REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Müller: W połowie przyszłego tygodnia przedstawimy plan odmrażania gospodarki

2021-04-23 10:46
publikacja
2021-04-23 10:46
Dodaj Bankier.pl w Google

W połowie przyszłego tygodnia przedstawimy plan odmrażania gospodarki na maj. Będzie on kompleksowy. Będzie pokazywał, w jakich terminach i pod jakimi warunkami będą otwierane poszczególne gałęzie - powiedział w piątek w Radiu Gdańsk rzecznik rządu Piotr Müller.

Müller: W połowie przyszłego tygodnia przedstawimy plan odmrażania gospodarki
Müller: W połowie przyszłego tygodnia przedstawimy plan odmrażania gospodarki
fot. Mateusz Wlodarczyk / / FORUM

W poniedziałek w Redzikowie (pow. słupski) uruchomiono pierwszy na Pomorzu punkt szczepień powszechnych. Rzecznik rządu Piotr Müller pytany w piątek w Radiu Gdańsku o to, jak otwarcie tego pilotażowego punktu wpłynęło na wzrost liczby osób zaszczepionych w regionie słupskim, poinformował, że dotąd skorzystało z niego ponad tysiąc osób.

"Punkt szczepień powszechnych w Redzikowie był potrzebny, bo region słupski w porównaniu do innych części województwa pod względem szczepień wyglądał gorzej. Punkt będzie mógł obsłużyć nawet pół tysiąca osób dziennie" - dodał.

Jednocześnie przypomniał, że w piątek działalność rozpocznie największy na Pomorzu punkt szczepień powszechnych, który powstał w hali sportowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Dziennie szczepionkę będzie mogło tu otrzymać nawet 4-5 tys. osób.

Dodał, że w Polsce wykonano dotychczas ok. 9,5 mln szczepień, z czego ponad 7 mln pierwszą dawką.

Wakacje na giełdzie

"Program szczepień mocno przyspiesza. Do tej pory istniało 6,5 tys. punktów szczepień rozsianych po całej Polsce. Teraz powstaje sieć blisko 500 punktów szczepień powszechnych, a także punkty drive-thru. Limitem, który nas ogranicza, jest tylko kwestia dostaw szczepionek, ale ten problem dotyczy wszystkich krajów. Zakładaliśmy, że do końca czerwca będzie wykonanych minimum 20 milionów szczepień. Przewidujemy, że będzie ich jeszcze więcej. Cała logistyka jest do tego gotowa" - zaznaczył.

Zapytany o to, czy przed długim weekendem majowym rząd planuje poluzować jakieś obostrzenia, Müller odparł, że wszystkie decyzje będą uzależnione od sytuacji epidemicznej - przyrostu zakażeń, liczby zajętych łóżek w szpitalach, a także liczby osób zaszczepionych.

"Na samym tylko Pomorzu z powodu COVID-19 w szpitalach przebywa ponad 1500 osób, a ponad 100 osób walczy o życie pod respiratorami. Sytuacja jest więc nadal trudna. W połowie przyszłego tygodnia przedstawimy plan odmrażania gospodarki na maj. Będzie on kompleksowy. Będzie pokazywał, w jakich terminach i pod jakimi warunkami - przy jakich limitach zakażeń, obłożenia łóżek, itd. - będą otwierane poszczególne gałęzie. Ważny będzie też program szczepień, bowiem liczba zaszczepionych osób także będzie brana pod uwagę" - zapowiedział.

Piotr Müller był też pytany o to, czy liderzy Zjednoczonej Prawicy osiągną porozumienie. "Jestem przekonany, że jeżeli chodzi o funkcjonowanie rządu i realizację reform państwowych, będziemy trwać do 2023 roku, a jeżeli Polacy ocenią nas dobrze, to dłużej. Zjednoczona Prawica będzie do końca tej kadencji realizowała swoje zobowiązania" - podkreślił.

Na pytanie o to, kiedy odbędzie się głosowanie nad Krajowym Planem Odbudowy i czy Solidarna Polska poprze ten projekt, rzecznik rządu odpowiedział, że "w sprawie głosowania nad KPO jest jedna z nielicznych różnic zdań w obozie Zjednoczonej Prawicy".

