Na WGPW nerwowa sesja poświęcona akumulacji akcji
Przede wszystkim przepraszam za przerwę w ostatnich 40 minutach sesji. Awaria techniczna.Sesja była bardzo ciekawa. Otwarcie bardzo porządne mimo spadków w Eurolandzie. To oczywiście było pokłosie wczorajszej sesji w USA. Szczególnie mocno otworzył się Elektrim i Pekao (generalnie mocno odbijał sektor bankowy). Fatalnie zachowywał się KGHM, a znakomicie Agora. W ogóle sektor TMT był bardzo silny.
Po małym zawahaniu rynek koło 11.00 ruszył w podróż na północ mimo korekty w Eurolandzie. O 11.30 kurs Pekao zaczął wędrować na południe, co nieco rynek osłabiło, ale w stopniu bardzo umiarkowanym. Około 12.00 rozpoczęła się korekta na Softbanku (należała się), fatalnie zachowywał się KGHM (znowu obawy o księgowość, czy o ceny miedzi?) i rynek zaczął przyśpieszać do dołu. Coraz to jakaś spółka zanurzała się po stronie minusów i już o 13.00 WIG-20 wszedł na minusy. KGHM i Softbank spadały powyżej 7%. Agora i Elektrim słabo poddawały się spadkowi.
Od około 13.15 rozpoczął się powolny wzrost. Poprawiały się notowania Softbanku, KGHM, Pekao. Słabo zachowywała się TPSA i PKN. Spadki w USA (mimo, że oczekiwane) natychmiast sprowadziły rynek znowu do wczorajszego zamknięcia, ale potem rynek lekko dobił nie poddając się korekcyjnym nastrojom w Stanach. Nawet fatalny odczyt indeksu zaufania konsumentów (97,1) nic na naszym rynku nie zmienił.
Nasz rynek wyraźnie zbiera siły. To jest akumulacja (wzrost obrotów oceniam bardzo pozytywnie), ale jak długo potrwa? Tego nie wie nikt. Jutro sesja będzie zależała nie tylko od tego jak zamknie się sesja w USA, ale i od nastrojów porannych. A jutro będziemy czekali na wstępne dane o PKB w USA, co może lekko chłodzić nastroje w Eurolandzie. To już poważne dane.
Oczywiście na wykresie WIG-20 nie było żadnej istotnej zmiany.

























































