MF nie widzi powodu do interwencji na rynku walutowym. Interwencje te leżą w gestii NBP - ocenia wiceminister finansów Piotr Nowak. Dodał, że osłabienie złotego nie jest zagrożeniem dla gospodarki. MF odwołało przetarg zamiany obligacji planowany na 27 czerwca.
"Brytyjczycy zaskoczyli chyba trochę wszystkich. Rynki chyba też. Wczoraj było jeszcze przekonanie, że jednak zostaną. To nie jest tak, że Wielka Brytania dziś wyjdzie z UE. Najprawdopodobniej to zajmie ponad dwa lata" - powiedział w rozmowie z dziennikarzami Nowak.
"Rynki będą to dyskontowały. Zanim znajdą równowagę. Muszą przereagować w jedną, drugą stronę. To jest naturalne. Wprowadza to bardzo duży bałagan, jest panika" - dodał.

Pytany czy spodziewa się dalszego osłabienia złotego wiceminister odpowiedział: "To jest już czysta spekulacja. Zobaczymy, co się będzie działo. Złoty jest skorelowany w dużej mierze z innymi walutowymi. Osłabił się forint, lira. Waluty wszystkich rynków wschodzących jadą. Złoty nie jest tu jakimś szczególnym wyróżnikiem. Na pewno jest najbardziej płynnym rynkiem, więc mogą próbować spekulanci coś robić" - powiedział.
Zobacz także
"Trudno powiedzieć, czy będzie dalsze osłabienie. Z naszego punktu widzenia nie ma to jakiegoś dużego znaczenia. Zawsze się dotąd mówiło się, że osłabienie złotego wiązało się z importowaniem inflacji i wszyscy się tego bali. Teraz tego zagrożenia nie ma. Mamy deflację. Z punku widzenia eksportu jest to pozytywna wiadomość. Eksport nam dzięki temu najprawdopodobniej wzrośnie dzięki temu" - dodał.
Zaznaczył, że jedynym problemem może być nasilenie się nacisków frankowiczów, aby rozwiązać ich problem.
"To ryzyko jest cały czas w systemie. Na pewno będzie presja dla tych ludzi. Zobaczymy, jak się zachowa bank Szwajcarii, co będzie robił w tym kierunku" - powiedział.
"To jest problem skomplikowany, to nie jest prosta operacja. Dokonywanie czegoś takiego szybko, przy obecnych warunkach rynkowych, nie jest obecnie wskazane. To musi być zrobione mądrze. Jak rynki się uspokoją, wtedy powinniśmy o tym myśleć. Chodzi o mądre, a nie szybkie rozwiązanie. Żeby nie naruszyć stabilności systemu" - dodał.
Dodał, że MF nie zamierza interweniować na rynku walutowym.
"Minister Szałamacha mówił o tym wcześniej, że MF nie zamierza interweniować. To była przemyślana decyzja. Generalnie nie będziemy interweniowali. Ministerstwa Finansów nie interweniują nigdy na rynkach, od tego są banki centralne" - powiedział.
"Mamy środki walutowe, ale domyślnie to NBP jest naszym naturalnym partnerem, jeśli chodzi o wymianę środków, a nie rynek. Nie planujemy żadnej interwencji, nie widzimy powodów do interwencji. MF nie jest organem, który powinien interweniować na rynku, to jest rola banku centralnego, ich niezależna decyzja, kiedy uznają za stosowane" - dodał.
"Nie widzimy powodów do interwencji. MF nie jest organem, który powinien reagować, to jest rola NBP, kiedy uznamy to za stosowne.
MF odwołuje przetarg zamiany obligacji planowany na 27 czerwca
"Ministerstwo Finansów informuje, że zaplanowany na 27 czerwca br. przetarg zamiany obligacji skarbowych zostaje odwołany w związku ze zwiększoną zmiennością rynkową spowodowaną wynikami referendum w Wielkiej Brytanii" - napisano.
"Jednocześnie znaczące zaawansowanie procesu finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu państwa w 2016 r., które kształtuje się na poziomie 70 proc. oraz wysoki stan rezerwy płynnych środków (ok. 60 mld zł wg stanu na koniec maja) pozwala na ograniczenie podaży obligacji skarbowych w najbliższym okresie, w zależności od sytuacji rynkowej" - dodano.
jba/































