"Jestem przekonany, że większość parlamentarna w Sejmie się znajdzie. Warto podkreślić, że w tej chwili mamy do przegłosowania ustawę o zasobach własnych, która pozwala na funkcjonowanie całego budżetu UE, nie tylko Krajowego Planu Odbudowy. Od tego zależy, czy budżet unijny plus KPO w wysokości 770 miliardów złotych będzie mógł być realizowany. Ktoś, kto głosuje przeciwko temu, głosuje przeciwko klasycznemu budżetowi Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że posłowie PO z Pomorza nie będą przeciwko budowaniu kolejnych dróg ekspresowych, termomodernizacji szkół, rozwojowi szpitalnictwa czy budowaniu farm wiatrowych na Bałtyku. To głosowanie będzie o tym właśnie decydowało" - zaznaczył. (PAP)

Autorka: Anna Machińska

anm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
carlito1
Wyście już pakazali ostatnio plan. Który miał niby te durnowate strefy wyznaczać na podstawie fake testów, i co? Jak raz zrobili na czerwono tak już zostało. Wiarygodność tego rzondu jest już zerowe.
No chyba że kto miał, zarobić to zarobił, i już starczy.
1984
"Na samym tylko Pomorzu z powodu COVID-19 w szpitalach przebywa ponad 1500 osób, a ponad 100 osób walczy o życie pod respiratorami. Sytuacja jest więc nadal trudna"
To doskonale pasuje do powiedzenia, że generałowie zawsze toczą poprzednie wojny. Dziś na Pomorzu liczba zakażeń spadła ponizej 25 na 100 tys czyli zgodnie
"Na samym tylko Pomorzu z powodu COVID-19 w szpitalach przebywa ponad 1500 osób, a ponad 100 osób walczy o życie pod respiratorami. Sytuacja jest więc nadal trudna"
To doskonale pasuje do powiedzenia, że generałowie zawsze toczą poprzednie wojny. Dziś na Pomorzu liczba zakażeń spadła ponizej 25 na 100 tys czyli zgodnie ze starymi rządowymi zasadami zasługują na strefę żółtą. W dodatku spada ilość osób na kwarantannie co wskazuje, że są na etapie wyraźnej odpornosci stadnej. Podobnie było w Warmińsko-Mazurskim gdzie obecnie mamy poniżej 20 zakażeń, a Olsztyn jest o krok od 10 czyli strefy zielonej. Coraz wiecej województw idzie tą drogą ale dla rządowych "ekspertów" statystyki nigdy nie były istotne. Oni wiedzą lepiej i pewnie kombinują tak: "skoro w lutym po 25 na 100 tys wzrosło do ponad 50 to teraz też może" Po prostu toczą poprzednie (co gorsza przegrane!) wojny z koronawirusem i żaden racjonalny argument do nich nie trafi. A podobno wśród "ekspertów" jest dwu epidemiologów, żenada...
1984
Rząd zamiast zastanawiać się nad kolejnymi luzowaniami powinien podjać męską decyzje. Taką jak w Teksasie czyli od jutra brak maseczek, obostrzeń i całego cyrku. Tam nic sie nie stało więc u nas też nic nie będzie. Ale najwyraźniej to ich przerasta, podobnie jak Francuzów w 1940r przerosła idea blitzkriegu. Po IX 1939r meli dość Rząd zamiast zastanawiać się nad kolejnymi luzowaniami powinien podjać męską decyzje. Taką jak w Teksasie czyli od jutra brak maseczek, obostrzeń i całego cyrku. Tam nic sie nie stało więc u nas też nic nie będzie. Ale najwyraźniej to ich przerasta, podobnie jak Francuzów w 1940r przerosła idea blitzkriegu. Po IX 1939r meli dość czasu by ją przeanalizować ale mentalnie tkwili w 1914r. Nasz rząd też mentalnie tkwi w obalonych tezach o skuteczności maseczek, braku odporności po zakażeniu itp. Dopiero się ZASTANAWIAJĄ czy nieskuteczne maseczki mają być obowiazkowe na ulicach... Kasy z mandatów potrzebujecie czy co?

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki