e-Lama: Jak wpadłeś na pomysł stworzenia takiego portalu? Czy któregoś dnia wstałeś rano i postanowiłeś założyć naszą-klasę, czy pomysł rodził się dłużej?
|
| "Na pewno liczyliśmy na jakiś sukces. Na początku oczywiście nie było aż tylu funkcji, ile jest teraz, ale wiadomo, z biegiem czasu wszystko się rozwinęło. Nie spodziewaliśmy się jednak, że nasza-klasa odniesie aż tak duży sukces" |
Od początku zamierzaliście stworzyć coś, co przyniesie aż taki zysk, czy w planach mieliście raczej kameralną stronę dla znajomych?
Na pewno liczyliśmy na jakiś sukces. Na początku oczywiście nie było aż tylu funkcji, ile jest teraz, ale wiadomo, z biegiem czasu wszystko się rozwinęło. Nie spodziewaliśmy się jednak, że nasza-klasa odniesie aż tak duży sukces.
Ile nasza-klasa notuje dziennie unikalnych użytkowników?
Dziennie około 300 tysięcy. W skali miesiąca przekłada się to na ok. 2,5 mln osób korzystających z portalu. Spodziewaliśmy się dużego wzrostu, ale chyba nie aż takiego...
Jak w takim razie wygląda sprawa ze sprzedażą udziałów naszej-klasy?
Portal nie został sprzedany w całości, nadal zachowujemy nad nim kontrolę. To jest po prostu inwestycja. Dostajemy pieniądze na rozwój portalu w zamian za część udziałów, a nasza firma stała się teraz spółką z o.o. Mamy większość udziałów, dostaliśmy jedynie olbrzymi kapitał i olbrzymie know-how ze strony inwestorów, którzy są gigantem na europejskim rynku portali.
Pochwal się zatem, jak duży zastrzyk gotówki dostaliście.
Niestety, tego nie możemy ujawnić.
Dużo więcej niż wynosiła cena, za jaką sprzedane zostało patrz.pl?
Dużo, dużo więcej. Jest to kwota rzędu milionów złotych. Ale same pieniądze tak naprawdę nie są ważne. Mieliśmy oferty od inwestorów, którzy dawali więcej, ale nie mogli poszczycić się takim know-how. To są ludzie, którzy są dinozaurami na rynku internetowym, tworzyli od podstaw takie portale, jak jamba, która została sprzedana za 100 mln. dolarów. Byli też dyrektorami eBay'a na całą Europę, zrobili z niego drugi największy rynek sprzedaży.
Skoro macie teraz nowego inwestora i tak ogromny kapitał, jakie planujecie zmiany na naszej-klasie?
|
| "Jest kilka dużych portali w Polsce. Fotka.pl sobie bardzo dobrze radzi. Grono już się właściwie skończyło. Jest też Epuls, ale tam przebywają same dzieciaki. Myślę, że prześcignięcie Grona i Epulsa to dla nas kwestia około pół roku" |
W Stanach od jakiegoś czasu młodzi ludzie zarabiają miliony na tworzeniu stron i portali internetowych. Czy według ciebie do Polski przechodzi powoli trend i moda na tzw. “milionerów w trampkach”?
Tak, jak najbardziej. Naszym planem jest wypromować naszą-klasę jako największy portal społecznościowy w Polsce, a później go sprzedać. Może nie wszystkie udziały, ale większość, takim koncernom, jak np. ProSieben. Planuję też stworzenie innych portali. Dużo nauczyliśmy się, tworząc portal, co na pewno zaprocentuje w przyszłości. Z pewnością nie będę całe życie zajmował się naszą-klasą. Chcę spróbować też innych rzeczy.
Jakie to uczucie być milionerem w wieku 23 lat?
Szczerze mówiąc, to jeszcze to do mnie nie dotarło. Na pewno jest to ogromna satysfakcja i poczucie spełnienia.
We Wrocławiu chyba nie ma osoby, która by nie słyszała o naszej-klasie. W innych miastach jednak jest już nieco gorzej z popularnością. W jaki sposób planujecie rozpromować portal na całą Polskę?
Na razie nie mogę tego ujawniać. To będzie tajny marketing. Mogę jedynie powiedzieć, że będzie dobrze (śmiech). Jest kilka dużych portali w Polsce. Fotka.pl sobie bardzo dobrze radzi. Grono już się właściwie skończyło. Jest też Epuls, ale tam przebywają same dzieciaki. Myślę, że prześcignięcie Grona i Epulsa to dla nas kwestia około pół roku.
Zaczynaliście jako grupa znajomych, teraz zapewne wiele się zmieniło. Jak układają się wam relacje szef-pracownik?
Właściwie od początku była między nami relacja szef-pracownik, mimo że po koleżeńsku. Muszą być takie relacje, inaczej współpraca by się nie sprawdziła. Jakby każdy robił, co chce, to prawdopodobnie nic by z tego nie wyszło. Teraz tylko doszły kontrakty, umowy o pracę i pieniądze.
Pamiętasz może jakieś śmieszne historie związane z tworzeniem portalu?
|
| "Mamy większość udziałów, dostaliśmy jedynie olbrzymi kapitał i olbrzymie know-how ze strony inwestorów, którzy są gigantem na europejskim rynku portali" |
Jak dużo czasu pochłania ci zajmowanie się portalem?
Baaardzo dużo. Każdemu użytkownikowi wyświetla się inna strona po zalogowaniu. Od strony serwera to naprawdę duży problem. Tak było z powiadomieniami. Mniej więcej 1000 razy na sekundę nawiązują się nowe znajomości między użytkownikami. To są olbrzymie ilości powiadomień, a dochodzą do tego jeszcze inne rzeczy. Teraz mamy nową wizję stworzenia tego, więc powinno być OK.
Siedzieliście nad tym dzień i noc, pochłaniając ogromne ilości kofeiny?
Sama funkcja powiadomień powstawała trzy miesiące. Ostatniego dnia postanowiliśmy sobie, że mamy mieć to na następny dzień zrobione. Całą noc przesiedzieliśmy w biurze, nie śpiąc. Rano pojawiła się funkcja na portalu, a mój kolega siedział jeszcze do popołudnia i poprawiał błędy. Ja przy tym wypiłem sześć kaw. A razem zjedliśmy jajecznicę z sześciu jajek, bo tylko to mieliśmy w lodówce (śmiech).
W takim razie życzę ci dalszych sukcesów.
Dzięki!
Beata Ratuszniak
fot. Sebastian Jeziorski





























































