

Robotyzacja wkracza w kolejne obszary gospodarki. Chętnie korzystają z niej banki, ale ma to przełożenie na poziom zatrudnienia. Jak wynika z nowego raportu, w ciągu najbliższych 10 lat tylko w Stanach Zjednoczonych pracę straci 1,3 mln bankowców.
Pomimo wielu skandali w USA praca w bankowości nadal cieszy się ogromną popularnością. Jak jednak wynika z nowego raportu firmy IHS Markit, na który powołuje się "Business Insider", w ciągu najbliższych 10 lat pracę może stracić nawet 1,3 mln bankowców z Wall Street. To efekt postępującej robotyzacji i automatyzacji procesów w bankowości. Szczególnie zagrożone stanowiska to m.in. pracownicy obsługi klienta i analitycy finansowi.
Prace nad robotyką są już zaawansowane. Już teraz banki korzystają z automatów, które odciążają pracowników z najprostszych, powtarzalnych operacji (także w Polsce). Szef Citi Jamie Forese w ubiegłym roku powiedział, że w ciągu najbliższych 5 lat roboty mogą zastąpić w grupie nawet 10 tys. pracowników.
ReklamaZobacz także
Polska nie jest na tym tle zieloną wyspą. Banki inwestują w roboty, automaty i chat boty. Roboty wykorzystywane są już m.in. w analityce danych i obsłudze klienta. Bankowcy mówią, że automaty działają według konkretnych algorytmów dlatego mogą wykonywać pewne zadania szybciej niż człowiek i bez popełniania błędów. Niemal każdy bank w ubiegłym roku zmniejszył zatrudnienie i prawie każdy pochwalił się inwestycją w nowe automaty. W tym kontekście warto przypomnieć, że w ciągu minionej dekady zatrudnienie w bankowości w Polsce stopniało o 20 proc.

WB/Bankier.pl






























































