REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Metoda kasowa w podatku byłaby niekorzystna dla budżetu

2012-06-10 06:51
publikacja
2012-06-10 06:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Wprowadzenie metody kasowej rozliczeń w podatku dochodowym byłoby niekorzystne dla budżetu, a firmy musiałyby prowadzić podwójną ewidencję - informuje resort finansów w odpowiedzi na postulaty Business Centre Club.

Business Centre Club przekazał m.in. resortowi finansów rekomendacje rozwiązań, które - zdaniem organizacji - mogą znacznie ograniczyć skalę zatorów płatniczych w Polsce. Wśród postulatów BCC znalazło się m.in.: zastąpienie memoriałowego systemu rozliczania podatków dochodowych systemem kasowym.

Resort finansów poinformował PAP, że podziela pogląd, iż zatory płatnicze są zjawiskiem niekorzystnym. "Wpływają one negatywnie na stabilność finansową przedsiębiorstw, co w konsekwencji może mieć wpływ również na zdolność regulowania przez nie własnych zobowiązań" - napisano.

Zdaniem Ministerstwa rozwiązanie tego problemu nie jest jednak wyłącznie i zasadniczo materią przepisów podatkowych, dlatego nie może on być rozpatrywany tylko przez pryzmat uregulowań podatkowych. Resort uważa, że rozwiązanie kwestii zatorów płatniczych powinno mieć charakter kompleksowy i dotyczyć regulacji wpływających m.in. na skuteczność i szybkość dochodzenia zaległości od kontrahentów.

Wakacje na giełdzie

MF wyjaśnia, że stosowanie zasady memoriałowej przy rozliczaniu przychodów jest powiązane z taką samą zasadą wynikającą z przepisów o rachunkowości. Ponadto z regułą tą koresponduje memoriałowe rozliczanie kosztów podatkowych, co umożliwia podatnikom - przy ustalaniu dochodu do opodatkowania, uwzględnianie kosztów uzyskania przychodów, które nie zostały jeszcze zapłacone.

"Ewentualne wprowadzenie zasadniczo odmiennych - od tych przyjętych w rachunkowości - regulacji w tym zakresie skutkowałoby nałożeniem na podatników dodatkowych obowiązków przejawiających się w konieczności prowadzenia podwójnej ewidencji" - wyjaśnia MF. Jedna z nich byłaby prowadzona dla celów rachunkowych, a druga dla celów podatkowych.

"Ponadto kasowe ustalanie przychodów i kosztów uzyskania przychodów mogłoby prowadzić do braku systematycznych wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków dochodowych. (...) Minister Finansów, kierując polityką podatkową państwa, musi pogodzić z jednej strony funkcje fiskalne podatków, z drugiej ich aspekt społeczny. W aspekcie fiskalnym najważniejszym zadaniem staje się realizacja zaplanowanych dochodów budżetu państwa" - podkreśla MF.

Zdaniem resortu finansów nie można zaakceptować propozycji zmierzającej do zastąpienia memoriałowej metody rozliczania przychodów i kosztów metodą kasową. Można jednak rozważyć propozycję dotyczącą korekty podstawy opodatkowania po stronie dłużnika - w przypadku braku zapłaty w ciągu 30 dni od upływu terminu płatności przewidzianego w przepisach, umowie lub na fakturze.

"Podejście takie, z jednej strony nie wiązałoby się z wystąpieniem negatywnych skutków dla budżetu, z drugiej natomiast eliminowałoby swoistego rodzaju "zachętę" do niepłacenia zobowiązań w ustalonym terminie (możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów kwot niezapłaconych w terminie)" - wyjaśnia Ministerstwo Finansów. W informacji zaznaczono, że obecnie nie są prowadzone żadne prace związane z ewentualnymi zmianami w tym zakresie. (PAP)

mmu/ je/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Baca
Jak można oczekiwać że Tuskiści zaprzestaną rabować ?? w Niemczech tego niema, a to też podobno Europa.
~Franio
Pewna firma 5 lat temu straciła wypłacalność. Złożyła wniosek do Sądu o postępowanie układowe - redukcję 40% długów i rozłożenie reszty na spłaty. Wierzyciele byli za - Sąd zastanawiał się 7 miesięcy nad ustanowieniem nadzorcy. Nadzorca przez kolejne 6 miesięcy skutecznie hamował działalność firmy i Sąd ogłosił jej upadłość, a nadzorcę Pewna firma 5 lat temu straciła wypłacalność. Złożyła wniosek do Sądu o postępowanie układowe - redukcję 40% długów i rozłożenie reszty na spłaty. Wierzyciele byli za - Sąd zastanawiał się 7 miesięcy nad ustanowieniem nadzorcy. Nadzorca przez kolejne 6 miesięcy skutecznie hamował działalność firmy i Sąd ogłosił jej upadłość, a nadzorcę ustanowił Syndykiem. Lata mijają, Syndyk ma się dobrze, Sąd chyba też, a niewielki majątek firmy rozpływa się w nicość. Pracownicy się rozpierzchli, więc nikt nowy nie spróbuje odtworzyć działalności. I wszystko zgodnie z prawem. I wszystko na koszt podatników, bo wierzyciele już dawno stracili cień nadziei.
~Ure
Metoda kasowa byłaby niby zła, ale stała zasada pozwalająca zaliczyć w koszty i podatku Vat tylko faktury zapłacone w określonym terminie byłaby korzystna pod względem nacisku na zalegających z płatnościami, a nie byłaby niekorzystna dla budżetu, a nawet korzystna, gdyż wystawiający płacił by na ogólnych zasadach, a płacący w razie Metoda kasowa byłaby niby zła, ale stała zasada pozwalająca zaliczyć w koszty i podatku Vat tylko faktury zapłacone w określonym terminie byłaby korzystna pod względem nacisku na zalegających z płatnościami, a nie byłaby niekorzystna dla budżetu, a nawet korzystna, gdyż wystawiający płacił by na ogólnych zasadach, a płacący w razie braku zapłaty miałby wyższą podstawę opodatkowania. To byłby dobry krok na początek.
~rzyg
PIERDEZISTOŁKI ZBROJNEJ ORGANIZACJI ROZBÓJNICZEJ łupią niewolników dla dobra swego. Niech ich szlag trafi!

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki