REKLAMA
Stawka jest wysoka, a ryzyko zerowe! Rusza gorąca rywalizacja Wakacje na giełdzie

    Nauczyciele zarabiają krocie?

    Łukasz Piechowiak2012-07-10 12:00główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2012-07-10 12:00

    Rewelacje Gazety Wyborczej potwierdzają to, co wiadomo od dawna. Nauczyciele zarabiają dużo, a pracują mało. Można zestawiać skrajne dane, które pokażą biednych i przemęczonych pracowników oświaty oraz krezusów, którzy na ułamkowych etatach zarabiają więcej niż przeciętny Polak wg GUS. Czy da się to zmienić?

    Przeciętny nauczyciel ma 23 godzin zajęć lekcyjnych w tygodniu, za które otrzymuje średnio 25 zł netto na rękę. Oznacza to, że nauczyciele zarabiają średnio 2,3 tys. zł netto miesięcznie. Oczywiście, są tacy, którzy pracują tylko na pół etatu, czyli mają 9 godzin zajęć lekcyjnych w tygodniu i dostają za to nie wiele ponad tysiąc złotych miesięcznie. Jednak są też i tacy nauczyciele, którzy pracują przy tablicy po 32 godziny w tygodniu i mają z tego ponad 3,2 tys. zł na rękę.


    »Najbardziej męczące zawody w Polsce: górnik i nauczyciel

    Biorąc pod uwagę przeciętne wynagrodzenie w Polsce, to nauczyciele należą do jednej z najlepiej opłacanych grup zawodowych. Za godzinę pracy średnio otrzymują 25 zł netto podczas gdy przeciętny pracownik zarabia 14 zł netto. Z kolei biorąc pod uwagę modalną pensję, to stawka za godzinę wynosi tylko 11 zł netto za godzinę pracy. Oznacza to, że nauczyciele zarabiają 2 razy lepiej od przeciętnego Polaka i znajdują się w górnych 20-30% wynagradzanych pod względem płacy godzinowej.

    Po 20 latach już nie zarobisz więcej

    Niestety, z danych przedstawionych przez Gazetę Wyborczą wynika, że wynagrodzenie nauczyciela, chociaż rośnie wraz ze stażem pracy, to jednak jest to niewielki wzrost. Nauczyciel z 15 letnim stażem pracy ma podobną pensję do tego, który pracuje 25 lat w zawodzie. Potwierdza to demotywujący wpływ Karty Nauczyciela i ogólnie odgórnego ustalania wynagradzania na pracę nauczycieli. Po prostu, gdy osiągną pewien limit, mają nikłe szanse na zwiększenie swoich zarobków. Osiągnięcie górnego pułapu po 20 latach pracy, bez szansy na wyższe zarobki, w rzeczywistości musi prowadzić do niezadowolenia. Nie jest to sugestia do wydłużania okresu osiągania limitu maksymalnego wynagrodzenia, a raczej argument za urynkowieniem zawodu nauczyciela w szkołach publicznych.

    Nauczyciele na zieloną trawkę


    Problem z pensją nauczycieli polega na tym, że ciężko jest dokładnie stwierdzić ile zarabiają. To samo dotyczy przedstawicieli wielu innych branż. Są informatycy, którzy mają np. 20 tys. zł pensji miesięcznie, ale zwykle tylko jeden na stu jest tak wynagradzany. Są też ekonomiści, którzy zarabiają po kilkanaście tysięcy złotych na miesiąc oraz urzędnicy, którzy mają wyższe pensje niż prezydent RP. Jednak większość ludzi, niezależnie od branży, zarabia marnie, rzadko kiedy zbliżając się do średniej krajowej. Naturalnie są lepiej i gorzej opłacane profesje, ale biorąc pod uwagę stawkę godzinową za czas spędzony w pracy nauczycielom bliżej do informatyków, niż do urzędników.


    Nauczyciele nie uczą


    Na etat nauczyciela składa się 18-godzin zajęć lekcyjnych, dwie godziny dodatkowych nieodpłatnych zajęć wyrównawczych i średnio 2,5 godziny nadliczbowe. Z danych OECD wynika jasno, że polski nauczyciel spędza najmniej czasu na nauczaniu wśród wszystkich państw europejskich, bo tylko 3,5 godziny dziennie. To dwa razy mniej niż wynosi średnia. Mało kto pamięta, że teoretycznie powinni oni być do dyspozycji dyrektora szkoły przez 40 godzin. Część rzeczywiście tak pracuje. Jednak zwykle spotkamy się z obrazem nauczycielki, która pracując na pełny etat, wraca ze szkoły do domu już po 4 godzinach pracy.

    Ich pensje zależą od stażu pracy. Nauczyciel stażysta nie zarobi więcej niż 1,4 tys. netto. Mianowany zarabia już lepiej – ok. 2 tys. zł na rękę. Najlepiej opłacani nauczyciele dyplomowani otrzymują od 2,5 do 3,5 tys. zł. Ciężko jest określić dokładnie ile, bo wszystko zależy od miejsca zamieszkania i otrzymywanego dodatku motywacyjnego.

    Coraz mniej dzieci, coraz więcej nauczycieli


    Od 2008 roku liczba nauczycieli zatrudnionych w państwowych placówkach zwiększyła się o 10 tys. osób. W tym samym czasie ubyło prawie milion uczniów. W Polsce jest ponad 600 tys. nauczycieli. To wszystko sprawia, że konieczne są zwolnienia, które z jednej strony mogą przynieść duże oszczędności, a z drugiej niestety negatywnie odbić się na poziomie nauczania. Przy obecnej liczbie uczniów różni eksperci podają, że starczyłoby „tylko” 350 tys. - 400 tys. nauczycieli, czyli przynajmniej o 1/3 mniej. Czy wtedy nauczyciele zarabialiby więcej?

    Odwieczny problem nauczycieli


    Nie można mieć pretensji do wynagrodzeń nauczycieli. Zarabiają oni bardzo dobrze i w zasadzie powinni otrzymywać jeszcze wyższe pensje. W końcu od nich zależy, czy młody Kowalski będzie posiadał odpowiednią wiedzę, by dobrze konkurować i wygrywać na rynku pracy ze swoimi zachodnimi kolegami. Nie da się jednak ukryć faktu, że przez ostanie 5 lat pensje nauczycieli nominalnie wzrosły o prawie 50% a średnia krajowa tylko o 25%. Rosnące wynagrodzenia nie były powiązane z wydajnością pracy. Z drugiej strony, rządzący argumentowali podwyżki faktem, że nauczyciele przez lata należeli do ignorowanej grupy zawodowej i ostatnie podwyżki to tylko wyrównanie do poziomu, który powinien być osiągnięty już dawno. Uważam ten argument za słuszny.

    Jednak trzeba zmienić ich system pracy i niestety zwolnić tych, którzy z przyczyn demograficznych po prostu są niepotrzebni. Jeżeli nauczyciel faktycznie spędzałby 30 godzin na zajęciach lekcyjnych i 10 godzin na pracy administracyjnej, to prawdopodobnie dyskusji o ich zarobkach w ogóle by nie było. Niestety, na przeszkodzie stoją obrońcy praw nauczycieli którym tak naprawdę nie zależy na tym, by najlepsi zarabiali jak najwięcej. Wręcz można odnieść wrażenie, że cały czas chodzi o to, by utrzymać etaty tych, którzy już dawno powinni przestać uczyć.


    Zapraszamy do dyskusji na forum, czy nauczyciele zarabiają za dużo?

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl
    l.piechowiak@bankier.pl

    Zobacz też:
    » Działki warte miliardy złotych
    » Trybunał zbada zasady działania Polskiego Związku Działkowców
    » Będziemy bogatsi od Węgrów, ale za Litwinami
    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Najlepiej opłacani piłkarze mundialu. Ronaldo zostawia rywali daleko w tyle
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (89)

    dodaj komentarz
    ~Gon
    3000zł - ludzie... to faktycznie kokosy jak za skończone studia, dodatkowe kursy i użeranie się z dzieciarnią... szkoda gadać.
    ~Ja
    To wszystko wygląda ładnie gdy się to przedstawi z perspektywy osoby nie mającej wyobrażenia o tym jak wygląda praca nauczycieli. Niestety uważam, że mają oni częściowo nienormowany czas pracy, o którym rzadko się wspomina. Moja ciocia jest nauczycielką matematyki i nie ma dnia żebym będąc u niej nie zastał jej przy sprawdzaniu, To wszystko wygląda ładnie gdy się to przedstawi z perspektywy osoby nie mającej wyobrażenia o tym jak wygląda praca nauczycieli. Niestety uważam, że mają oni częściowo nienormowany czas pracy, o którym rzadko się wspomina. Moja ciocia jest nauczycielką matematyki i nie ma dnia żebym będąc u niej nie zastał jej przy sprawdzaniu, poprawianiu, przygotowywaniu itp. Czy ktoś kiedyś policzył ile tak naprawdę godzin pracuje np. pani w biurze- to kawka, to przerwka, to rozmowa z koleżanką. Proszę policzyć i podzielić przez to pensję i mogą nam wyjść zadziwiające rzeczy. A tak poza tym gdyby wujek nie zarabiał dobrze to nie wiem czy życie mojej cioci usłane by było różami. Wystarczy spojrzeć na samotne nauczycielki- jeden sweterek, schodzone buty i stara torebka, no chyba, że ma czas żeby dorabiać korepetycjami. Ale do tego trzeba uczyć takiego przedmiotu, na który są chętni do korepetycji i mieć jeszcze siły.
    Pamietajcie również o słynnym przekleństwie OBYŚ CUDZE DZIECI UCZYŁ i pomyślcie czy te 3000 zł brutto to naprawdę tak wiele.
    ~kristov82
    Pewnie. Zwolnić nauczycieli. Dzieci wysłać na nauczanie domowe. Może te wszystkie MOpsiary pobierające zasiłki za darmo i gderające wózkowe jakie to one biedne wezmą się za robotę i będą uczyć swoje rozwydrzone dzieciaki w domu. Może zobaczymy wtedy jak pojdą egzaminy.
    ~Michał
    A ja nie narzekam. ! 1647 zł netto, 4 lata stażu, podwójny mgr, język angielski. To nie jest mało, ludzie zarabiają więcej. Nie szedłem na studia żeby przy łopacie pracować za 3000 zł.
    ~jolanta1
    Nie ma możliwości pracy 30 godzin przy tablicy, a 10 godzin administracyjnych, bo oznaczałoby to pracę grubo powyzej 50 godzin tygodniowo -cała dodatkowa praca wykonana w domu i zajęcia wynikające ze statutu szkoły/ a tak to moze sobie pracowac niewolnik, a nie nauczyciel. najlepiej niech pracują po 70 godzin w tygodniu 30 przy tablicy,Nie ma możliwości pracy 30 godzin przy tablicy, a 10 godzin administracyjnych, bo oznaczałoby to pracę grubo powyzej 50 godzin tygodniowo -cała dodatkowa praca wykonana w domu i zajęcia wynikające ze statutu szkoły/ a tak to moze sobie pracowac niewolnik, a nie nauczyciel. najlepiej niech pracują po 70 godzin w tygodniu 30 przy tablicy,10 administracyjnych godzin w szklole i lekko ze 20 godzin dodatkowo na inne prace, przygotowania, zebrania, wycieczki itd.
    ~Marcin
    Widać, że ktoś nie zna realiów pracy nauczyciela. Nie pracuje on 23 godziny, tylko jak każdy inny 40: przygotowania do lekcji, poprawianie klasówek, orace biurowe, zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne, szkolenia, wycieczki z uczniami, inicjatywy charytatywne w niedziele i swięta za które nikt nie płaci itp. W sumie wychodzi ponad Widać, że ktoś nie zna realiów pracy nauczyciela. Nie pracuje on 23 godziny, tylko jak każdy inny 40: przygotowania do lekcji, poprawianie klasówek, orace biurowe, zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne, szkolenia, wycieczki z uczniami, inicjatywy charytatywne w niedziele i swięta za które nikt nie płaci itp. W sumie wychodzi ponad 40 godzin na tydzien, a więc średnia za godzine to ok 14zł, albo mniej. Czy to dużo? To mniej niż sprzątaczka, murarz, czy inny pracownik fizyczny. Wstyd, Polacy chcą mieć super pedagogow za "psie" pieniądze. Nigdy sie to nie uda. Zacznijcie doceniac tych ludzi. Moja córka nie ma chwili dla siebie, bo ciagle trzeba cos zrobić dla szkoly, uczniów itp. Jakie pieniadze? Jaka wdzięczność? Tylko laicy wypisuja takie obraźliwe informacje odbiegające daleko od prawdy. Czy ktos rozlicza dziennikarza za jego grube pieniadze, a bzdurne informacje. Może czas, aby nauczyciele pozwali zbiorowo dziennikarzy za tak bzdurne informacje i klamstwa. Wstyd za takich zawistnych rodaków. W sumie na prawde nie ma czego zazdrościć. Za żadne pieniądze nie chciałbym pracować z bandą rozwydrzonych dzieciaków i pretensjonalnych rodzicow.
    pawelkula
    Jak w każdym zawodzie są dobrzy i źli pracownicy. Niestety najłatwiej przychodzi nam (Polakom) krytykowanie i wydawanie opinii o innych, bo przecież znamy się na wszystkim. Ponadto oceniamy większość przez pryzmat jednostki. Tym samym wszyscy nauczyciele to nieroby (bo przecież znamy takiego jednego), wszyscy księża to pedofile (bo Jak w każdym zawodzie są dobrzy i źli pracownicy. Niestety najłatwiej przychodzi nam (Polakom) krytykowanie i wydawanie opinii o innych, bo przecież znamy się na wszystkim. Ponadto oceniamy większość przez pryzmat jednostki. Tym samym wszyscy nauczyciele to nieroby (bo przecież znamy takiego jednego), wszyscy księża to pedofile (bo czytaliśmy o takim jednym w gazecie) itd, itp. Jeśli ktoś wykonuje swoją pracę uczciwie i sumiennie zasługuje na szacunek i odpowiednie wynagrodzenie, niezależnie od tego, czy jest kierowcą śmieciarki, czy poważanym lekarzem. Problemem w nauczycielstwie jest struktura wynagrodzenia. Wiem, co mówię, bo sam jestem nauczycielem. Struktura jest taka: 85% podstawowa pensja, 15% różne dodatki (stażowy, motywacyjny). Gdyby podwyżki z ostatnich lat nie były przeznaczane na podwyżkę pensji zasadniczej dla wszystkich, a na zwiększenie puli motywacyjnej dla najlepszych, szeregi nauczycieli naturalnie oczyszczone zostałby ze złych belfrów. Zresztą można ten patent przenieść na każdą inną branżę. Zastanówcie się do czego motywuje Was dodatek motywacyjny w wysokości 7%, a do czego dodatek w wysokości 37%. I jeszcze coś o wymiarze godzin pracy. W Karcie Nauczyciela jest zapis o którym mało kto pamięta, tj. o 40 godzinnym tygodniowym wymiarze pracy nauczyciela, z czego 18+2 przy tablicy. Pozostałe godziny nie są ewidencjonowane, więc są pola do nadużyć. Sumienni nauczyciele przekraczają wymiar przygotowując się do zajęć, leniwi kończą pracę po opuszczeniu murów szkoły. Rozwiązaniem byłoby np. przychodzenie na 8 godzin do pracy w szkole, z czego 4 przy tablicy. W szkole wykonywana byłaby praca, którą dziś nauczyciel wykonuje w domu. Niestety placówki nie są na to przygotowane. Komputer z internetem dla każdego, biblioteka podręczna, osobna pracownia dla każdego to marzenie ściętej głowy. A na koniec ciekawostka. W trakcie studiów zdarzało się, że w ciągu dnia mieliśmy (z innymi studentami) np. 8 godzin zegarowych wykładów i ćwiczeń. Byliśmy zmęczeni, ale to po 4 godzinach praktyk w szkole spaliśmy w ciągu dnia jak susły, po kilka godzin. Wynikało to z charakteru pracy, z którym zetknął się nieprzyzwyczajony organizm. Dziś jestem już wprawiony, ale zapytajcie o ten szczegół znanych sobie nauczycieli, to może zrozumiecie. Po prostu trudno utrzymać wysoką koncentrację przez wiele godzin. I jeszcze jedno. Mam nadzieję, że wszystkie wpisy krytykujące pracę nauczycieli z godzin 8-16 nie zostały wykonane ze służbowych komputerów w godzinach swojej pracy. Bylibyście zwyczajnie niekonsekwentni w swej krytyce... Pozdrawiam!
    ~KWM
    Szanowny autor sie chyba z koniem na łby pozamieniał, twierdząc, że 2 czy 3tys. to KROCIE. To jakiś żart? To zaledwie kilka tankowań na stacji benzynowej. Za takie pieniądze nie można godziwie przeżyć (chyba że na Białorusi) a jedynie wegetować. Zachęcam do głębszego i realnego kontaktu z rzeczywistością. Mam w rodzinie nauczycieli Szanowny autor sie chyba z koniem na łby pozamieniał, twierdząc, że 2 czy 3tys. to KROCIE. To jakiś żart? To zaledwie kilka tankowań na stacji benzynowej. Za takie pieniądze nie można godziwie przeżyć (chyba że na Białorusi) a jedynie wegetować. Zachęcam do głębszego i realnego kontaktu z rzeczywistością. Mam w rodzinie nauczycieli i patrząc na nich uważam, że uprawiają kosztowne hobby sponsorowane przez ich partnerów. W Polsce bycie nauczycielem to jest "mac-job". Oprzytomniej człowieku, bo niniejszym wpisem wspierasz kampanię programowego debilowacenia narodu. Jakoś tacy "durni" Niemcy wynagrodzeń nauczycielom nie żałują.
    ~Nauczyciel
    Do wszystkich narzekajacych na pensje nauczycieli-trzeba było nim zostać. hehehe. to byscie mieli kokosy!!!
    ~Obserwator.
    Miałem do czynienia z szkołą podstawową i gimnazjum w latach 2001-2007 i wiem że wielu nauczycieli nie powinno być nauczycielami bo nie mieli charakteru. Pozatym źle uczą, często specialnie żeby zmusić aby dziecko musiało chodzić na korepetycje do jego kolegi nauczyciela, a kolega odwzajemnia się tym samym. A w szkołach ponad gimnazialnych Miałem do czynienia z szkołą podstawową i gimnazjum w latach 2001-2007 i wiem że wielu nauczycieli nie powinno być nauczycielami bo nie mieli charakteru. Pozatym źle uczą, często specialnie żeby zmusić aby dziecko musiało chodzić na korepetycje do jego kolegi nauczyciela, a kolega odwzajemnia się tym samym. A w szkołach ponad gimnazialnych to już nauczyciele mają totalne el-dorado. Podobnie jest z nauczucielami uczelni wyższych. Pozatym dużo nauczycieli ma problem z gorzałą i narkotykami. A z tym wszystkim rodzic nie bardzo ma do kogo pójść. Bo w środowisku nauczycielskim, jak właściwie całym środowisku budżetowym ręka rękę myje. Smutne ? Niestety smutne. Ale moralność nauczycieli z każdym rokiem jest coraz niższa. A, jeszcze mi się przypomniało że na studniówkach to dopiero widać jakie z niektórych są prosiaki. I na sesjach egzaminacyjnych na uczelniach wyższych królują chciwość, obłuda, wyrachowanie, cwaniactwo i niekompetencje tych zakichanych profesorków. A w tym wszystkim szkoda że bardziej prawi nauczyciele nie potrafią zrobić porządku z tymi świniakami.

    Powiązane: Praca, płaca i kariera

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki