Fujitsu zamknęło największą fabrykę komputerów i serwerów na Starym Kontynencie – informuje serwis cnr.pl. Decyzja o likwidacji zakładu nie ma jednak związku z pandemią koronawirusa – została podjęta dwa lata temu.


Fabryka działała przez ostatnie 33 lata pod Augsburgiem w Niemczech. Dziennie produkowała nawet 12 tys. komputerów, 1 tys. serwerów i macierzy oraz 8 tys. płyt głównych do komputerów stacjonarnych i serwerów. Ostatnie urządzenia zjechały z taśm produkcyjnych w sierpniu. Następnie fabryka o powierzchni 8 tys. mkw. była demontowana.
Decyzja o likwidacji zakładu została podjęta dwa lata temu. Od października 2018 r. trwało wygaszanie produkcji. Pracę w niemieckiej fabryce Fujitsu straciło 1,4 tys. osób. Kilkuset z nich zostało przeniesionych do innych oddziałów firmy.
Japoński koncern technologiczny pozostanie w Augsburgu, gdzie wciąż będą działały biura. W nowym miejscu powstanie także centrum serwisowe, w którym pracę znajdzie 350 osób.
Jak zapewnia cytowany przez serwis cnr.pl Dariusz Kwieciński, prezes zarządu Fujitsu Polska, zakończenie działalności fabryki Fujitsu w Augsburgu nie oznacza całkowitego zaprzestania produkcji w Europie. Za realizację komponentów będą teraz odpowiedzialni europejscy partnerzy marki.

MKZ































































