Do Rosji masowo uciekają Ukraińcy z regionów objętych walkami. Takie informacje przekazują rosyjscy urzędnicy. W związku z falą uchodźców, w obwodzie Rostowskim już wczoraj ogłoszono stan nadzwyczajny.
Tymczasem ukraińskie służby graniczne twierdzą, że nic takiego nie ma miejsca. W ich opinii, ruch graniczny między Ukrainą a Rosją nie zwiększył się. -To kłamstwo - tak zareagował na te informację premier Rosji Dmitrij Miedwiediew. Według jego wiedzy - o azyl polityczny poprosiło ponad 4 tysiące Ukraińców.
Agencja Ria Nowosti dodaje, że w ciągu doby rosyjską granicę przekroczyło ponad 8 tysięcy uciekinierów z Ukrainy. Władze Rosji poleciły gubernatorowi obwodu Rostowskiego przygotowanie obozów dla uchodźców oraz miejsc noclegowych w sanatoriach, letnich bazach wypoczynkowych i szkołach. Rosyjski Czerwony Krzyż zamierza przekazać 60 milionów rubli, czyli równowartość około 6 milionów złotych na zorganizowanie pomocy dla uchodźców, którzy schronią się na anektowanym Krymie.




























































