Najbardziej wypadkową branżą w Polsce wbrew pozorom nie jest górnictwo. Ale to pod ziemią przytrafia się najwięcej wypadków śmiertelnych. Na niebezpieczeństwo w pracy mężczyźni narażeni są niemal dwukrotnie częściej niż kobiety.



W 2014 roku liczba zgłoszonych wypadków przy pracy w Polsce wyniosła 88.642 i była o 0,4% większa niż rok wcześniej – raportuje Główny Urząd Statystyczny w ramach monitoringu rynku pracy. Aż 99,1% wypadków przy pracy uznano za „lekkie”. Wypadków ciężkich (tj. skutkujących ciężkim uszkodzeniem ciała) było 520, a praca zakończyła się śmiercią 262 osób (o 5,4% mniej niż 2013 r.).
Medycyna potrafi zabić...
Najbardziej niebezpieczną robotą okazała się „dostawa wody i gospodarowanie ściekami i odpadami oraz działalność związana z rekultywacją”, gdzie w 2014 roku odnotowano 14,37 wypadków na 1.000 pracujących. Dopiero drugie na liście było górnictwo (13,56 wypadków na tysiąc zatrudnionych). Podium uzupełniła branża medyczna (z niewiadomych powodów liczona wraz z pomocą społeczną), w której na każdy tysiąc pracowników przydarzyło się 12,48 wypadków.
|
Branża |
ogółem |
śmiertelne |
ciężkie |
lekkie |
Udział kobiet |
|---|---|---|---|---|---|
|
Wodociągi |
14,37 |
0,068 |
0,08 |
14,22 |
9,1% |
|
Górnictwo |
13,56 |
0,147 |
0,17 |
13,24 |
1,3% |
|
Opieka zdrowotna i pomoc społeczna |
12,48 |
0,004 |
0,01 |
12,47 |
80,6% |
|
Przemysł |
11,70 |
0,022 |
0,10 |
11,58 |
21,9% |
|
Rolnictwo |
10,89 |
0,093 |
0,11 |
10,69 |
17,2% |
|
Administracja |
9,19 |
0,029 |
0,03 |
9,13 |
38,1% |
|
Transport |
8,46 |
0,057 |
0,04 |
8,36 |
20,6% |
|
Budownictwo |
7,91 |
0,069 |
0,09 |
7,75 |
2,5% |
|
Polska |
7,53 |
0,022 |
0,04 |
7,47 |
36,9% |
|
Kultura i rozrywka |
6,30 |
0,000 |
0,02 |
6,28 |
45,3% |
|
Urzędnicy i wojskowi |
5,84 |
0,006 |
0,02 |
5,81 |
50,5% |
|
Handel |
5,60 |
0,013 |
0,02 |
5,57 |
50,5% |
|
Energetyka |
5,44 |
0,039 |
0,06 |
5,34 |
10,4% |
|
Hotelarstwo i gastronomia |
5,05 |
0,004 |
0,00 |
5,05 |
60,4% |
|
Nieruchomości |
4,62 |
0,005 |
0,03 |
4,58 |
40,0% |
|
Edukacja |
4,25 |
0,004 |
0,01 |
4,24 |
74,5% |
|
Informacja i komunikacja |
3,17 |
0,000 |
0,10 |
3,07 |
36,7% |
|
Finanse i ubezpieczenia |
3,08 |
0,000 |
0,01 |
3,07 |
73,3% |
|
Działalność naukowa i techniczna |
2,29 |
0,090 |
0,20 |
2,00 |
43,1% |
| Źródło: Główny Urząd
Statystyczny. Liczba wypadków na tysiąc pracowników. |
|||||
Dopiero następne na liście były branże postrzegane jako niebezpieczne: przemysł (11,7), rolnictwo (10,89), transport (8,46) i budownictwo (7,91). Ten ostatni sektor odnotował wynik zbliżony do średniej krajowej (7,53). Najbezpieczniejsza okazała się praca w ramach „działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej”, gdzie odnotowano 2,03 wypadków na tysiąc pracowników. Większego ryzyka w pracy nie podejmowali też finansiści (3,08), nauczyciele (4,25) oraz pracujący przy obsłudze nieruchomości (4,62).
... ale górnictwo wciąż grozi śmiercią
Niemniej jednak to górnictwo przoduje w statystyce wypadków śmiertelnych, które przytrafiają się tam niemal 7-krotnie częściej od średniej. Następne na liście było rolnictwo, a tuż za nim działalność naukowa i techniczna, która w ogólnej statystyce wypadków zajęła ostatnie miejsce. W 2014 roku nikt nie umarł podczas pracy w finansach i ubezpieczeniach oraz dostarczając kultury lub rozrywki oraz informacji i komunikacji.
Jednakże w kategorii bezwzględnej liczby wypadków śmiertelnych prowadzą przemysł i budownictwo, gdzie w ubiegłym roku życie straciło po 55 pracowników. Przemysł i budownictwo odpowiadało też za ponad 60% wypadków ciężkich. Ponadto 42 osoby zginęły w transporcie, 27 w handlu, 25 w górnictwie i 13 w administracji.
Śmiertelne wypadki przy pracy mają mikroskopijny udział w liczbie zgonów ogółem. Co roku w Polsce umiera 370-385 tys. ludzi, z czego zdecydowana większość z przyczyn naturalnych. W 2014 roku śmiertelne wypadki przy pracy stanowiły 0,07% liczby zgonów (dane szacunkowe).
Mężczyźni ryzykują więcej od kobiet
Na 88.642 osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy nieproporcjonalnie duży odsetek reprezentują mężczyźni, którzy stanowili 63,1% poszkodowanych, choć ich udział w liczbie pracujących wynosi tylko 55,3%. Różnica najprawdopodobniej wynika ze struktury zatrudnienia: panowie częściej pracują w bardziej niebezpiecznych branżach, których panie raczej unikają. Tak jest m.in. w górnictwie czy budownictwie, gdzie mężczyźni stanowili odpowiednio 98,7% oraz 97,5% poszkodowanych w wypadkach. W energetyce, rolnictwie, transporcie czy przemyśle – czyli w najbardziej niebezpiecznych branżach - panowie stanowili ok. 80-90% poszkodowanych.
Statystyki odwracają się w najbardziej sfeminizowanych – i zarazem w najbezpieczniejszych – sektorach gospodarki, jakim są edukacja, finanse czy hotelarstwo, gdzie panie stanowią od 60% do 75% poszkodowanych w wypadkach przy pracy. Wyjątek stanowi bardzo wypadkowy sektor medyczny, gdzie w 8 na 10 przypadków wypadkowi ulegała kobieta. Na szczęście według statystyk GUS były to głównie wypadki lekkie (w 99,85%), a tylko 15 zakończyło się śmiercią (3) lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu (12).
Krzysztof Kolany





























































