REKLAMA
ZAPISY

Naziemni bukmacherzy zamykają punkty

2010-12-09 14:00
publikacja
2010-12-09 14:00
Coraz więcej graczy rezygnuje z obstawiania w naziemnych punktach bukmacherskich i wybiera zakłady internetowe. Od początku października w Polsce zlikwidowano 60 punktów bukmacherskich. W wyniku tego pracę straciło już 100 osób.

Legalnie działające w Polsce firmy bukmacherskie od kilku lat obserwują rosnącą liczbę graczy przechodzących z punktów naziemnych do zakładów w Internecie. Wyższe wygrane stanowią główną przyczynę tego zjawiska. Podwyżka podatku od zakładów wzajemnych przyjmowanych w punktach naziemnych z 10 do 12% spowodowała, że równocześnie zmniejszeniu uległa wysokość wygranej.

W trzech pierwszych kwartałach 2010 branża bukmacherska odnotowała wyraźny spadek obrotów spowodowanych zmianą stawki podatkowej. W stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym przychody spadły o 11%. W konsekwencji firmy bukmacherskie zmuszone są zamykać nierentowne punkty i zmniejszać zatrudnienie. Od początku października zamknięto 60 punktów, w wyniku czego pracę straciło 100 osób.



Zgodnie z polskim przepisami organizowanie zakładów wzajemnych w sieci jest nielegalne. Chociaż ustawa o grach hazardowych nie zakazuje wprost tego typu zakładów, to Minister Finansów, jako organ upoważniony, uznał, że taka forma obstawiania jest niezgodna zgodna z prawem. Zakłady internetowe dla polskich graczy oferują tylko zagraniczne firmy, zarejestrowane na Malcie, Gibraltarze czy Cyprze. Ponieważ takie usługi są niezgodne z polskim prawem, to organizujący je bukmacherzy nie płacą żadnych podatków czy opłat związanych z prowadzeniem działalności w obszarze zakładów wzajemnych. Zwolnione z tych opłat firmy zagraniczne, są w stanie zaoferować graczom korzystniejszy kurs wygranych niż bukmacherzy naziemni.

Mniejsze przychody, które stanowią podstawę opodatkowania zakładów wzajemnych, w dłuższej perspektywie oznaczają również mniejsze wpływy do Budżetu. Dlatego konieczne jest zalegalizowanie internetowych zakładów bukmacherskich oraz podjęcie przez Służbę Celną rzeczywistych działań przeciwko łamaniu prawa przez zagraniczne firmy - mówi Marek Oleszczuk, przedstawiciel Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich.

/ Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich


Źródło:Informacja prasowa
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~leonod
A jak ma się coś zmienić, jak nie mogą polscy bukmacherzy "rozwinąć skrzydeł" w necie?
~alastor
no i tak niestety dalej bedzie, tego rodzaju gry (jak inne rozrywki) sukcesywnie przenosza sie do sieci razem z ludzmi. latwiej jest postawic zaklad nie wychadzac z domu lub w przerwie na lunch niz isc na miasto szukac zakladu bukmacherskiego czy kolektury. bez wprowadzenia gier internetowych przychoda beda im spadac, na koszt roznych no i tak niestety dalej bedzie, tego rodzaju gry (jak inne rozrywki) sukcesywnie przenosza sie do sieci razem z ludzmi. latwiej jest postawic zaklad nie wychadzac z domu lub w przerwie na lunch niz isc na miasto szukac zakladu bukmacherskiego czy kolektury. bez wprowadzenia gier internetowych przychoda beda im spadac, na koszt roznych podejrzanych cwaniaczkow działajacych w tego typu rajach podatkowych. dziwie sie zwlaszcza jesli chodzi o Totalizator Sportowy, ktory jakby nie bylo ma juz ugruntowana pozycje na rynku i chetnych do gry by nie zabraklo. to przeciez panstwowa spolka, wiec na tych zagranicznych grach nie traci tylko prywatny przedsiebiorca. no ale czego sie spodziewac, u nas jak zawsze wszystko 100 lat za murzynami...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki