Netia u progu bankructwa - pieniędzy starczy jeszcze tylko na kilka miesięcy
Według szacunków agencji ratingowej Moody's spółka Netia Holdings ma środki zapewniające jej finansowanie tylko do początku 2002 roku. Zarząd Netii Holdings poinformował o obniżeniu przez tą agencję ratingu dla obligacji Netii do poziomu Ca z Caa1. Perspektywa dla ratingu w przyszłości jest negatywna. Redukcja oceny ratingowej dotyczy papierów dłużnych o łącznej wartości przekraczającej 860 mln USD.W spółce nie ma wystarczających środków, by do końca sierpnia 2002 roku zgodnie z planami sfinansować przewidywane nakłady inwestycyjne, opłaty koncesyjne oraz obsłużyć dług. Podjęte zostały kroki, by pokryć tę lukę. Strata Netii przekroczyła wartość kapitałów rezerwowego, zapasowego i 1/3 akcyjnego i zgodnie z kodeksem spółek handlowych, spółka zwoła NWZA, które podejmie decyzję o dalszym istnieniu spółki.
Według MSR skonsolidowana strata netto spółki w III kwartale wyniosła 761 mln zł, a po trzech kwartałach 2001 roku przekroczyła 862,8 mln zł. Obecnie spółka zmniejsza zapotrzebowanie na gotówkę. Ograniczone zostały wydatki operacyjne i kapitałowe, czeka spółkę następna 10% redukcja zatrudnienia.
Pozostaje nadal aktualne - czy Telia (główny akcjonariusz spółki) zdecyduje się na dalsze finansowania Netii. Zaakceptowane zostały jednak przez radę nadzorcza spółki ogólne założenia biznesplanu, określające cele operacyjne i finansowe spółki..
Rada nadzorcza spółki zatwierdziła główne założenia dziesięcioletniego biznes planu Netii, który w jeszcze większym stopniu koncentruje działalność spółki na segmencie klientów biznesowych oraz określa podstawowe cele operacyjne i finansowe. Zarząd Netii poinformował, że do tej pory nie zapadły jeszcze żadne decyzje dotyczące finansowania spółki. Za swój priorytet w krótkim terminie przyjął ograniczenie wypływu środków pieniężnych ze spółki.
Coraz bliżej jesteśmy finału, skoro spółce nie starczy pieniędzy na rok 2002, NWZA okaże się decydujące o jej dalszym losie. Istnieje spore prawdopodobieństwo ogłoszenia upadłości, a przed nią procesów wydzielania działalności do nowych spółek i ich sprzedaży po przyzwoitych cenach, wydaje się że casus Sabeny może się powtórzyć - upadnie spółka, ale nie upadnie działalność. A chętni na nie zadłużoną działalność znajdą się. Szkoda tylko tych akcjonariuszy Netii, w tym BRE Banku i całej garści OFE, nie sądzę aby mieli szansę na odzyskanie chociaż 25% zainwestowanych środków.
[Rafał Wójcikowski]


























































