Internetowe sklepy komputerowe nie mogą narzekać. Do najlepszego dla nich, świątecznego okresu jeszcze daleko, ale zdaje się, że z końcem wakacji wcale nie jest gorzej. Zdumiewa wiadomość, że coraz więcej rodziców za nieodzowny element szkolnej wyprawki dla swoich pociech uznaje… notebook. Już nie zeszyt w kolorowej okładce, nie plecak z wyeksponowaną kieszenią na telefon komórkowy, ba – już nawet nie telefon. Laptop – to dziś coraz częściej nieodzowny sprzęt dla ucznia. I preludium do budowania społeczeństwa informacyjnego.
Samorządy gonią Europę
I jak tu wierzyć w badania GUS, według których dostęp do komputera miała w ubiegłym roku ledwie ponad połowa, bowiem 54% polskich gospodarstw domowych? Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z dostępem do Internetu. Dostęp do takowego posiadało w roku ubiegłym zaledwie 41% polskich domostw. W Unii Europejskiej gorszy od Polski wynik zanotowano tylko w siedmiu krajach, od Portugalii po Rumunię. Korzystanie z łączy szerokopasmowych (synonim Internetu dobrej jakości) to kolejna niepokojąca statystyka: przy unijnej średniej 42%, wynik Polski to 30%.

Wykres: Pięć najlepszych i pięć najsłabszych krajów UE pod względem dostępu gospodarstw domowych do Internetu [%] oraz do łączy szerokopasmowych [%] w 2007 r. (na podstawie Eurostat)
A przecież są wytyczne Unii Europejskiej, zalecenia, wskazówki. Nieustannie powraca jednak myśl, że gdyby nie naciski ze strony Unii, długo jeszcze tkwiłaby Polska w teleinformatycznym zaścianku Europy. Istotnie, próbujemy dogonić unijną średnią (komputery: 62% gospodarstw domowych, Internet: 54%, Internet szerokopasmowy: 42%), niewiele jednak uda się zdziałać bez inwestycji w infrastrukturę, także teleinformatyczną. Od czego zatem zacząć? Najczęściej stosowaną dziś metodą rozpowszechniania Internetu jest budowa lokalnych szerokopasmowych sieci światłowodowych.
Nowa jakość życia złapanych w sieć
Badania pokazują, że miasta, gminy czy regiony zyskują zupełnie nowy wymiar jeśli umiejętnie skorzystają z możliwości jakie daje Internet. Zbudować lokalną sieć światłowodową nie oznacza bowiem wyłącznie dostarczyć Internet do domu obywateli. To znaczy dać im i regionowi, w którym żyją szansę na ułatwienie i uporządkowanie życia codziennego (e-administracja, e-zdrowie), to zwiększyć poziom bezpieczeństwa (monitoring wizyjny miast) i ułatwić im funkcjonowanie (e-transport), to wyrównać społeczne szanse (e-praca) i podnieść poziom lokalnej gospodarki (e-biznes), to zachęcić innych kulturą (e-muzeum) i lokalnymi walorami geograficznymi (e-turystyka). Jak to działa?
E-administracja. To ogół działań prowadzących do skrócenia i uproszczenia urzędowych procedur. Interaktywne i aktualne strony internetowe każdej gminy, powiatu, województwa, wzory niezbędnych formularzy z możliwością ich odesłania drogą elektroniczną bez konieczności stawania z biurokracją twarzą w twarz. Dla tych, co lubią sobie od czasu do czasu zawitać w urzędzie: stacjonarne punkty dostępowe z bezpłatnym Internetem umieszczone w obiektach użyteczności publicznej.
E-szkoły. Jak wyżej. Albo szerzej- szybki Internet dla pracowni komputerowych w szkołach. Internet to szerszy dostęp do wiedzy. Wiedza ukształtuje przyszłość młodzieży. Młodzież ukształtuje naszą przyszłość. Pięknie.
E-zdrowie. Elektroniczna rejestracja pacjentów. Krótsze kolejki, mniej zjedzonych nerwów, więcej czasu dla człowieka, mniej dla papierów. Wirtualne konsultacje medyczne, a w zaawansowanej postaci - teleoperacje przeprowadzane „pod okiem” wybitnych specjalistów, fizycznie nieobecnych na miejscu. Remedium na niektóre bolączki systemu opieki zdrowotnej? Tam, gdzie istnieje, sprawdza się.
E-transport. Scentralizowane, elektroniczne zarządzanie miejskimi flotami autobusowymi. Zsynchronizowane środki komunikacji, elektroniczne tablice na przystankach powiadamiające o ewentualnych opóźnieniach czy zmianach trasy, e-bilet, za który płaci się SMS-em.
E-bezpieczeństwo. System monitoringu wizyjnego „podpięty” pod sieć światłowodową. Kamery w miejscach szczególnie zagrożonych przestępczością, na ulicach, w centrach miast, w pobliżu zabytków architektonicznych. Kamery na skrzyżowaniach: elektroniczne skanowanie i katalogowanie tablic rejestracyjnych pojazdów, rejestrowanie pojazdów przeciążonych i lekceważących czerwone światło, wykrywanie ich na terenie w określonym promieniu od miejsca zajścia zdarzenia.
E-praca. Szansa dla niepełnosprawnych niejednokrotnie skazanych na bierność z powodu fizycznych ograniczeń. Wygodne rozwiązanie dla świeżo upieczonych matek. Sposób na kontakt z pracodawcą- szybki i wygodny, często jedyny możliwy.
E-biznes. Powszechny i niezawodny Internet - szybszy dostęp do informacji – nowe inspiracje – nowe pomysły – nowy biznes - nowi klienci – nowa jakość lokalnej gospodarki.
E-turystyka. Choć tereny dziewicze nadal cieszą się dużą popularnością wśród turystów, to swobodny dostęp do Internetu jest niewątpliwie dużą zaletą dla urlopowiczów. Znaczenia tego medium dla pracowników branży turystycznej wyjaśniać nie trzeba: jaki inny sposób umożliwi im tak skuteczne powiadomienie świata o ich istnieniu nie każąc przy tym ruszać się z miejsca?
Złapani w sieć
W Polsce sieci światłowodowe nie są zbyt rozległe. To nie całe miasta, ale osiedla i uczelniane campusy stały się podstawą m.in. Trójmiejskiej czy Wrocławskiej Akademickiej Sieci Komputerowej. Za największą w Polsce metropolitalną sieć uznawana jest warszawska - WARMAN. Własną szerokopasmówkę buduje m.in. Elbląg. Monitoring miasta, centrum zarządzania kryzysowego i e-urzędy – to tylko niektóre z tamtejszych założeń. W latach 2010-2012 światłowody „oplotą” Rybnik. Miasto planuje wykorzystać je dla potrzeb monitoringu miejskiego, przymierza się do wdrożenia systemu Elektronicznej Karty Miejskiej i unowocześnienia Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Jedne miasta dopiero borykają się z brakiem infrastruktury teleinformatycznej, inne – jak Zielona Góra - są już na etapie prac modernizacyjnych. Efektem zmian ma być aż 25 km światłowodów rozprowadzonych pod powierzchnią miasta. Udogodnienia płynące z użytkowania sieci miejskich, mogą być odczuwalne w większej – choćby wojewódzkiej - skali. Swoją sieć światłowodową zbuduje wkrótce Podkarpacie, tworzy ją Małopolska, podobną inwestycję zrealizuje Wielkopolska.
Wdrożenie w życie choćby połowy z wymienionych pomysłów przekłada się w sposób wyraźny na podniesienie jakości życia użytkowników lokalnej sieci światłowodowej. Zwykle jednak zachęceni rozdawaniem państwowych środków samorządowcy nie poprzestają na kilku z wymienionych e-projektów, lecz konsekwentnie wprowadzają w życie kolejne. Któż bowiem nie chciałby się móc pochwalić sprawnie zinformatyzowaną gminą? Póki jednak taki będzie charakter tych zapędów, nietaktem byłoby narzekać zbyt głośno.
Malwina Wrotniak
Bankier.pl






























































