REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Na Wall Street brak odbicia po piątkowych spadkach

2008-06-09 23:31
publikacja
2008-06-09 23:31
Mimo obiecującego początku na poniedziałkowej sesji w Nowym Jorku inwestorom zabrakło determinacji by doprowadzić do zwyżki indeksów. Za taki stan rzeczy odpowiadały kolejne złe wieści z branży finansowej.

Po piątkowej wyprzedaży amerykańskich akcji wielu inwestorów miało dzisiaj nadzieję na odreagowanie, co zresztą zapowiadał początek sesji – po godzinie handlu główne indeksy zyskiwały po ponad pół procent. Na początku dnia giełdowym bykom sprzyjał zaskakujący wzrost wskaźnika aktywności na wtórnym rynku mieszkaniowym (w kwietniu wzrósł o 6,3%, a oczekiwano spadku o 1%) oraz lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży w barach McDonald’s. Kurs tej ostatniej spółki poszedł w górę o 4,1%, dając silne wsparcie indeksowi blue chipów.

Korzystnym zjawiskiem dla inwestujących w akcje był też spadek cen ropy – baryłka tego surowca potaniała dzisiaj o prawie cztery dolary (2,9%). Mimo tego akcje największych koncernów naftowych dały dziś sporo zarobić – kurs walorów Exxon Mobile wzrósł o 2,6%, a papiery Chevron Corp. zdrożały o 1,7%. Jednak największą zwyżkę w gronie blue chipów odnotował producent aluminium Alcoa Inc., którego akcje zyskały na wartości aż 7,5%. Przyczyną były doniesienia medialne na temat możliwej zwyżki cen aluminium oraz możliwości przejęcia Alcoa przez któregoś z konkurentów z branży.

Dzięki temu w poniedziałek Dow Jones zyskał 0,58%, osiągając wartość 12.280,32 pkt. Ale już S&P500 zdołał urosnąć zaledwie o 0,08%, kończąc dzień wynikiem 1.361,76 pkt. Nasdaq spadł o 0,61%, notując wynik 2.459,46 pkt. Zdaniem komentatorów przyczyną zniżki tego ostatniego indeksu była realizacja zysków na walorach Apple Inc., którego kurs spadł o 2,2%.

Jednakże najwięcej argumentów niedźwiedziom dostarczył dziś Lehman Brothers, który w ostatnim kwartale odnotował 2,8 mld dolarów straty, upłynnił ryzykowne aktywa (głównie oparte na kredytach hipotecznych oraz pożyczkach na lewarowane przejęcia spółek) za 130 mld $ oraz planuje pozyskanie 6 mld $ nowego kapitału. W efekcie akcje Lehman Brothers przeceniono dzisiaj o 8,7%. Po kilka procent zniżkowały notowania pozostałych amerykańskich banków inwestycyjnych.

Ponadto analitycy z szwajcarskiego banku UBS (rekordzista strat poniesionych na subprimach) prognozują, że największa amerykańska instytucja pożyczkowo-kredytowa, czyli Washington Mutual, do roku 2011 będzie musiał utworzyć dodatkowe rezerwy na łączną kwotę 27 mld $. Akcje Washington Mutual straciły dziś na wartości równe 17%.

Sektorowi bankowemu zaszkodziły też kolejne „jastrzębie” wypowiedzi przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Wzrosły więc oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w USA, która zazwyczaj negatywnie odbija się na akcji kredytowej banków.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki