REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Nie chcemy być Amerykanami ani Duńczykami, chcemy być Grenlandczykami"

2026-01-10 13:23
publikacja
2026-01-10 13:23

Nie chcemy być Amerykanami ani Duńczykami, chcemy być Grenlandczykami – napisali we wspólnym oświadczeniu liderzy wszystkich pięciu partii zasiadających w parlamencie Grenlandii.

"Nie chcemy być Amerykanami ani Duńczykami, chcemy być Grenlandczykami"
"Nie chcemy być Amerykanami ani Duńczykami, chcemy być Grenlandczykami"
fot. Rebecca Cook, Sarfaraz82, Leonhard Foeger / / FORUM/Shutterstock/Reuters

Politycy, zarówno koalicji rządzącej, jak i opozycji, podkreślili że o przyszłości wyspy - zależnej dziś od Danii, lecz posiadającej autonomię - powinni decydować jej mieszkańcy. „Bez nacisków na szybką decyzję, zwłokę lub ingerencję ze strony innych krajów” – zaznaczyli.

Przypomnieli, że Grenlandia zintensyfikowała w ostatnich latach swoją aktywność w międzynarodowej polityce. „Robimy to, kierując się zasadami międzynarodowymi, opartymi na wzajemnym szacunku i dialogu. Będziemy to kontynuować” – zadeklarowali.

Liderzy grenlandzkich partii oświadczyli, że są otwarci na „dialog z sojusznikami i krajami, z którymi współpracują”, w tym USA, ale na zasadach poszanowania dyplomacji i prawa. Zapowiedzieli zorganizowanie w parlamencie debaty na ten temat. Szczegóły tej inicjatywy nie są na razie znane.

Grenlandią rządzi od wiosny ubiegłego roku rządzi koalicyjny gabinet czterech partii, premierem jest Jens Frederik Nielsen z ugrupowania Demokraci. Stronnictwo to opowiada się za niepodległością wyspy od Danii, ale dopiero po uzyskaniu niezależności gospodarczej, co wydaje się trudne do osiągnięcia. Grenlandia jest obecnie uzależniona od dotacji rządowych z Kopenhagi.

Wakacje na giełdzie

Oświadczenie w sprawie amerykańskich nacisków podpisał również Pele Broberg, lider jedynej opozycyjnej partii Naleraq, która opowiada się za jak najszybszym zerwaniem związków z Danią oraz uchodzi za najbardziej proamerykańską siłę polityczną na Grenlandii.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek w Waszyngtonie, podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowego, że chce porozumienia z Grenlandią - „jeśli nie po dobroci, to w trudniejszy sposób”. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, uczynią to Rosja lub Chiny. (PAP)

zys/ rtt/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
miketheripper
Wszyscy chcemy być Grenlandczykami ale to niestety niemożliwe i czas się z tym pogodzić.
samsza
Co myślicie o wielkiej Turcji czy wielkim Izraelu, znaczy o Kurdach czy Palestyńczykach ?
itso_egzagejrejszon
no wspaniałe wyczucie czasu na ruchy niepodległościowe, dla mnie spoko, ja to nawet byłem za oderwaniem Katalonii co tez trampek narzucał swoja wolę
derper
Jakbyś się interesował sytuacją, albo choć przeczytał ze zrozumieniem artykuł, to byś wiedział, że ruchy i dążenia niepodległościowe są tam obecne od przynajmniej kilkunastu lat. A że się dowiedziałeś o istnieniu Grenlandii pół roku temu jak Trampek chciał ją kupić to już twój problem :-)
itso_egzagejrejszon odpowiada derper
rozszyfrowałeś mój blef masz ode mnie 1 punkt IQ
to_i_owo
"...opowiada się za niepodległością wyspy od Danii, ale dopiero po uzyskaniu niezależności gospodarczej, ... Grenlandia jest obecnie uzależniona od dotacji rządowych z..."

Fajne gostki
Utrzymujcie nas, a potem sobie pójdziemy...
itso_egzagejrejszon
ale to niema znaczenia mieszkańcy decydują jak chcą żyć

Powiązane: Grenlandia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki