
PAP/EPA
Gazeta ustaliła, że badania przeprowadzali przez miesiąc polscy prokuratorzy i biegli. Wrócili dwa tygodnie temu. Informację o tym, że prokuratura od kilkunastu dni zna wyniki ekspertyz, potwierdził gazecie prokurator generalny Andrzej Seremet.
| »Kaczyński: należy sprawdzić hipotezę zabójstwa technika z Jaka-40 |
"Rzeczpospolita" pisze, że polscy prokuratorzy pojechali do Smoleńska badać wrak, bo mieli wątpliwości co do rosyjskiej ekspertyzy pirotechnicznej. Nasi biegli odmówili podpisania ostatecznej opinii o przyczynach zgonu osób z pokładu samolotu bez dokładnego przebadania wraku.
Ślady trotylu na 30 fotelach lotniczych
Do Smoleńska wraz ze śledczymi pojechali biegli pirotechnicy z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego.
![]() | » Brudziński: to byłby przełom w śledztwie |
Dziennik podaje, że już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały między innymi, że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urządzeń wyczerpało skalę.
Prokurator poinformował premiera
"Rzeczpospolita" informuje, że prokurator generalny osobiście przekazał informacje premierowi. Od powrotu Polaków ze Smoleńska trwają intensywne konsultacje, co dalej robić z odkryciem.
| »Komisja Millera wylicza błędy, które doprowadziły do katastrofy |
Komentator gazety zwraca uwagę, biegli na razie nie są w stanie określić, skąd we wraku wzięły się materiały wybuchowe. Według jednej z hipotez, mogą pochodzić z II wojny światowej. Pod uwagę brana jest również hipoteza, że pojawiły się na wraku już po jego przetransportowaniu na miejsce, w którym obecnie leży. Jednak ślady znaleziono zarówno na obudowie jak i wewnątrz samolotu.
Graś: komisja Millera wznowi prace?
Rzecznik rządu Paweł Graś nie wykluczył wznowienia prac komisji pod przewodnictwem Jerzego Millera po informacji prokuratury ws. doniesień "Rzeczpospolitej".
| »Jerzy Miller: Nie można wskazać jednej przyczyny katastrofy smoleńskiej |
Naczelna Prokuratura Wojskowa zapowiedziała, że odniesie się do informacji "Rzeczpospolitej" jeszcze dziś.
Ekspertyzy potwierdzają przyczynę katastrofy ustaloną przez komisję
Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek powtarza, że ekspertyzy jego komisji potwierdzają podaną przez nią przyczynę katastrofy pod Smoleńskiem.
W rozmowie z IAR odniósł się w ten sposób do publikacji "Rzeczpospolitej", która ujawniła, że polscy prokuratorzy znaleźli na wraku tupolewa materiał wybuchowy. Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych powiedział, że nie może komentować publikacji prasowych, niepotwierdzonych przez prokuraturę.


























































