Dziennik "Polska" dotarł do planów oszczędnościowych większości resortów. Do cięcia wydatków najlepiej przygotowało się Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które już wczoraj po południu przekazało premierowi informację o planowanych cięciach. I tak z wartego 1,1 mld zł budżetu MSZ zetnie ok. 118 mln zł - najwięcej resort chce zaoszczędzić na sprzedaży swoich zagranicznych nieruchomości - działek i budynków.
- W związku ze spodziewanym spowolnieniem gospodarczym zlikwidowaliśmy już dwadzieścia placówek za granicą i zdecydowaliśmy o zamknięciu naszej placówki w stolicy Mongolii Ułan Bator. Zamkniemy też jeden z trzech konsulatów na terenie Ukrainy - poinformował Piotr Paszkowski, rzecznik prasowy MSZ.
Poza tym resort chce odchudzić fundusz reprezentacyjny o 4,5 mln zł - z 28 na 23,5 mln zł i zaoszczędzić 6,5 mln zł na zakupie dodatkowej floty samochodów. Ale nie obędzie się też bez zwolnień urzędników - szef dyplomacji Radosław Sikorski ma w najbliższym czasie dokonać przeglądu etatów w samym resorcie oraz wszystkich ambasadach i konsulatach i zredukować zatrudnienie.
NaszeMiasto.pl
Tomasz Ł.Rożek
Źródło:NaszeMiasto.pl




























































