REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Największa fala umorzeń w TFI już minęła

2020-04-01 16:42
publikacja
2020-04-01 16:42
Dodaj Bankier.pl w Google

W czasie silnych spadków cen krajowych aktywów, które miały miejsce w połowie marca, branża zarządzania aktywami doświadczyła istotnych umorzeń w funduszach. Jednak największa fala odpływu kapitału już minęła – ocenili przedstawiciele ankietowanych przez PAP Biznes towarzystw funduszy inwestycyjnych. Więcej pieniędzy klienci wycofali z funduszy obligacji niż akcji.

fot. Tomasz Ras / / Puls Biznesu

Jak wynika ze zgromadzonych informacji - przygotowanych na podstawie anonimowych odpowiedzi sześciu TFI w ramach przeprowadzonej ankiety przez PAP Biznes - skala umorzeń w poszczególnych towarzystwach była zróżnicowana. Część podmiotów przyznaje, że swoją wielkością odbiegały od normy, lecz nie pojawiły się problemy z ich obsłużeniem.

„Mimo podwójnie nietypowej sytuacji – pracy zdalnej i wzmożonych odpływów z funduszy – nie mieliśmy żadnych problemów z obsłużeniem zleceń. Płynność inwestycji była, jest i będzie dla nas nadrzędnym kryterium w zarządzaniu aktywami klientów” – podało jedno z towarzystw.

Choć wzmożone wycofywanie kapitału z funduszy pojawiło się w większości towarzystw to, w ocenie jednej z firm, skala odpływów „nie odbiegała poziomem od podobnych sytuacji w przeszłości”, a według innej była „umiarkowana”. Jeden z ankietowanych podmiotów wskazał nawet, że nie zanotował zwiększonej liczby umorzeń.

Wakacje na giełdzie

„Z dużym prawdopodobieństwem zaobserwowane umorzenia były/są wynikiem negatywnych emocji, które zdominowały decyzje inwestorów po zaobserwowanych spadkach na wielu rynkach akcji i obligacji na świecie (i w Polsce). Umorzenia dotyczyły w największym stopniu funduszy pieniężnych i obligacyjnych, co tylko potwierdza, że inwestorzy szukając płynności umarzali instrumenty najmniej dotknięte rynkową przeceną” – powiedział PAP Biznes przedstawiciel jednego z TFI.

W większości przypadków umorzenia dotyczyły głównie funduszy dłużnych, co w ocenie ekspertów wynika również z tego, że te fundusze cieszyły się dużymi napływami kapitału na przestrzeni ostatnich miesięcy.

„Funduszami, z których wycofano najwięcej środków są te, które w poprzednich miesiącach miały największą sprzedaż netto – fundusze obligacji i krótkoterminowych obligacji” – skomentowało jedno ze źródeł.

Tylko jeden z ankietowanych podmiotów wskazał, że - co do zasady - umorzenia dotyczyły funduszy agresywnych, a w funduszach bezpiecznych odnotowano nabycia.

Ankietowane instytucje są zgodne, co do tego, że wraz ze stabilizacją na rynkach finansowych, uspokoiły się również nastroje inwestorów a umorzenia tymczasowo ustały, choć jak przyznają przedstawiciele branży, w najbliższym czasie zmienność pozostanie duża.

„Szybkie i mocne w swym wydźwięku działania podjęte przez główne banki centralne na świecie w zakresie obniżek stóp i zapewnienia płynności na rynku, jak również działania rządów poszczególnych krajów (zapowiedziane różne pakiety stymulacyjne dla gospodarek), wyraźnie uspokoiły nastroje inwestorów i przyniosły zauważalną poprawę na rynkach akcji i obligacji” - napisano w jednym z komentarzy.

„W ostatnich dniach sytuacja się ustabilizowała i obecnie dzienny bilans wpłat i wypłat naszych funduszy kształtuje się w okolicach zera” – dodano w kolejnym.

W opinii towarzystw umorzenia nadal będą występować, zwłaszcza w funduszach dłużnych, choć w mniejszej skali niż dotychczas.

„Sprzedaż funduszy w kolejnych tygodniach i miesiącach będzie zależała – jak zawsze – od koniunktury na rynkach. Nie uważamy, żeby szczyt paniki był już za nami. Dane napływające z gospodarki sugerują ryzyko recesji przynajmniej tak głębokiej jak w latach 2008-2009. Notowania instrumentów finansowych cały czas nie wyceniły takiego scenariusza. Natomiast można przyjąć, że kolejna fala umorzeń jednostek funduszy będzie już mniejsza – ci spośród klientów TFI, którzy najmniej tolerują ryzyko, zdążyli się już wycofać” – podało jedno ze źródeł.

Większe umorzenia mogą tym razem dotyczyć funduszy agresywnych i mogą być związane z przenoszeniem kapitału w kierunku funduszy bezpiecznych.

„W dłuższym terminie nastroje oraz perspektywy dla branży funduszy zależały będą przede wszystkim od tego w jakim stopniu uda się wyhamować czy też wygasić rozprzestrzenianie koronawirusa na świecie, jak będą wyglądały twarde dane makroekonomiczne, które pokażą skalę negatywnego wpływu patogenu na gospodarkę oraz od tego jak szybko uda się powrócić choćby w pobliże warunków wyjściowych (sprzed kryzysu). Warto zwrócić uwagę na fakt, że w dobie zerowych czy nawet ujemnych stóp procentowych inwestorzy częściej niż dotychczas zmuszeni będą wychodzić ze swoimi oszczędnościami poza banki, w poszukiwaniu dodatnich stóp zwrotu co naturalnie (poza wszelkimi innymi czynnikami) powinno wspierać branżę funduszy” – ocenił jeden z ekspertów,

„Podobnie jak to było przy kilku innych kryzysach globalnych, zawsze jest część inwestorów, która sprzedaje akcje, obligacje lub jednostki funduszy inwestycyjnych. Rynki poruszają się właśnie za sprawą przepływów kapitału. Jeśli skrajne emocje biorą górę to nie ma znaczenia rodzaj aktywów czy funduszu. Jak widać po zachowaniu giełd, na strach jednych czekają inni - kupujący po niższych cenach - stąd nie widziana od lat zmienność rynków, co przekłada się także na znaczne wahania wycen jednostek uczestnictwa. I ta zmienność pozostanie z nami zapewne jeszcze przez jakiś czas, podobnie jak i emocje inwestorów” – napisał w odpowiedzi na pytania inny przedstawiciel branży.

kk/ tj/

Źródło:PAP Biznes

Komentarze (1)

dodaj komentarz
kuba_rzeszowiak
Rockbridge TFI najlepszy fund ... teraz tylko kupić jednostki, zakopać i zebrać owoce w przyszłości.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki