REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Największa reforma od 30 lat. Wszyscy poza PiS za projektem zmian w procedurze karnej

2026-01-22 08:45
publikacja
2026-01-22 08:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Wszystkie kluby sejmowe - poza PiS - poparły w środę wieczorem obszerną reformę procedury karnej. Jak przekonywał wiceszef MS Arkadiusz Myrcha zmiany zasługują na poparcie „z punktu widzenia każdego obywatela, który może się zderzyć z aparatem państwowym”. Głosowanie ws. tych zmian może odbyć się jeszcze w piątek.

Największa reforma od 30 lat. Wszyscy poza PiS za projektem zmian w procedurze karnej
Największa reforma od 30 lat. Wszyscy poza PiS za projektem zmian w procedurze karnej
fot. Aleksander Zieliński / / Sejm RP

Proponowane rozwiązania są efektem składanych w Sejmie jeszcze od 2024 r. rządowych, komisyjnych oraz poselskich projektów odnoszących się do postępowań karnych. Jesienią zeszłego roku osiem takich projektów, które przeszły etap pierwszego czytania, połączono do wspólnego rozpatrzenia i następnie na kilku posiedzeniach były one dyskutowane przez sejmową podkomisję. W końcu, w połowie grudnia ub.r., komisja nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach przyjęła liczące ponad 40 stron łączne sprawozdanie zawierające propozycje nowych przepisów.

Największa zmiana od 1997 r.

Liczne zmiany zawarte w projekcie dotyczą m.in. gwarancji prawa do obrony już na wczesnym etapie sprawy, zakaz korzystania z nielegalnych dowodów, ograniczenie tymczasowych aresztów oraz większa decyzyjność sądów poprzez ograniczenie decyzyjności prokuratorów.

- Projekt jest jedną z największych, jak nie największą, kompleksową reformą postępowania karnego od momentu wprowadzenia Kodeksu postępowania karnego w 1997 r. (...) Ile razy to słyszeliśmy, że musimy coś zrobić z zasadami tymczasowych aresztowań. Ile razy kierowane były apele, aby zrobić coś z tym, że prokurator na sali sądowej ma większą władzę od sądu - powiedział wiceminister Myrcha.

PiS krytykuje zmiany

Projekt skrytykował Marcin Warchoł (PiS). - Projekt cofa wymiar sprawiedliwości o całe lata, niczego nie usprawnia i nie przyspiesza, jest to projekt bezradności państwa wobec przestępców - oceniał. Jak dodał w ten sposób „odbieramy narzędzia sądom i prokuraturze”. Zapowiedział głosowanie klubu przeciwko tym rozwiązaniom.

"Sąd nie może być bezrefleksyjną pieczątką"

Przedstawiciele KO, PSL-TD, Polski2050, Lewicy i Konfederacji poparli zmiany. - Ta ustawa jest właśnie po to, aby ukrócić samowolę prokuratorów, aby byli związani prawem w postępowaniu karnym i odpowiadali za swoje decyzje na przykład próbując przekonać sąd, że ma być przedłużone tymczasowe aresztowanie - wskazywał Maciej Tomczykiewicz (KO).

Wakacje na giełdzie

- Sąd nie może być bezrefleksyjną pieczątką dla wniosków prokuratorskich o areszt, sąd musi wnikliwie badać, czy rzeczywiście zachodzą przesłanki do jego stosowania, na przykład mataczenia - wtórował mu Michał Gramatyka (Polska2050).

KO oraz koło Razem zgłosiły poprawki do projektu. Poprawki Razem dotyczą - jak poinformowała Marta Stożek - dołączenia dozoru elektronicznego do palety środków zapobiegawczych. W związku z tym w czwartek po południu poprawki te zaopiniuje jeszcze sejmowa komisja. Sejm może zagłosować nad zmianami jeszcze podczas piątkowego bloku głosowań.

Koniec „aresztów wydobywczych”?

Według założeń projektu zmiany mają m.in. skłonić sądy do bardziej roztropnego sięgania po tymczasowy areszt - ten najsurowszy, izolacyjny środek. W związku z tym, m.in. zaproponowano - jak to określono - nowe odmienne podejście do możliwości stosowania tymczasowego aresztowania z powodu tzw. surowości kary. Dlatego po zmianie ma nastąpić podniesienie górnej granicy kary pozbawienia wolności - rozumianej jako surowa - z 8 na 10 lat. Jednocześnie okres stosowania aresztu na podstawie tego przepisu do czasu wydania wyroku przez sąd I instancji nie mógłby przekroczyć 12 miesięcy.

Nastąpić ma też powrót do zapisów sprzed czasów rządów PiS, zgodnie z którym „tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 2 lat”. Za poprzednich rządów tę granicę obniżono bowiem do kary roku pozbawienia wolności.

Kwestia nielegalnych dowodów

Kolejny ważny aspekt proponowanych zmian odnosi się do obecnej możliwości wykorzystania w postępowaniu karnym tzw. nielegalnych dowodów. Obecny przepis głosi, że „dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego, (...) chyba że dowód został uzyskany w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności”.

Jednak, jak przypomnieli autorzy projektu, regulacja taka, co wielokrotnie wskazywano, „narusza konstytucyjną zasadę działania na podstawie prawa” oraz „narusza zaufanie do państwa”. W związku z tym w projekcie zawarto przepis mówiący, że „niedopuszczalne jest przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego”.

W projekcie dopisano także w sposób jednoznaczny, że „wykorzystanie dowodu uzyskanego podczas stosowania kontroli operacyjnej może nastąpić wyłącznie w postępowaniu karnym w sprawie o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, w stosunku do którego jest dopuszczalne stosowanie takiej kontroli przez jakikolwiek uprawniony organ”.

Inne z licznych proponowanych zmian dotyczą m.in. kwestii związanych z systemem europejskiego nakazu aresztowania, wykorzystania dowodów, poufności kontaktów podejrzanego z obrońcą, czy chociażby terminów na wnoszenie apelacji. (PAP)

mja/ mro/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
W skrócie program "bezkarność dla przestępców".
wisniol
KO szykuje sobie prawo na 'po przegranych' wyborach. Jak to sami mówią 'uczciwy nie ma się czego bać'.
analizy
Panie Ministrze, żeby było jasność. W Polsce obydwie opcje rozwaliły kompletnie system Wymiaru "Sprawiedliwości". Prokuratury postępują jak chcą i sądy postępują jak chcą. Przykładem może być sprawa w Sądzie Okręgowym w Warszawie o sygn. XII 1 Kp 1708/25 SZ. Do sądu 3 tygodnie przed rozprawą wpłynęło ważne pismo procesowe,Panie Ministrze, żeby było jasność. W Polsce obydwie opcje rozwaliły kompletnie system Wymiaru "Sprawiedliwości". Prokuratury postępują jak chcą i sądy postępują jak chcą. Przykładem może być sprawa w Sądzie Okręgowym w Warszawie o sygn. XII 1 Kp 1708/25 SZ. Do sądu 3 tygodnie przed rozprawą wpłynęło ważne pismo procesowe, ale gdzieś zaginęło w sądzie, bo sędzia na rozprawie powiedział że mu sekretariat nie dał. Na rozprawie dostał drugi egzemplarz pisma, ale polecił protokolantce odnotować to w protokole z rozprawy. Również nie dał takiego samego polecenia gdy na rozprawie sędziemu dano następne pismo. Żenada ! Szkoda takiego kraju bronić. Nie wierzymy, że cokolwiek w warunkach pokojowych jest w stanie to naprawić.
analizy
Korekta edycji błędu w komentarzu: sędzia NIE POLECIŁ protokólantce odnotować w protokole tych dwóch zdarzeń.
kartel
najbardziej podoba mis ię to - "ograniczenie tymczasowych aresztów oraz większa decyzyjność sądów poprzez ograniczenie decyzyjności prokuratorów." Pamietamy jak gość za hasło 'Tusk matole..." przesiedział cztery lata bez zarzutów ale za to torturowany.
platfusoptymista
Co z "dowodem" z policyjnej prowokacji w sfingowanych sprawach o szpiegostwo?

Powiązane: Naprawa wymiaru sprawiedliwości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki