O godzinie 14:10 za uncję srebra trzeba było zapłacić 38,42 dolarów, czyli o 2% więcej niż przed weekendem. W ciągu siedmiu miesięcy biały metal podrożał o 114% i dziś był notowany nawet po 38,47 USD – czyli najwyżej od marca 1980 roku.
Do rekordu sprzed 31 lat sporo jednak brakuje. Zimą 1980 roku za uncję srebra płacono nawet 50,35 ówczesnych dolarów, co odpowiada 135 USD według ich dzisiejszej siły nabywczej. Zarówno nominalny jak i realny szczyt wydaje się więc dość odległy.
Jednakże inwestorzy masowo wykupują srebrne sztabki i monety licząc, że relacja cen złota do srebra powróci do poziomu sprzed trzech dekad. 30 lat temu uncja złota była warta ok. 17 uncji srebra (obecnie parytet złoto-srebro wynosi 37,4 i jest najniższy od pięciu lat). Przy cenie złota na poziomie 1437 USD srebro musiałoby więc osiągnąć niewyobrażalną obecnie wartość 85 USD za uncję.
Ceny srebra biją rekordy także po przeliczeniu na złote. Bazując na średnim kursie NBP w poniedziałek uncja tego kruszcu była wyceniana na 109,09 złotych, czyli o 115% więcej niż rok temu.
K.K.



























































