Po kilku bardziej optymistycznych sesjach na nowojorskie giełdy powróciły spadki. Inwestorów zaniepokoiły doniesienia z frontu wojen celnych. Mocno taniały akcje Tesli, Nvidii oraz innych wielkich firm technologicznych.


Indeks S&P500 przerwał serię trzech wzrostowych sesji z rzędu, kończąc środowy handel ze spadkiem o 1,12% i na poziomie 5 712,20 pkt. Średnia przemysłowa Dow Jonesa obniżyła swoje loty tylko o 0,31%, schodząc na wysokość 42 454,79 pkt. Nasdaq Composite zaliczył zniżkę o 2,04% i finiszował z wynikiem 17 899,01 pkt.
Czerwień spadków najmocniej jarzyła się w sektorze technologicznym. Akcje Nvidii przeceniono o 5,7%, Broadcomu o 4,8%, Alphabetu o ponad 3%, a Mety i Amazona po przeszło 2%. Aż o 5,6% w dół poszły notowania Tesli, które przez poprzednie pięć sesji urosły o 22% po spadku o przeszło połowę od połowy grudnia do 18 marca. Jak widać, wysoka zmienność nie opuszcza notowań spółki Elona Muska.
Na Wall Street obawiają się przede wszystkim wpływ wojen celnych prezydenta Donalda Trumpa na gospodarkę Stanów Zjednoczonych i wyniki giełdowych korporacji. W środę rynek obiegły pogłoski, jakoby prezydent USA jeszcze tego samego dnia ogłosi cła dotykające branżę motoryzacyjną. Sprawa powoli robi się pilna, ponieważ już w przyszły wtorek (tj. 2 kwietnia) ma wygasnąć zawieszenie 25-procentowych ceł importowych na towary motoryzacyjne z Kanady i Meksyku – dwóch największych partnerów handlowych Ameryki. I nikt nie wie, jaka stawka celna będzie obowiązywać w przyszłym tygodniu. Taka niepewność nie sprzyja ani podejmowaniu decyzji biznesowych, ani inwestycyjnych.
- Możesz zobaczyć, gdzie ta niepewność skutkuje paraliżem decyzyjnym w sprawie wydatków – obojętnie czy to u konsumentów czy też w przedsiębiorstwach. Jeśli pojawia się odroczenie wydatków lub decyzji zakupowych, to ma to poważny wpływ na realną gospodarkę – ostrzegł Bill Northey, starszy dyrektor inwestycyjny w U.S. Bank Wealth Management wypowiadający się dla agencji Reuters.

Choć akurat opublikowane dziś dane zdają się przeczyć temu stwierdzeniu. Wartość zamówień na dobra trwałego użytku w lutym w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 0,9% mdm po wzroście o 3,3% mdm w styczniu. Rynkowy konsensus zakładał w tej kategorii spadek o 1,0% mdm. A zatem ekonomiści srodze się pomylili. Mniej zmienny wskaźnik w postaci dóbr trwałych z wyłączeniem środków transportu pokazał wzrost zamówień o 0,7% mdm wobec prognozowanego wzrostu o 0,2%.
Z cłem wiąże się jednak także ryzyko inflacyjne. Słynący niegdyś z ultra-gołębich poglądów na politykę monetarną szef Fedu z Minneapolis Neel Kashkari powiedział w środę, że możliwość wzrostu cen za sprawą wyższych ceł jest argumentem na rzecz wyższych stóp procentowych. Tymczasem na Wall Street liczą, że do końca roku Fed „dostarczy” przynajmniej dwie 25-puntkowe obniżki stopy funduszy federalnych.
Z giełdowych ciekawostek warto wspomnieć zwyżkujące o blisko 12% akcje GameStop. Dawna gwiazda z forum WallStreetBets ogłosiła, że za część zgromadzonej gotówki kupi bitcoiny. Wygląda to trochę jak mocno spóźniona próba powtórzenia strategii spółki MicroStretegy (obecnie Strategy), która kryptowaluty zaczęła kupować jeszcze w 2020 roku.
KK





























































