Chodzi o głośną sprawę z 2000 roku, kiedy firma Pani Joanny, prowadząca swój oddział na terenie Niemiec, sprzedawała tam produkowane ubrania. Pobierała przy tym zwrot podatku VAT za eksport. Pierwsza kontrola urzędu skarbowego nie wskazała żadnych nieprawidłowości, ale 4 miesiące później urzędnicy uznali, że sprzedaży produktów do zagranicznej filii nie można nazwać eksportem i zwrot VAT się nie należy.
Dokumentacja potwierdzająca wywóz towarów za granicę oraz pozytywna opinia Instytutu Spraw Podatkowych nie przekonały pracowników skarbówki. Firmie zablokowano konta, bank wstrzymał kredyt, zajęto hipotekę. Kontrahenci wstrzymali zamówienia, zatrudnienie straciło 200 osób, a tętniące życiem hale produkcyjne dziś świecą pustkami. Po 5 latach batalii Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzje skarbówki i przyznał rację właścicielom firmy, jednak nie przyznał żadnego odszkodowania.
Joanna Jarosz przedstawiła w reportażu relację z rozmowy z przedstawicielem Izby Skarbowej. Zapytany przez właścicielkę firmy urzędnik, o to dlaczego urząd podejmuje działania, które doprowadziły do upadku przedsiębiorstwa - z rozbrajającą szczerością odpowiedział: „bo mamy władzę”.
Słowa te przypomniały mi rozmowę ze znajomym, którego firma produkuje suplementy diety. Podczas jednej z kontroli zapytał miłego, skądinąd, urzędnika: ”Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego ja - prosty weterynarz, który ryzykuje własne pieniądze, daje pracę i płaci podatki mam jeszcze znać wszystkie przepisy, a urzędnik tylko czeka na mój błąd? Nie widzę natomiast rzeszy urzędników, którzy by wykorzystywali swoją wiedzę i zakładali własne biznesy. Przecież taki urzędnik byłby wzorowym przedsiębiorcą. VAT byłby zawsze w odpowiedniej kwocie przelany na czas, zaliczki podatku dochodowego wpłacane bez opóźnienia, a ZUS nie miałby się do czego przyczepić. Proszę mi powiedzieć, jak to jest…?” - pytał ironicznie znajomy. Po chwili ciszy urzędnik tylko lekko się uśmiechnął.
Grzegorz Marynowicz
Analityk Bankier.pl
Zobacz też:
» W pierwszym kwartale 2011 roku sądy ogłosiły 158 upadłości firm
» Sprawdź dewelopera zanim powierzysz mu swoje pieniądze
» Biura podróży są w słabej kondycji
» W pierwszym kwartale 2011 roku sądy ogłosiły 158 upadłości firm
» Sprawdź dewelopera zanim powierzysz mu swoje pieniądze
» Biura podróży są w słabej kondycji




























































