
Image licensed by Ingram Image
Komputer, telewizor, lampka czy suszarka – w czasie wyładowań atmosferycznych tego typu sprzęty narażone są na tzw. przepięcia. Przed konsekwencjami, jakie może nieść za sobą burza, warto się zabezpieczyć. Ryzyko przepięcia jest włączane do pakietu ubezpieczeń nieruchomości. Kto kupował mieszkanie na kredyt, musiał zapłacić za ochronę lokalu. Warto jednak sprawdzić, czy w ramach posiadanego produktu skutki burzy nie są wyłączone spod odpowiedzialności ubezpieczyciela. Jeśli tak, nie ma co liczyć na odszkodowanie na przykład za zniszczony laptop.
Przepięcie – co to jest?
Żeby ustalić, czy i za co będą się należały pieniądze, trzeba odwołać się do ogólnych warunków ubezpieczenia. Przeczytamy tam najczęściej, że przepięcie elektryczne to gwałtowna zmiana poziomu napięcia w instalacji elektrycznej, która może być spowodowana wyładowaniami atmosferycznymi. W efekcie takiego zdarzenia, w gospodarstwie domowym na spalenie narażone są wszystkie sprzęty podłączone do gniazdek.
Ochrony na wypadek przepięć należy szukać w ofercie ubezpieczeń nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych. W treści OWU widnieje zapis informujący, czy i w jakim zakresie konkretny produkt ubezpieczeniowy pokrywa koszty skutków wyładowań atmosferycznych. Często będzie to element nadobowiązkowy, wymagający dopłaty do podstawowej składki.
Masz kredyt, masz ubezpieczenie, ale czy masz ochronę?
Szczególną ostrożnością powinni się wykazać kredytobiorcy, którzy mają ubezpieczone mieszkanie, bo tego wymagał od nich bank. Na fali ponoszonych przy zakupie nieruchomości wypadków, kredytobiorca często idzie po linii najmniejszego oporu, decydując się na minimalny, czyli najtańszy zakres ochrony. W ramach tejże przepięcie może być często poza odpowiedzialnością ubezpieczyciela.
Nawet jednak ci, którzy taką ochronę sobie zapewnili, nie mogą być pewni, czy odzyskają od towarzystwa tyle, by wymienić zniszczony sprzęt na nowy. Ubezpieczeniom sprzętu towarzyszą bowiem tzw. limity odpowiedzialności, czyli górne ograniczenia wypłacanych przez ubezpieczyciela kwot. W przypadku ryzyka przepięć, umowa może wskazywać, że klientowi wypłaci się na przykład nie więcej, niż 10% sumy ubezpieczenia lub wypłacona kwota zostanie pomniejszona o stopień zużycia sprzętu.
Ochrona sprzętu bez ubezpieczenia
Kto nie ubezpieczył sprzętu w zakresie przepięć, może stosować środki zapobiegawcze minimalizujące ryzyko zniszczenia sprzętu. Pierwszą istotną zasadą jest odłączenie sprzętu AGD i RTV od prądu w czasie burzy. Warto też pamiętać o używaniu sprzętu zgodnie z przeznaczeniem i zaleceniami producenta, zwracając szczególną uwagę na maksymalne napięcie, które nie powinno być w czasie użytkowania przekroczone.
Klienci chętnie decydują się na podstawową formę ochrony, która może nie być wystarczająca przy zjawisku przepięcia. Należy jednak pamiętać, że każdy ma jednak możliwość poszerzenia zakresu ubezpieczenia, którego koszt uzależniony jest od firmy ubezpieczeniowej i wymagań samego ubezpieczonego.
Jeśli podczas burzy dojdzie do zniszczenia mienia, a właściciel mieszkania nie posiada ubezpieczenia lub wykupiona ochrona nie obejmuje zjawiska przepięcia, wszelkie koszty trzeba będzie pokryć z własnej kieszeni.
hh/Bankier.pl





























































