tygodniu chora, "jak po szczepionce": bóle mięśni, głowy, temperatura ponad 38. W tym tygodniu już wiadomo, że test pozytywny na Covid, przechodzi ciężko, ale podobno "jest już lepiej".

Uważam, że po wyzdrowieniu jak najszybciej powinna przyjąć trzecią dawkę, bo inaczej nigdy z tego nie wyjdziemy.

Powiązane: Narodowy Program Szczepień przeciw wirusowi SARS-CoV-2

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki