REKLAMA

Naftowa drożyzna znów uderzy po kieszeni

2011-04-04 14:40
publikacja
2011-04-04 14:40
Dodaj Bankier.pl w Google
W poniedziałek ceny ropy w Nowym Jorku osiągnęły najwyższy poziom od 30 miesięcy, zaś notowania w Londynie zmierzały w stronę 120 dolarów za baryłkę. To oznacza, że ceny benzyny zapewne zaczną się oddalać od bariery pięciu złotych za litr.

O godzinie 14:30 za baryłkę europejskiej ropy Brent płacono 119,40 dolarów, czyli o 0,6% więcej niż przed weekendem. W Nowym Jorku kontrakty na surowiec z Teksasu drożały o 0,4%, osiągając cenę 108,35 USD. Ostatni raz tak drogą ropę Amerykanie widzieli we wrześniu 2008 roku.

Podobnie jak w marcu i lutym główną przyczyną utrzymywania się tak wysokich cen jest sytuacja w Afryce Północnej oraz wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Nic nie wskazuje na zakończenie konfliktu w Libii, co zapewne na dłuższy okres pozbawi świat dostaw ponad miliona baryłek libijskiej ropy dziennie.

Inwestorów niepokoi też sytuacja w Jemenie, gdzie regularnie dochodzi do krwawych starć demonstrantów z siłami bezpieczeństwa. Wizja przeniesienia się arabskiej rewolucji do Arabii Saudyjskiej wzbudza na rynku paniczny strach przed zakłóceniem dostaw od największego eksportera czarnego surowca.

Na to nakłada się niekorzystna sytuacja na rynku walutowym. Z powodu względnie wysokiego kursu dolara w relacji do złotego polskie rafinerie za sprowadzaną ropę muszą płacić o ok. 10% więcej niż w rekordowym lipcu 2008 roku oraz o prawie połowę więcej niż jeszcze w październiku.

W rezultacie ostatnie dni marca przyniosły nowe rekordy na polskich stacjach paliw. Według danych Biura Maklerskiego Reflex średnia cena litra benzyny bezołowiowej sięgnęła 5,09 złotych. Od listopada popularna 95-tka zdrożała już o 50 groszy na litrze.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki