Ministerstwo Finansów
chce stworzyć czarną listę, na której znajdą się osoby zalegające z
płatnościami podatkowymi. Dostęp do listy mają mieć banki i biura informacji
gospodarczej. Wprowadzenie takiego rozwiązania ma przede wszystkim zwiększyć
wpływy do budżetu z tytułu podatków.
foto: Thinkstock
Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna, resort finansów chce napiętnować nieuczciwych podatników wpisując ich na listę wraz z innymi osobami, które mają zaległości wobec państwa. Osoby pracujące nad projektem zastanawiają się, czy na listę miałyby trafić osoby mające tylko zaległości podatkowe, czy również osoby, które nie opłacają składek do ZUS. Dostęp do listy mają mieć przede wszystkim banki oraz firmy informacji gospodarczej.
Powstanie „czarnej listy” ma przede wszystkim uszczelnić system podatkowy. Lista ma mieć charakter prewencyjny – osoby, które się na niej znajdą, mogą mieć problem z uzyskaniem kredytu w banku lub nawet zakupem abonamentu u operatora telefonii komórkowej. „Czarna lista” to podobno tylko jedno z rozwiązań szykowanych przez Ministerstwo, dzięki którym już w tym roku odzyska 8 mld z tytułu wpływów do budżetu. Niestety, przedstawiciele resortu finansów wciąż nie potwierdzili doniesień o ich pracach nad „czarną listą”

W czasach kryzysu wiele krajów europejskich stara się uszczelnić swój system podatkowy. W Czechach można sprawdzić listę nierzetelnych płatników VAT na specjalnej stronie internetowej, natomiast we Włoszech i Hiszpanii zakazano transakcji gotówkowych powyżej – odpowiednio - 1 tys. euro oraz 2,5 tys. euro.
ReklamaZobacz także
Marcin Lekki
Bankier.pl






















































