Nie będzie kary dla Misiewicza za nieplanowe wydatki w MON-ie

Rzecznik dyscypliny finansów publicznych umorzyła postępowanie wobec b. szefa gabinetu politycznego i rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza uznając, że nieplanowane wydatki promocyjne przed szczytem NATO były uzasadnione - podały w czwartek media.

(fot. Michał Dyjuk / FORUM)

Postępowanie zostało wszczęte z zawiadomienia NIK-u, która badała wykonanie budżetu MON-u za 2016 r. Zastrzeżenia dotyczyły ponad 650 tys. zł przeznaczonych w marcu ub.r. na działania promocyjne, a nieujętych w planie wydatków urzędu ministra obrony narodowej.

Jak poinformowało radio RMF FM, rzecznik uwzględniła wyjaśnienia MON-u, że wydatki promocyjne były niezbędne ze względu na organizowany w lipcu ubiegłego roku w Warszawie szczyt NATO.

Chodziło - jak podała niezalezna.pl - o umowę na spot "MON - Bezpieczeństwo" oraz umowę z TVP o emisji filmów reklamowych.

"We wszczętym przez RDFP postępowaniu MON złożyło wyjaśnienia, z których wynika, że pośpieszne wydanie sumy przekraczającej plan finansowy resortu związane było ze zbliżającym się szczytem NATO. Sam proszony o wyjaśnienia Bartłomiej Misiewicz zwrócił się do Rzecznika o przedłużenie terminu na złożenie wyjaśnień w tej sprawie, czego jednak nie uczynił" podało RMF FM. Mimo to rzecznik umorzyła postępowanie, "uznając, że stopień szkodliwości jego działania dla finansów publicznych jest znikomy".

Według RMF FM, decyzję podjęto, uznając, że czyn nie wywołał negatywnych skutków finansowych, zaciągnięcie zobowiązania było ściśle związane z organizacją wydarzenia najwyższej rangi - szczytu NATO w Warszawie; "procedura przygotowań była dynamiczna i odbywała się w relatywnie krótkim czasie, wymagając przy tym zaangażowania znacznych środków osobowych i pieniężnych", a "realizacja zamówienia w krótkim terminie i wybór wykonawców determinowane były potrzebą wykonania zadania przed świętami wielkanocnymi, tak by szerokie grono Polaków mogło skutecznie zapoznać się z tematyką szczytu NATO".

"Dziękuję wszystkim, którzy nie dali się nabrać na kolejnego fake newsa mającego mnie dyskredytować" napisał Misiewicz na Twitterze.

27-letni obecnie Misiewicz został szefem gabinetu politycznego i rzecznikiem MON w 2015 r., w 2016 r. został także powołany do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. We wrześniu 2016 r. po publikacji "Newsweeka", według którego Misiewicz miał proponować radnym PO w Bełchatowie przystąpienie do koalicji z PiS, sugerując, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce, Misiewicz poprosił szefa MON Antoniego Macierewicza o zawieszenie w funkcjach w ministerstwie i zrezygnował z posady w PGZ. Sprawę badała prokuratura, która odmówiła śledztwa w listopadzie 2016 r.

Rzecznikiem i szefem gabinetu politycznego MON Misiewicz został ponownie na początku grudnia 2016. Jego nazwisko zniknęło ze stron internetowych resortu na początku lutego br. Wcześniej "Fakt" opisał wizytę Misiewicza w klubie studenckim w Białymstoku.

10 kwietnia - 2017 r. został pełnomocnikiem PGZ ds. komunikacji, dwa dni później umowa została rozwiązana za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym.

13 kwietnia komisja PiS oceniła, że Misiewicz nie ma kwalifikacji do pełnienia funkcji w administracji publicznej, spółkach skarbu państwa ani innych sferach życia publicznego. Jarosław Kaczyński zawiesił go w prawach członka partii; po spotkaniu z komisją partyjną Misiewicz zrezygnował z członkostwa w PiS.(PAP)

brw/ par/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 21 ajwaj

Czolem Panie Ministrze !!!
jak wolali zolnierze, w tym starsi i generalowie WOJSKA POLSKIEGO :)

! Odpowiedz
4 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 604,25 zł XII 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil