REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BADANIENa paliwo, opał czy spożywkę. Polacy muszą sięgać po oszczędności

2022-10-16 06:16
publikacja
2022-10-16 06:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Co drugi Polak posiadający oszczędności musiał po nie sięgnąć w ostatnim półroczu, by sfinansować podstawowe potrzeby - m.in. zakup codziennych produktów spożywczych, zakup opału, wydatki na paliwo - stwierdzono w badaniu Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Na paliwo, opał czy spożywkę. Polacy muszą sięgać po oszczędności
Na paliwo, opał czy spożywkę. Polacy muszą sięgać po oszczędności
fot. Michał Gmitruk / / FORUM

Według BIG InfoMonitor, co 6. osoba, która posiadała jakąś poduszkę finansową, zalegała z płatnościami bieżących zobowiązań - najczęściej za media, czynsz i telefon.

Jak wynika z badania „Stosunek Polaków do oszczędzania w czasach drożyzny” wykonanego przez Quality Watch na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, co drugi Polak posiadający oszczędności musiał po nie sięgnąć w ostatnich sześciu miesiącach, w celu sfinansowania swoich podstawowych potrzeb (49 proc.). Odłożone pieniądze najczęściej były wykorzystywane w celu pokrycia wydatków na paliwo (15 proc.), codziennych produktów spożywczych oraz opłacania stałych rachunków (po 14 proc.), a także do zakupu opału (13 proc.).

"Z powodu inflacji, co trzeci posiadacz oszczędności mniej regularnie odkłada pieniądze, bo nie wszystkich na to zwyczajnie stać. Inflacja i drożyzna — doświadczane szczególnie mocno w ostatnim półroczu — nie wpłynęły na systematyczność oszczędzania u połowy osób je gromadzących (51 proc.)" - wskazał prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, komentując dla PAP wyniki badania. Dodał, że bardziej regularnie oszczędzać zaczęło 16 proc. osób, ale 33 proc. robi to rzedziej niż jeszcze przed sześcioma miesiącami.

Według BIG InfoMonitor, oszczędności w kwocie co najmniej trzech miesięcznych wynagrodzeń ma co drugi Polak (51 proc.), a to oznacza, że praktycznie tyle samo nie ma ich wcale. Wśród osób nieposiadających obecnie żadnych rezerw w domowym budżecie, większą grupę stanowią ci, którzy nie posiadali ich wcale (34 proc.), ale są też osoby, które miały jakieś oszczędności w ciągu ostatniego półrocza (15 proc.). Oszczędności gromadzą częściej mężczyźni (58 proc.) niż kobiety (44 proc.). Ankietowani poniżej 25 roku życia deklarują z kolei posiadanie oszczędności znacznie rzadziej od pozostałych grup wiekowych (45 proc.). Także osoby z czwórką lub więcej dzieci częściej nie są w stanie ich zgromadzić (66 proc.).

Wakacje na giełdzie

Jednocześnie, w wyniku inflacji, drożyzny i wojny w Ukrainie, co trzeci Polak zmienił swój stosunek do oszczędzania i uświadomił sobie jego wagę (29 proc. vs 19 proc. wobec czerwca 2021) - zwrócili uwagę autorzy badania. Są też i tacy, którzy przestali widzieć sens w oszczędzaniu i zaczęli więcej wydawać na przyjemności (5 proc.). Co czwarty Polak natomiast nie zmienił swojego podejścia do odkładania na czarną godzinę, ponieważ zawsze starał się gromadzić oszczędności (26 proc.).

"Polacy oszczędzają głównie na wypadek niespodziewanych wydatków lub utraty źródeł utrzymania i trend ten utrzymuje się od pandemii, kiedy to w Polakach rosły obawy o swoją sytuację finansową i jednocześnie umacniała się potrzeba gromadzenia finansów" - zauważył Grzelczak. Według niego główne cele oszczędzania nie zmieniły się w porównaniu z poprzednim badaniem z czerwca ubiegłego roku. "Widać jednak inne zmiany: nasiliło się zjawisko dopłacania z oszczędności do bieżących wydatków (+6 proc.) oraz przeznaczania oszczędności na spełnianie marzeń (+4 proc.)" - powiedział. Dodał, że spadło natomiast znaczenie oszczędzania na cele zdrowotne (-3 proc.).

Zgodnie z badaniem, co 6. osoba zalegała w ostatnim półroczu z płatnością bieżących zobowiązań – pomimo posiadanych oszczędności. Najczęściej z rachunkami za prąd, gaz, wodę (6 proc.), w drugiej kolejności z czynszem i abonamentami za telefon, Internet czy telewizję (5 proc.), a w trzeciej z kredytami czy pożyczkami (4 proc.). "Ten trend to także efekt popandemicznych zachowań Polaków, którzy w sytuacji pojawiania się problemów finansowych decydowali się opóźniać bieżące płatności" - wskazał Grzelczak.

Przestrzegł, że "pozorne łatanie dziur w domowym budżecie", może skończyć się wpisem do rejestru dłużników. "Jeśli brak płatności będzie się przedłużał, prędzej czy później dłużnika wpisze do rejestru wierzyciel, albo firma windykacyjna, która odkupi portfel złych długów" - wyjaśnił. Dodał, że niezapłacona kwota może wzrosnąć o odsetki i różne opłaty karne wynikające z opóźnienia. Obecnie w rejestrze BIG InfoMonitor widnieje prawie 2,7 mln osób, które zalegają z różnego rodzaju rachunkami, alimentami i kredytami, a ich zaległości sięgają łącznie niespełna 77 mld zł – dodał.

Według danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK, tylko od początku tego roku do końca sierpnia, zaległe płatności pozakredytowe i kredytowe Polaków zwiększyły się o prawie 4,3 mld zł. Przybyło 20 tys. niesolidnych płatników.

Badanie „Stosunek Polaków do oszczędzania w czasach drożyzny” wykonała firma Quality Watch 9-12 września 2022 metodą CAWI (komputerowo wspomagany wywiad internetowy) wśród 1077 Polaków w wieku 18+. (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

maja/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
xiven
polacy mają stosy wydrukowanej gotówki z czasów zerowych stóp procentowych, te zasoby teraz się uszczuplają a gdy zanikną zacznie się kryzys właściwy

tergal_wolski
Dopóki ludzie nie ulegną panice, dopóty gra muzyka - kryzysy wymyślają głównie media!
tergal_wolski
Podobno połowa mieszkańców Polski nie posiada jakichkolwiek oszczędności - matrix!
xiven
bo połowa polaków żyjąc z czasach dodruku gdzie pieniądz walał się po ulicy, nie zorientowała się i tyrali w robocie za niskie stawki myśląc że pieniądz bierze się z chodzenia do pracy


teraz ci którzy byli bystrzy, poratują się podczas kryzysu zapasami gotówki z dawnych czasów zerowych stóp

a reszta zaczyna biedować
bo połowa polaków żyjąc z czasach dodruku gdzie pieniądz walał się po ulicy, nie zorientowała się i tyrali w robocie za niskie stawki myśląc że pieniądz bierze się z chodzenia do pracy


teraz ci którzy byli bystrzy, poratują się podczas kryzysu zapasami gotówki z dawnych czasów zerowych stóp

a reszta zaczyna biedować zanim się kryzys na dobre zaczął a rentownośc chodzenia do pracy będzie tylko spadać
zoomek
Wincy lockdownów, wincy!!!
faramir_z_gondoru
Ale jak to? Przecież mamy cud gospodarczy największy od czasu zaborów, złotówka bardzo mocna, każdy chce od nas pożyczać pieniądze. Nie powiecie chyba, że to wszystko kłamstwo? Władza na pewno nie kłamie :)
chojnak
Może to nie będzie reprezentatywny przykład ale charakterystyczny dla największych miast w Polsce. Recesji w tej chwili, patrząc na zachowania ludzi, nie ma. Nie ma nawet świadomości recesji i trudniejszego okresu w gospodarce. Miejsce - wczorajszy wieczór. Warszawa. Sklep z outletami odzieżowymi. Parking (wieeeeelki) tak zapchany Może to nie będzie reprezentatywny przykład ale charakterystyczny dla największych miast w Polsce. Recesji w tej chwili, patrząc na zachowania ludzi, nie ma. Nie ma nawet świadomości recesji i trudniejszego okresu w gospodarce. Miejsce - wczorajszy wieczór. Warszawa. Sklep z outletami odzieżowymi. Parking (wieeeeelki) tak zapchany autami, że nie ma gdzie zaparkować i trzeba krążyć w oczekiwaniu na miejsce (sic!). Ludzie w środku dźwigają torby z zakupami, w sklepach pełno klienteli. Wieczorna knajpa/restauracja - 100% obłożenia, na stolik trzeba czekać. Ludzie nadal konsumują (przynajmniej w Warszawie i okolicach) na potęgę i wydają pieniądze lekką ręką. Nie widać ani trendu do oszczędzania ani oglądania każdej złotówki z dwóch stron przed jej wydaniem. To być może dopiero nastąpi.
samsza
Gdyby zwalczyć inflację Polacy musieliby sięgnąć po oszczędności jeden raz.
Zamiast tego, proces rozwleka się na lata, podczas których zostanie max 10% społeczeństwa z oszczędnościami. Przypominam, że od 2025 na serio przybywać będzie emerytów, nadal utrzymywać trzeba będzie gości z zagranicy. Kto bogatemu zabroni...
zoomek
darjus?
A nie - on nakaże ubogim!
polonu
chcecie czekać jeszcze rok będzie straszna nędza , oskubią nas ze wszystkiego , głodni będziemy chodzić . na taczki jeszcze zimy nie ma później poleją was zimną wodą jak będzie mróz .

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki