REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Najlepsze okazje inwestycyjne w czerwcu 2010

2010-07-06 06:00
publikacja
2010-07-06 06:00
Sytuacja na rynkach finansowych w czerwcu pozostawała w cieniu majowej bessy. I chociaż oglądaliśmy próby odrabiania strat, to na ogół kończyły się one niepowodzeniem. Wszystkie najważniejsze giełdy notowały głębokie spadki, a sytuacja na rynku towarowym oraz walutowym nadal pozostawała bardzo niespokojna.

Najważniejsze światowe indeksy zanotowały po raz kolejny pokaźne spadki. Przed bessą nie udało się uchronić ani giełdom amerykańskim (Nasdaq100 spadł o ponad 6%, S&P500 o 5,4% a DJ Industrial o 3,6%), ani europejskim (FTSE100 zniżkowało o 5,2%, CAC40 o 1,8%). Słabo radziły sobie także rynki wschodzące, chociaż w tym wypadku jedna z giełd pozostawała ewenementem. Mowa tu o giełdzie praskiej, która w poprzednim miesiącu urosła o 8%. Nasz indeks szerokiego rynku – WIG – zamknął się ponad 5% stratą względem kwietnia.

Na rynku towarowym czerwcowa bessa objęła przede wszystkim rynek metali. Największe spadki mogliśmy oglądać w przypadku kontraktów na miedź (-6,3%) oraz pallad (-5,7%). Jeśli jednak chodzi o stopę zwrotu, to na rynku towarowym najwięcej można było zarobić otwierając długie pozycje na kontraktach na cukier. Ponad 12% zysk z pewnością robi wrażenie. Symboliczne plusy odnotować mogliśmy z kolei na notowaniach ropy (zarówno ropy typu Brent, jak i ropy typu WTI).

Słabe nastroje na giełdach spowodowały umocnienie franka szwajcarskiego. Najbardziej frank zyskał względem polskiej złotówki (9,2%), euro (7,8%), amerykańskiego dolara (7,2%). Sam indeks syntetyczny szwajcarskiej waluty wzrósł o ponad 5,5%. Kolejny miesiąc z rzędu wyjątkowo słabe było euro, ale także nasz rodzimy złoty. O tym, dlaczego najbardziej zyskiwała helwecka waluta, w dalszej części tekstu.

INDEKSY





Najmocniejsze spadki wśród światowych giełd dotknęły indeksów amerykańskich. Od strony makroekonomicznej mieliśmy szereg powodów, które przyczyniły się do właśnie takiego scenariusza. Słabe odczyty dotyczyły przede wszystkim rynku pracy. Rozczarowały publikacje zarówno raportu ADP (zatrudnienie w sektorze prywatnym), jak i Non-farm payrolls (zatrudnienie w sektorze pozarolniczym). Bardzo pesymistycznie prezentowały się także czerwcowe publikacje amerykańskich indeksów nastroju. Najgorzej wyglądały takie wskaźniki jak NY Empire State, Fed z Filadelfii, czy indeks zaufania konsumentów publikowany przez Conference Board. Dobre dane z rynku nieruchomości, które mogły być impulsem dla strony popytowej, zostały szybko wyparte przez słabe odczyty sprzedaży detalicznej, czy też zamówień w przemyśle. Warto też wspomnieć o finalnym odczycie PKB w USA za I kwartał bieżącego roku. Okazało się niestety, że ostatecznie wzrost był słabszy (2,7%) względem drugiego przybliżenia (3%). Na koniec części makroekonomicznej chciałem także zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie amerykańskie indeksy wypadają relatywnie słabiej względem najważniejszych europejskich giełd.

Technicznie wykres NASDAQ100 dotarł do kluczowych wsparć (strefa od 1664 do 1713 pkt.) i na tych poziomach, biorąc pod uwagę także strukturę ruchów, upatrywałbym szans na wzrosty. Dodatkowo na bardzo niskich poziomach znajdują się wskaźniki impetu. Kluczowym oporem na najbliższe sesje powinny być moim zdaniem okolice 1850 punktów, gdzie obecnie przebiega linia trendu spadkowego. Jej sforsowanie znacznie zwiększyłoby szansę na przetestowanie kwietniowych maksimów (2060 pkt.).

TOWARY





Rekordowe wysoką stopę zwrotu poprzedni miesiąc dał inwestorom mającym długie pozycje na kontraktach na cukier. Ceny tego surowca skoczyły o ponad 12%. Istnieje kilka globalnych przesłanek dla takiego stanu rzeczy. Po pierwsze światowe zapasy są już na niskim poziomie, a inwestorzy rozpoczęli grę na zwyżkę popytu. Międzynarodowa Organizacja Cukru przyznała, że spadek cen tego surowca prawdopodobnie uległ już zakończeniu, gdyż obecne ceny zbliżone są do kosztów produkcji cukru w Brazylii, która jest największym producentem oraz eksporterem tego surowca.

Technicznie na notowaniach kontraktów na cukier oglądamy od początku maja konsolidację w postaci wzrostowego kanału. Konfrontując układ techniczny z przytoczonymi wcześniej danymi niewykluczone, że dalsze wahania cen nadal będą się poruszać wewnątrz właśnie tej konsolidacji. Jej górne ograniczenie przebiega obecnie na poziomie 15 centów za funt, z kolei górne na poziomie 17 centów. Dodatkowo górne ograniczenie w tych okolicach zbiega się z 23,6% zniesieniem spadkowej fali na tym surowcu, która zapoczątkowana została na przełomie stycznie oraz lutego br. Poziom ten może okazać się kluczowy dla dalszego biegu wydarzeń, gdyż jego sforsowanie w bardzo szybkim czasie pozwoliłoby stronie popytowej na atak oporu, który usytuowany jest na poziomie 19,6 centów amerykańskich za funt (geneza na wykresie).

FOREX





Słabe nastroje na giełdowych parkietach przełożyły się w sposób oczywisty na rynek forex. Awersja do ryzyka spowodowała przesunięcie kapitału z rynków bardziej ryzykownych (np. rynków wschodzących) w bezpieczniejsze aktywa. Najbardziej w poprzednim miesiącu względem polskiego złotego umocnił się szwajcarski frank. Czemu akurat helwecka waluta zyskała najwięcej względem złotówki? Takiego obrotu sprawy poza kiepskimi nastrojami na rynkach kapitałowych (do których przyczyniły się między innymi publikacje danych w USA), możemy dopatrywać się także w danych makro napływających ze Szwajcarii. Świetny odczyt zanotował PKB za I kwartał bieżącego roku, rosła sprzedaż detaliczna, spadło bezrobocie. I chociaż polskie dane także miały na ogół pozytywny wydźwięk, to jednak presja podażowa na giełdach nie oszczędziła walut z rynków wschodzących.

Z technicznego punktu widzenia na omawianej parze zostały wyznaczone nowe maksima. Struktura ruchów wskazuje na możliwą korektę, przed kolejnym – w moim przekonaniu ostatnim w średnim terminie – osłabieniem złotego. Wspomniana korekta może się zatrzymać na 23% zniesieniu struktury wzrostowej zapoczątkowanej w marcu (3,04), ale jej modelowy zasięg to strefa wsparć rozciągająca się od 2,96 do 2,98. Zakładając taki wariant, jest miejsce na nowe maksima, z którymi możemy mieć do czynienia jeszcze pod koniec obecnego miesiąca.

Przebicie wspomnianej strefy wsparć będzie pierwszym sygnałem wskazującym na średnioterminową zmianę trendu, a wówczas możemy się spodziewać zepchnięcia kursu przez stronę podażową nawet poniżej 2,85.

Dawid Jacek
EFIX POLSKA
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki