Ministerstwo Zdrowia chce zaostrzenia kar za posiadanie dopalaczy. Pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Posiadaczowi dopalaczy groziłaby kara grzywny a przy znacznej ilości niedozwolonych substancji, pozbawienie wolności do trzech lat - poinformował wiceminister zdrowia Zbigniew Król. Te substancje mają być traktowane jak narkotyki czyli spod jurysdykcji prawa administracyjnego przejdą pod prawo karne. Obecnie za posiadanie dopalaczy grożą jedynie kary finansowe i niewiele z nich udaje się wyegzekwować. Odpowiednie zapisy zostały przygotowane we współpracy z CBŚ, MSWiA , policją i Ministerstwem Sprawiedliwości.
Znacznie surowiej będzie karana sprzedaż niedozwolonych substancji psychoaktywnych. Grozić ma za to 12 lat więzienia. Wiceminister Zbigniew Król podkreślił, że celem nowelizacji jest skuteczniejsza walka z producentami i dilerami dopalaczy. Chodzi o to, aby zwalczyć produkcję i dystrybucję. Obecnie nie podlegają karze handlarze dopalaczy, to mają przy sobie małe ilości substancji. Jeśli zamykane są sklepy to pojawia się sprzedaż internetowa. Według nowelizacji, domeny internetowe prowadzące sprzedaż niedozwolonych substancji będą blokowane. Będzie prowadzony szczegółowy rejestr zatruć i zgonów z powodu zatruć dopalaczami. Przy podejrzeniu tego typu zatrucia, placówka medyczna będzie musiała zgłosić dany przypadek do Głównego Inspektora Sanitarnego.
Każdego roku dopalaczami zatruwa się około 4 i pół tysiąca osób. Około 10 osób rocznie umiera z tego powodu.
Informacyjna Agencja Radiowa/ IAR/ Góra /to/
































































