REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Miejsca parkingowe w Warszawie "pod topór". Więcej miejsca dla rowerów

2022-11-03 15:50
publikacja
2022-11-03 15:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Stołeczny ratusz pod pozorem usprawnienia ruchu rowerowego chce zlikwidować nawet 1 tys. miejsc parkingowych na Starym Mokotowie. Kontrowersyjny projekt nie spotkał się z pozytywnym przyjęciem przez mieszkańców, szczególnie tych zmotoryzowanych.

Miejsca parkingowe w Warszawie "pod topór". Więcej miejsca dla rowerów
Miejsca parkingowe w Warszawie "pod topór". Więcej miejsca dla rowerów
fot. Włodzimierz Wasyluk / / Forum

Ratusz opracował cztery warianty usprawnienia ruchu rowerowego na Starym Mokotowie. Każdy z nich wymaga większych lub mniejszych zmian w istniejącej infrastrukturze drogowej. Odbędzie się to kosztem miejsc parkingowych.

Wariant "niezbędny" zakłada zmniejszenie o 204 (34,06 proc.) istniejących miejsc parkingowych. Dotyczy on ulic: al. Niepodległości, ul. Puławska oraz ul. Ursynowska. W tym wariancie w al. Niepodległości ścieżka rowerowa poprowadzona by była wschodnią częścią jezdni, co wiązałoby się z likwidacją możliwości parkowania prostopadłego i w związku z tym zmniejszeniem liczby miejsc o 46. Miejsca parkingowe zniknęłyby też m.in. ze wschodniej jezdni ulicy Puławskiej (101 miejsc). Koszt przygotowania i wprowadzenia tego wariantu to ponad 3,8 mln zł.

Każdy kolejny wariant jest rozszerzeniem wariantu podstawowego - "niezbędnego". Wariant 2 "minimalny" oprócz ulic z poprzedniego objąłby również ulice: Kazimierzowską, Rakowiecką (łącznik pomiędzy ul. Kazimierzowską i al. Niepodległości), Madalińskiego. Zlikwidowane zostałoby 371 miejsca parkingowe (37,21 proc.). M.in. na ulicy Kazimierzowskiej zlikwidowano by 99 miejsc, a na ulicy Madalińskiego od al. Niepodległości do Św. Szczepana wszystkie. Koszt to ponad 6.8 mln zł.

Kolejny wariant "rekomendowany" zakłada budowę pasa ruchu dla rowerzystów poprowadzonego południową stroną drogi. Tego typu zmiany odbyłyby się kosztem likwidacji miejsc postojowych po jednej stronie drogi. Wariant zakłada też uspokojenie ruchu na: ul. Narbutta (od Puławskiej do Kazimierzowskiej), ul. Wiktorskiej (od Wołoskiej do Kazimierzowskiej lub Puławskiej) i ul. Ursynowskiej (od Niepodległości do Puławskiej). Zniknęłoby 669 miejsc parkingowych. Koszt to prawie 8,5 mln zł.

Wakacje na giełdzie

W "maksymalnym" wariancie zmiany dotknęłyby odcinki ulic: Narbutta (od Boboli do Kazimierzowskiej), Łowicka (od Dąbrowskiego do Rakowieckiej), Rakowiecka (od Kieleckiej do Al. Niepodległości i od Kazimierzowskiej do Puławskiej), Wiśniowa (od Melsztyńskiej do Batorego), Starościńska, Rejtana (od Starościńskiej do Sandomierskiej), Bałuckiego, Różana (przed Króżańską do Puławskiej), Sandomierska (od Rakowieckiej do Olesińskiej), Chocimska (od Goworka do Willowej), Willowa (od Puławskiej do Chocimskiej). Ponieważ większość tych ulic jest jednokierunkowa wprowadzono by kontraruch rowerowy oraz zmieniono sposób parkowania. Ogółem zniknęłoby 1068 miejsc parkingowych. Koszt przedsięwzięcia wyniósłby ponad 10,1 mln zł.

Ratusz zaprasza na konsultacje w tej sprawie, które mają formę m.in. przejazdu rowerowego. Taka formuła nie pasuje mieszkańcom, którzy obawiają się, że będzie to przekaz tylko jednej grupy społecznej - rowerzystów. "Właściwie jak bardzo społeczne są to konsultacje skoro pytają państwo tylko jedną grupę?" - pyta jeden z internautów. "Po co usprawniać? Tej garstce sezonowej to, co jest powinno wystarczyć" - komentuje kolejny. Pojawiają się też głosy, czy rzeczywiście w konsultacjach wezmą udział mieszkańcy Mokotowa. "Na konsultacjach o Puławskiej znów będą brać udział aktywiści z Tarchomina, Pragi Płn., Ząbek, Ursusa, Ochoty czy Woli?" - pyta internauta.

Urzędnicy zapewniają, że w rejonach, których dotyczyć będą zmiany zawisną plakaty i pojawią się ulotki informacyjne. Odbędzie się też spotkanie i dyżury konsultacyjne. Można też wysłać opinię mailem na adres mokotow.opinie@um.warszawa.pl. Konsultacje potrwają do 24 listopada. (PAP)

Autorka: Marta Stańczyk

mas/ jann/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
zoomek
Tęczowy Trzaskowski - tak trzymać wasza mać!
ministerprawdy
Sezon rowerowy końcu trwa cały rok, a miejsca postojowe są tylko potrzebne dla urzędników, służby i tych którzy sobie w mieście koperty załatwili do parkownaia. Reszta zbiorkomem i rowerkami - deszcz, śnieg, mroczno - w sam raz - do covidka się podciągnie chorych.
tre
Kto dojeżdża po 40-stce do pracy na rowerze?
ciasnywiesiek
A kiedy będą płatne chodniki w warszafce?
samsza
Mieli szansę wybrać Sasina, woleli T.
mokotowianin
Wreszcie jakieś cywilizowane zmiany. Niestety podsumowane obrzydliwą retoryką i jednym, samochodowo ograniczonym punktem widzenia autora artykułu. Obecnie mamy chodniki, skrzyżowania, każde przejście zarzygane samochodami. A mieszkańcy Mokotowa na rowerach nie mają nic. Drogi rowerowe też są dla mieszkańców. Nie tylko miejsca postojowe,Wreszcie jakieś cywilizowane zmiany. Niestety podsumowane obrzydliwą retoryką i jednym, samochodowo ograniczonym punktem widzenia autora artykułu. Obecnie mamy chodniki, skrzyżowania, każde przejście zarzygane samochodami. A mieszkańcy Mokotowa na rowerach nie mają nic. Drogi rowerowe też są dla mieszkańców. Nie tylko miejsca postojowe, które ńiemal wszystkie powstały wcześniej kosztem chodńika i zieleni. Musimy sprawiedliwiej podzielić przestrzeń, a nie szczuć na miasto, jak robi to bankier.pl przedstawiając nieobiektywny punkt widzenia - proszę mi wybaczyć określenie - skrajnego samochodofila. Mokotów jest tak dla pieszych i rowerszystów, jak kierowców. Wszystkich. Dziś mieszkańcy na rowerach nie mają prawie nic. Gdy miasto chce im pomóc, poprawić ich bezpieczeństwo w slalomie między tysiącem aut w drodze z dzieckiem do szkoły i do pracy - HEJT. Miejsca parkingowe mordują. Dno, bankier.pl! DNO. :(
wibor3m10procent
ekoterroryzm trwa w najlepsze! Wkrótce Europa zostanie skansenem a młodzi będą emigrować do Azji aby znaleźć pracę w zawodzie i kupić sobie auto.

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki