REKLAMA

Michel: Daleka droga do porozumienia w sprawie budżetu

2020-06-16 20:03, akt.2020-06-16 20:47
publikacja
2020-06-16 20:03
aktualizacja
2020-06-16 20:47

Przed krajami UE jeszcze daleka droga do osiągnięcia porozumienia w sprawie planu odbudowy i wieloletniego budżetu - napisał w liście do szefów państw i rządów "27" przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel. Wskazał przy tym na utrzymujące się rozbieżności miedzy stolicami.

Michel: Daleka droga do porozumienia w sprawie budżetu
Michel: Daleka droga do porozumienia w sprawie budżetu
/ Parlament Europejski

"Naszym ostatecznym celem jest jak najszybsze osiągnięcie porozumienia. Do niego jeszcze daleka droga, więc będziemy musieli ciężko pracować w nadchodzących dniach i tygodniach" - podkreślił Michel w zaproszeniu na piątkowy szczyt.

Spotkanie to, które będzie kolejnym posiedzeniem w formie wideokonferencji, będzie pierwszą okazją do dyskusji liderów nad opublikowanym 28 maja przez Komisję Europejską pakietem propozycji: projektem wieloletniego budżetu oraz propozycją przeznaczenia 750 mld euro na odbudowę gospodarczą po koronakryzysie.

Przewodniczący Rady Europejskiej studzi oczekiwania co do wyniku najbliższej narady, wskazując, że nie ma co spodziewać się na niej zakończenia prac. "Sądzę, że wszyscy jesteśmy świadomi tego jak złożone są projekty i czasu potrzebnego na ich rozpatrzenie - zaznaczył. - Nasze spotkanie w piątek powinno być kluczowym krokiem w kierunku porozumienia na kolejnym, (już) fizycznym posiedzeniu".

Z listu Michela, który w minionych tygodniach prowadził konsultacje z grupami państw oraz poszczególnymi liderami wynika, że cały czas nie ma zgody co do wielkości oraz czasu trwania różnych elementów planu na rzecz ożywienia gospodarki.

Wakacje na giełdzie

Były premier Belgii zaznaczył, że przedyskutowany musi być też najlepszy sposób na przydzielenie pomocy. Do rozstrzygnięcia w tym kontekście jest zwłaszcza kwestia tego, ile w pakiecie ma być pożyczek, a ile dotacji. KE zaproponowała, żeby z 750 mld euro aż 500 mld stanowiły bezzwrotne subsydia. Na to nie chcą się jednak zgodzić państwa bogatej północy. Tzw. klub oszczędnych tworzą Szwecja, Dnia, Holandia oraz Austria, jednak ich postulaty popiera też m.in. Finlandia.

Przewodniczący Rady Europejskiej zaznaczył, że stolice mają też różny punkt widzenia w sprawie zarządzania i warunkowości jeśli chodzi o środki na walkę z kryzysem. Południe chciałoby jak najmniejszych warunków, ale znów bogata północ optuje za tym, że pieniądze muszą być powiązane z reformami. Jednym z warunków, na jaki wskazuje w propozycji KE, jest też wymóg praworządności i zamrażanie dostępu do środków w razie problemów na tym polu, co krytykuje Polska.

Wreszcie ostatnią sporną kwestią, na jaką wskazał Michel, jest wielkość samego wieloletniego budżetu UE, a także sposób jego finansowania. W praktyce chodzi m.in. o rozwiązanie problemu zasobów własnych UE, ale także rabatów od składek.

Szefowie państw i rządów zgadzają się co do tego, że UE potrzebuje wyjątkowej odpowiedzi na ten bezprecedensowy kryzys, proporcjonalnej do skali wyzwania. Michel zaznaczył, że nie ma kontrowersji co do tego, że odpowiedź powinna być finansowana z pożyczek zaciągniętych przez Komisję na rynkach finansowych. Aby to umożliwić - zgadzają się kraje UE - trzeba zwiększyć pułap zasobów własnych. Wsparcie powinno iść do najbardziej dotkniętych sektorów i regionów Europy.

Szef Rady Europejskiej zaznaczył, że pakiet, na który złoży się budżet i środki na obudowę powinien nie tylko odpowiadać na bezpośredni kryzys, ale także stanowić okazję do transformacji i reformy gospodarek tak, by pomóc im w osiągnięciu zielonej i cyfrowej przyszłości.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
strataczasu
Mam nadzieję, że te niby niemiłe kraje, które nie chcą pomóc to dadzą utrzymać stanowisko ponieważ im mniej teraz zostanie wydrukowanych euro to nasz przyszłe pokolenia nie utoną w długu(jeśli już nie jest za późńo).
Teraz co się dzieję to cyrk zapowiadający wojne. Niby US i Europa taki kapitalizm full wypas a FED zrobił giełdę
Mam nadzieję, że te niby niemiłe kraje, które nie chcą pomóc to dadzą utrzymać stanowisko ponieważ im mniej teraz zostanie wydrukowanych euro to nasz przyszłe pokolenia nie utoną w długu(jeśli już nie jest za późńo).
Teraz co się dzieję to cyrk zapowiadający wojne. Niby US i Europa taki kapitalizm full wypas a FED zrobił giełdę państwową a Europa to samo i do tego wykupuje przemysł. Wybaczcie ale jeśli linia lotnicza czy bank są za duże aby zbankrutować to gdzie ta sprawiedliwość kiedy inni mniejsi muszą według zasad niby kapitalizmu. Podwójne standardy!
Ciekawe jest że Chiny nie panikują i nie wykorzystuja pretekstu wirusa. Spokojnie czekają. Może dlatego że partia chińska w każdej chwili może co chce a na zachodzie to trzeba preteksty.
Ostatnio był artykuł, że Włosi są na 3 miejscu w zasobach złota. Dług ich jest liczony ponad 100% PKB. Sprzedać złoto to będzie kasa na spłate długu i inne wydatki.

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki