Wypracowanie nowej umowy handlowej UE z Ukrainą będzie wymagało "finezji", gdyż kraje Wspólnoty mają w kwestii rolnictwa różne interesy - powiedział w poniedziałek minister rolnictwa Czesław Siekierski. Polsce nie zależy na imporcie zboża z Ukrainy, bo sama jest ważnym jego eksporterem.


“Polska nie jest zainteresowana napływem czy importem zboża, bo sami eksportujemy na poziomie 12-13 milionów ton zboża i kukurydzy. Natomiast importem zboża i kukurydzy zainteresowana jest Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja, Holandia, a jeśli chodzi o kukurydzę - także Niemcy” - powiedział Siekierski, który w poniedziałek przewodniczył posiedzeniu ministrów rolnictwa krajów UE w Brukseli.
“To wszystko musi być bardzo finezyjnie rozpracowane w relacjach handlowych” - dodał minister.
6 czerwca wygaśnie dotychczasowa liberalizacja handlu z Ukrainą, a w jej miejsce wprowadzone zostaną środki tymczasowe. Zakładają one, że handel z Ukrainą wróci do zasad sprzed pełnowymiarowej rosyjskiej inwazji z zachowaniem pewnych przywilejów.
Rozwiązania te będą obowiązywać do czasu uzgodnienia nowej umowy handlowej pomiędzy UE a Kijowem. KE już rozpoczęła rozmowy przygotowawcze z Ukrainą w tej sprawie, a głębsze negocjacje rozpoczną się w drugiej połowie roku - poinformował Siekierski.

Z Brukseli Maria Wiśniewska (PAP)
mws/ mms/





























































