REKLAMA

Najmniej urodzeń w Polsce od ponad 4 lat [Wykres dnia]

2020-06-24 13:57
publikacja
2020-06-24 13:57
fot. Lisa Fotios / Pexels

W 12 miesięcy poprzedzających koniec kwietnia w Polsce przyszło na świat najmniej dzieci od stycznia 2016 r. - wynika z danych GUS. Spadająca liczba urodzeń i dość stabilna liczba zgonów powodują, że przyrost naturalny jest nie tylko ujemny, ale i najniższy od II wojny światowej.

Niespełna 369 tys. dzieci urodziło się w Polsce od maja 2019 r. do kwietnia 2020 r. - wskazuje Główny Urząd Statystyczny. Mniejszą liczbę odnotowano poprzednio w pierwszym miesiącu 2014 i 2016 r., a wcześniej - aż w 2006 r.

/ Bankier.pl na podstawie danych GUS

Zmarło 407,5 tys. osób. Saldo wyniosło w efekcie -38,7 tys. Tak głęboko ujemnego przyrostu naturalnego nie notowano nad Wisłą od czasów II wojny światowej.

MKa

Źródło:
Tematy

Komentarze (88)

dodaj komentarz
tomcio-paluch
Liczba urodzeń zależy nie tylko od chęci posiadania potomstwa. Tak profesjonalny portal powinien zwrócić uwagę, że wzrastająca od jakiegoś czasu liczba zgonów to umieranie powojennego wyżu, a liczba kobiet w okresie rozrodczym obecnie to urodzone panie w okresie wielkiego niżu końcówki 20 i początku 21 wieku. Ponadto Liczba urodzeń zależy nie tylko od chęci posiadania potomstwa. Tak profesjonalny portal powinien zwrócić uwagę, że wzrastająca od jakiegoś czasu liczba zgonów to umieranie powojennego wyżu, a liczba kobiet w okresie rozrodczym obecnie to urodzone panie w okresie wielkiego niżu końcówki 20 i początku 21 wieku. Ponadto kiedyś małe środowiska, niewielkie miasta i wsie przodowały w ilości urodzeń, teraz stamtąd pochodzące wykształcone pokolenie mieszka dziś w wielkich miastach i najczęściej nie posiada dzieci, bo taka jest moda, mieszkania drogie, zarobki ledwie wystarczają na w miarę wygodne życie. 500 + nie wyrówna tych oczywistych oczywistości, ale gdyby tego programu nie było, dopiero byłaby tragedia.
mwis
Zamiast 500+ na każde dziecko trzeba dla każdego mężczyzny i każdej kobiety powyżej 25 lat wprowadzić 1000- za brak dziecka 500- za tylko jedno dziecko 0 za dwoje dzieci a 500+ pozostawić za trzecie i każde następne dziecko.
antybolszewik
O tak. Państwo kar to takie w którym Polacy bardzo chcą żyć. Politycy mogliby się realizować w nagonkach na "stare panny" i "rolników do wzięcia"
jas2
Jeśli porównamy dwa małżeństwa jednakowo ciężko pracujące, jedno z 3 dzieci a drugie bezdzietne to okaże się, że bezdzietnym żyje się lepiej. Mają więcej pieniędzy i więcej czasu.
Są przykładem dla otoczenia, że dzieci nie opłaca się mieć.
Należy więc poprzez system dotacji i podatków (bykowe i 500+)
Jeśli porównamy dwa małżeństwa jednakowo ciężko pracujące, jedno z 3 dzieci a drugie bezdzietne to okaże się, że bezdzietnym żyje się lepiej. Mają więcej pieniędzy i więcej czasu.
Są przykładem dla otoczenia, że dzieci nie opłaca się mieć.
Należy więc poprzez system dotacji i podatków (bykowe i 500+) doprowadzić do sytuacji, kiedy przy takiej samej ilości pracy - rodzina wielodzietna będzie bogatsza niż bezdzietna.
siema123
A co to państwo to obóz pracy i gwałtu ?
sammler
A to dzieci ma się w interesie państwa? Śmiem wątpić. Z punktu widzenia państwa ważne jest nie to, by mieć obywateli, tylko by ci obywatele zarabiali i płacili podatki. Za 20 lat będziemy żyli w zupełnie innym społeczeństwie. Dziennikarzy zastąpi sztuczna inteligencja, tak samo robotników w fabrykach np. samochodów A to dzieci ma się w interesie państwa? Śmiem wątpić. Z punktu widzenia państwa ważne jest nie to, by mieć obywateli, tylko by ci obywatele zarabiali i płacili podatki. Za 20 lat będziemy żyli w zupełnie innym społeczeństwie. Dziennikarzy zastąpi sztuczna inteligencja, tak samo robotników w fabrykach np. samochodów (silniki elektrycznie są bez porównania prostsze w produkcji od spalinowych, niepotrzebna jest skrzynia biegów itd. - a to zasadniczo najbardziej skomplikowane podzespoły), a sklepy będą bezobsługowe. Gdzie ci wszyscy rodzący się na potęgę będą pracowali?

Jeżeli dziecko - po dojściu do pełnoletności - ma zasilić szeregi bezrobotnych, to dla państwa to żaden interes. Oczywiście w pewnych granicach, bo wymieranie narodu to też dla nikogo żaden biznes. Ale prosta zastępowalność pokoleń z lekkim wskazaniem in minus wystarczy. To twoi dziadkowie i pradziadkowie mieli wmawiane, że muszą się rozmnażać po wojnie... Ale jeżeli nie zauważyłeś, od jej zakończenia mija w tym roku 75 lat.

Dziecko masz przede wszystkim we własnym interesie. Jeżeli nie pojawia się jako wpadka (to już całkowicie twoja sprawa), tylko masz je świadomie, no to chyba głównie po to, by zadbało na starość o twój byt, prawda? Nie płodzisz go chyba dla państwa?

No i od kiedy to kryterium "obywatelskości", "patriotyzmu", czy czego tam sobie jeszcze zamarzysz, jest posiadanie dzieci? Przecież ci bezdzietni płacą wyższe podatki, nie obciążają infrastruktury w takim stopniu jak dzietni (szpitale dla dzieci, szkoły, przedszkola za 1 zł), nie dostają od państwa 500+ itd. Więc coś mi się ta wizja, którą usiłujesz sprzedać, nie zgadza.
jas2 odpowiada sammler
Bez obywateli państwo przestanie istnieć.
jas2 odpowiada sammler
Cytuję: "No i od kiedy to kryterium "obywatelskości", "patriotyzmu", czy czego tam sobie jeszcze zamarzysz, jest posiadanie dzieci?"
Od zawsze.
jas2
Prawdziwa polityka prorodzinna to:

Emerytura proporcjonalna do ilości dzieci
Wiek emerytalny kobiet obniżany o 5 lat za każde urodzone dziecko.
Prawo głosu w wyborach dla rodziców w imieniu swoich nieletnich dzieci.
chlopekroztropek
Czyli po co pracować jak można urodzić gromadkę i emerytura zapewniona. A kto na tą emeryturkę będzie pracował? Z pewnością nie potomstwo takiej patologicznej rodzinki skoro rodzice dają przykład, że praca się nie opłaca.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki