REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nasdaq ustanowił nowy szczyt. DJIA i S&P500 poniżej rekordów

2020-11-25 22:34
publikacja
2020-11-25 22:34

Dow Jones i S&P500 lekko cofnęły się po ustanowieniu dzień wcześniej historycznych rekordów. W górę poszedł za to Nasdaq, który nieznacznie poprawił swój wrześniowy rekord wszech czasów.

Nasdaq ustanowił nowy szczyt. DJIA i S&P500 poniżej rekordów
Nasdaq ustanowił nowy szczyt. DJIA i S&P500 poniżej rekordów
fot. LUCAS JACKSON / / Reuters

Tym razem inwestorzy z Wall Street nieco mniej przychylnym okiem patrzyli na spółki typu „value” i ponownie skierowali wzrok ku spółkom wzrostowym („growth”). To znalazło odzwierciedlenie w postawie giełdowych indeksów.

Dow Jones spadł o 0,58%, kończąc sesję poniżej 30 000 punktów, którą to barierę wczoraj przełamał po raz pierwszy w swej 124-letniej historii. Z historycznego maksimum wycofał się także S&P500, który stracił 0,16% i zakończył dzień na poziomie 3 629,65 pkt. Za to Nasdaq Composite po zwyżce o 0,48% ustanowił nowy rekordowy kurs zamknięcia i w środę nieznacznie poprawił swój śródsesyjny rekord z 2 września.

- W przyszłym roku świat będzie wyglądał o wiele lepiej niż obecnie i właśnie to odzwierciedlają wyceny na rynkach akcji. Faktem jest, że prognozy uległy radykalnej zmianie w ostatnim miesiącu - ocenił Mike Bell, globalny strateg rynkowy w J.P. Morgan Asset Management.

Amerykański rynek akcji w listopadzie powrócił do wzrostów za sprawą doniesień o podobno skutecznych szczepionkach przeciwko Covid-19 oraz pod wpływem zaskakująco dobrych wyników spółek w III kwartale. W górę poszły więc oczekiwania względem roku 2021, mimo że epidemia chińskiego wirusa w Stanach Zjednoczonych wciąż jest w natarciu. Rynek jednak dyskontuje przyszłość i coraz lepsze prognozy dla zysków giełdowych korporacji przy braku alternatywy ze strony przynoszących praktycznie zerowe odsetki obligacji skarbowych.

Wakacje na giełdzie

Nie przejmowano się więc rozczarowaniami na froncie makroekonomicznym. Liczba nowo rejestrowanych bezrobotnych w USA wzrosła drugi tydzień z rzędu, ponownie zaskakując ekonomistów. W październikowym raporcie o dochodach (-0,7% mdm) i wydatkach (+0,5% mdm) mocno rozczarowały te pierwsze, które według analityków miały pozostać na poziomie z września. Osłabła za to presja cenowa – deflator wydatków konsumpcyjnych (PCE) obniżył się z 1,4% do 1,2% rdr, a po wyłączeniu żywności i energii (PCE core) zmniejszył się z 1,6% do 1,4%. To wciąż poniżej 2-procentowego celu Rezerwy Federalnej.

Pozytywnie zaskoczyły za to dane z przemysłu. Wartość zamówień na dobra trwałego użytku wzrosła o 1,3% mdm, wyraźnie przekraczając oczekiwania na poziomie 0,9%. Nieźle zaprezentowały się też dane z rynku nieruchomości, gdzie sprzedaż nowych domów w październiku wyniosła 999 tys. (w ujęciu annualizowanym) wobec oczekiwań na poziomie 970 tys. i 1002 tys. (po sporek korekcie z 959 tys.) miesiąc wcześniej.

W czwartek Amerykanie pomimo restrykcji epidemiologicznych obchodzą Święto Dziękczynienia i z tego powodu nie będzie handlu na Wall Street. Ponadto sesja piątkowa zostanie skrócona o trzy godziny, co w praktyce oznacza długi weekend na amerykańskim rynku akcji.

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
mirek6504
A na gorze tego badziewia piszom ze fala bezrobotnych zalewa urzędy po zasiłek.
jes
Dzień ogłoszenia końca "pandemii" będzie początkiem bessy. Żyjemy w rewersie.
jes
Dobre dane oznaczają mniejszy dodruk a to powód do paniki.
meryt
jes "Dzień ogłoszenia końca "pandemii" będzie początkiem bessy. Żyjemy w rewersie."

To jest uzasadnienie dla przesuwania tego dnia :)

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki